Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 marca 2018

Bananowe muffiny z masłem orzechowym i czekoladą - bezglutenowa Wielkanoc :) (bez cukru)


....oczywiście, nasza Wielkanoc nie będzie całkowicie bezglutenowa, bo zbyt uwielbiamy wszelkie bułeczki i tradycyjne ciasta, jednak z przyjemnością próbujemy takich przepisów jak TEN. :)


Pyszne, bananowe muffiny z masłem orzechowym i czekoladą posmakują chyba każdemu, bez wyjątku!
Nie są mocno słodkie, bo poza dojrzałymi bananami nie dosładza ich nic więcej! 
Poza tym są przyjemnie zbite od mąki kokosowej, z wyczuwalnymi pod zębami, przyjemnie chrupiącymi kawałkami gorzkiej czekolady.
Eh, no i to masło orzechowe...
Taka jedna babeczka to żaden grzech!
To tylko 250 kcal.. ;)

...ale w Wielkanoc (i nie tylko) nie ma co ich liczyć!
Takie piękne, wiosenne święta są tylko raz do roku, więc spędźmy je w ciepłym, rodzinnym gronie.
Bez trosk, w słodkiej, domowej atmosferze. :)

Bananowe muffiny z masłem orzechowym i czekoladą - bezglutenowe
/12 muffinów/
(wartość energetyczna jednej babeczki - ok. 250 kcal)


  • 3-4 dojrzałe banany
  • 3 jajka w temperaturze pokojowej
  • 3 łyżki oleju kokosowego, rozpuszczonego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (można użyć jednej saszetki cukru wanilinowego)
  • 1/3 szklanki masła orzechowego (u mnie z kawałkami orzeszków)
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej (50 g)
  • 1/3 szklanki kakao
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/4 szklanki posiekanej, gorzkiej czekolady
  • + masło orzechowe i odrobinę posiekanej czekolady na wierzch babeczek
  • + ew kolorowe, słodkie jajeczka (u mnie: wielkanocne m&m'sy) do dekoracji
1. Nagrzej piekarnik do 180 stopni, a formę na muffiny wyłóż papilotkami.

2. W misie miksera, zmiksuj banany, jajka, olej kokosowy, ekstrakt waniliowy (bądź cukier) i masło orzechowe, aż masa będzie puszysta i gładka.

3. Dodaj mąkę kokosową, kakao, sodę, proszek do pieczenia i sól i wymieszaj tylko do połączenia się składników. Dodaj posiekaną czekoladę i wmieszaj w ciasto.

4. Napełnij tak przygotowanym ciastem papilotki w formie na muffinki, wyrównaj wierzch i na każdą z nich nakładaj łyżeczkę masła orzechowego i za pomocą wykałaczki lub końcówki noża, rozprowadź masło po powierzchni babeczki tworząc esy floresy. :) Posyp resztą posiekanej czekolady.

5. Piecz w nagrzanym piekarniku przez ok 20 minut, aż patyczek wetknięty w środek babeczki będzie suchy. 

6. Wyciągnij babeczki z piekarnika i gdy już lekko przestygną, wystudź je całkowicie na kratce z piekarnika. 
Możesz je potem udekorować dowolnie, wielkanocnymi, słodkimi jajeczkami, bądź jak lubisz. :)


poniedziałek, 5 lutego 2018

Donaty czekoladowo - pomarańczowe, pieczone pączki z dziurką


''Po wielu latach i próbach(...)dojdzie do pewnych wniosków i uzna, że to, co zawsze uważał za romantyczne - w istocie przeszkadza w nauczeniu się tego, co niezbędne do potrzymania związku.
Przekona się,(...)że jeśli chce, by jego związek funkcjonował, musi zrezygnować z uczuć, które do niego doprowadziły.
Nauczy się, że miłość to raczej umiejętność niż entuzjazm.''
Alain De Botton, Prawdziwa historia miłości



W tym roku nie podejmuję się kolejnej (z resztą, średnio udanej) próby smażenia pączków. 
Wychodzę z założenia, że w tym najlepsze są babcie i nie należy tego próbować zmienić. ;)


Z pączków do porannej lektury i kawy wcale jednak nie rezygnujemy! :)
Zakupiliśmy świetną formę do pieczenia donatów, czyli dziurawych pączków, na które przepisy będą się tu pojawiać jeszcze przed Tłustym Czwartkiem. 
Na pierwszy rzut idą czekoladowe pączki z pomarańczowym sznytem!
Pyszne, miękkie, podwójnie czekoladowe donaty z sokiem pomarańczowym w cieście i czekoladowej polewie...
Uwaga, ciężko się od nich oderwać! ;)



Z podanego przepisu równie łatwo upieczecie czekoladowo-pomarańczowe muffinki w tradycyjnej formie!
Donaty czekoladowo - pomarańczowe
/ok 12 sztuk/

na ciasto pączkowe:
  • 190 g pszennej mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 50 g szklanki kakao 
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej 
  • 60 ml soku z pomarańczy (może być wyciśnięty, może być z butelki)
  • 1 duże jajko
  • 100 g brązowego cukru
  • 120 g jogurtu greckiego
  • 2 łyżki masła roztopionego
  • skórka otarta z jednej pomarańczy
na czekoladową polewę (u mnie dodatkowo lukier z różowym barwnikiem)
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżeczki miodu
  • 30 g masła
  • 2 łyżki soku z pomarańczy
  • kolorowe posypki do dekoracji
W misce wymieszaj suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, kakao i gałkę muszkatołową i skórkę pomarańczową. Odstawić na bok.

W drugiej misce połącz sok, jajko, cukier, jogurt i masło, wymieszaj do połączenia się składników.
Dodaj mokre składniki do suchych i krótko wymieszaj, tylko do połączenia się wszystkiego.

Piekarnik nagrzej do 180 stopni, foremkę na pączki z dziurką (bądź muffiny) wysmaruj masłem.
Napełnij pączkowym ciastem foremkę, do 3/4 wysokości zagłębień.
Piecz pączki ok. 10 minut, do suchego patyczka.


Czekoladowa polewa:

W kąpieli wodnej, roztop i połącz ze sobą połamaną na kosteczki czekoladę, masło i miód. Mieszaj do całkowitego rozpuszczenia czekolady i powstania gładkiej, roztopionej masy czekoladowej. Odstaw na chwilkę do lekkiego ostygnięcia i dodaj sok z pomarańczy.
Tak przygotowaną polewą dekoruj pączki, obsypując je następnie kolorową posypką. :)

piątek, 15 grudnia 2017

Muffinki piernikowe FIT! (prawie) wegańskie



Różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uparcie obecną iluzją.
''Dark''


Święta Bożego Narodzenia to czas wielu pięknych chwil, wielu rodzinnych spotkań, prezentów, wielu uśmiechów i...wielu kalorii, niestety! ;)

Wiadomo, że święta są raz do roku i nieprzyzwoitością byłoby odmawiać spróbowania tych wszystkich pyszności, ale...przecież zawsze można przygotować świąteczne smakołyki w wersji fit!

Często prosicie mnie o przepisy bardziej ''odchudzone'', z mniejszą ilością cukru czy nawet...wegańskie! 
Czemu by nie upiec wegańskiego ciastka w...ciastku? :)
Wilgotne, piernikowe babeczki, a w każdej z nich kruchy, piernikowy ludzik z pełnoziarnistej mąki...
Babeczki prawie bez cukru, bez tłuszczu no i bez jajek - są naprawdę prze-sma-czne! :)



Ten przepis miał być właściwie całkowicie wegański, jednak... zapomniałam schłodzić mleczko kokosowe przed jego ubiciem na kokosową śmietankę!
Z braku laku, powstał już niestety nie wegański, ale wciąż lekki, pyszny krem twarożkowy. 

Więc, jeśli zależy Wam na całkowicie wegańskich muffinkach - uprzednio dobrze schłodźcie w lodówce mleko kokosowe, a potem zróbcie wegańską, kokosową bitą śmietankę. :)

Piernikowe ludziki wegańskie
/ok 10-15 ciasteczek/
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 75 g cukru trzcinowego
  • 1/4 szklanki oleju roślinnego
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • szczypta cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej 
  • 5 łyżek lodowatej wody (lub więcej, do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Wszystkie składniki wyrobić na jednolite ciasto, dość zwarte, ale nie suche.  Przykryć i odstawić do lodówki na 30 minut, do schłodzenia. 
Schłodzone ciasto lekko wyrobić w rękach, rozwałkować na cienki placek i wykrawać, za pomocą foremki do ciastek (u mnie ludzik piernikowy) ciasteczka, układać je w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez 8-10 minut. Po ostygnięciu dowolnie udekorować.

Muffiny piernikowe FIT (prawie) wegańskie
/6 muffinek/

  • 1/2 szklanki mąki pszennej + 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • ok 160 ml mleka roślinnego (u mnie napój sojowy)
  • 1 łyżeczka octu winnego lub jabłkowego
  • 1/4 szklanki puree jabłkowego (dałam taki ze słoiczka dla niemowląt)
  • 50 g cukru+ 25 g erytrolu lub ksylitolu bądź dowolnego słodziła (można całość zastąpić cukrem)
  • 1 łyżka przyprawy piernikowej
  • pół łyżeczki cynamonu
  • niepełna łyżeczka sody oczyszczonej
  • odrobina ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
dowolny krem: u mnie twarożkowy - 400 g twarożku śmietankowego zmiksowane z 3/4 szklanki śmietanki 30% lub 36% i 3/4 szklanki cukru pudru


Mieszankę mąk z kakao, cukrem, sodą, solą przesiej do dużej miski.
W mniejszej misce połącz napój sojowy z octem i ekstraktem waniliowym, odstaw na chwilę. Nagrzej piekarnik do 180 stopni.

Do miski z suchymi składnikami dodaj mokre, a następnie dodaj puree jabłkowe. Pomieszaj wszystko łyżką, ale tylko do dobrego połączenia się składników, nie za długo. 

Muffiny przełóż do formy wyłożonej papilotami i piecz nagrzanym piekarniku 18-20 minut, do suchego patyczka.
Po przestygnięciu udekoruj babeczki ulubionym kremem i wegańskimi, piernikowymi ludzikami. :)

niedziela, 19 marca 2017

Mini serniczki Oreo z truskawkami i borówkami


''Lecz biedny jestem: me skarby – w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy,
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.''
William Butler Yeats




Czasem wydaje mi się, że moje życie to niezły film, z absolutnie chaotycznym scenariuszem. 
I chyba lubię te nagłe zwroty akcji, suspensy i w końcu szczęśliwe (nie)zakończenia. 
Planuje jedno - wydarza się drugie, nie planuję nic - dzieje się wszystko.
Ostatecznie, zamiast znów uciekać - zostaję, by piec po nocach sernik, rozmawiać do i od rana
i pić kawę ze spienionym mlekiem, kiedy właśnie wystukuje te słowa.
I już nie muszę odgrywać żadnej roli.
Zostaję - ale tym razem nie sama.

Serniczki są, bo kocham serniki i piec, a Ktoś, kto robi lepsze zdjęcia ode mnie, lubi ciastka Oreo, więc może można to pogodzić.
W mikro wersji, z owocami i białkowym twarogiem, bo staramy się robić masę, a ja właściwie to rzeźbę,
więc jeden mini serniczek (no, góra dwa! ;)), polany roztopioną, białą czekoladą, to akuratna dawka słodyczy na dzień.
Bo...czy trzeba jej jeszcze więcej? :)


Mini serniczki Oreo z truskawkami i borówkami
/12 mini serniczków/
  • 250 g twarogu półtłustego (użyłam takiego w kostce), ale dobrze, by był zmielony, ja swój zmieliłam w blenderze
  • 250 g ricotty
  • jedno opakowanie budyniu śmietankowego (proszek)
  • małe opakowanie cukru wanilinowego
  • 1 jajko
  • 150 g ciastek Oreo
  • 150 g cukru
  • tabliczka białej czekolady
  • truskawki, borówki lub maliny
Piekarnik nagrzać do 180 stopni, formę na muffinki wyłożyć papilotkami.
Ciasteczka pokruszyć na większe kawałki, wyłożyć nimi spód papilotek, wyrównać.
Twaróg zmiksować z ricottą, na gładką masę. Dodać jajko, proszek budyniowy, cukier wanilinowy i zwykły.
Masę serową wyłożyć na ciasteczkowe spody w papilotkach, wyrównać i wsadzić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 15 minut, wystudzić i schłodzić przez noc w lodówce.
Rano udekorować roztopioną w kąpieli wodnej białą czekoladą i ulubionymi owocami. :)



              

sobota, 24 września 2016

Muffiny podwójnie czekoladowe i dżem z Porto - wspomnienie wakacji


Podróże to jedyna rzecz, którą możesz kupić, a uczyni Cię bogatszym.


Jestem w stanie okrągły rok ubierać się w second handach i jeść odsmażany makaron z warzywami, a wszystkie oszczędności odkładać na podróże.
Nie potrzebuję luksusów, hummussów, metek celvina kleina, pomadek z MAC'a, raybanów i sushi w porze lunchu.


Nie potrzebuję wiele, choć słodkości...nigdy sobie nie odmówię! ;)
A już na pewno nie tak moocccnoo czekoladowych muffinek! 

Mimo, że muffiny to nie typowy wypiek, który kojarzyłby mi się z wakacjami w Portugalii...właśnie o ich upieczeniu marzyłam wracając do Polski! :)
Dlaczego?
Kiedy po przylocie z Lizbony na berlińskie lotnisko, oczekiwaliśmy 3 godziny na polskiego busa do Wrocławia, wygłodniałe, pałaszowałyśmy sałatkę w terminalowym bistro. 
To właśnie stamtąd, na całe lotnisko, rozpościerał się najsłodszy zapach czekoladowych muffin, wypiekanych na następny dzień (było po 11 w nocy), dla wygłodniałych podróżujących.
Niestety, na zapachu się skończyło, bo muffiny skrzętnie pakowane pod ladą, wyczekiwały kolejnego dnia.


W sobotni poranek, zaraz po śniadaniu, od razu zabrałam się do dzieła, by już po godzinie...cały dom pachniał jak najlepsza czekoladziarnia! :)
Cóż będę ukrywać - zjadłam całe dwie, jeszcze gorące muffiny, obsmarowane pamiątkowym, gruszkowym dżemem, z dodatkiem wina Porto. 
I wiecie co?
Tak właśnie smakuje mój dom.
Ciepły, dobry, pełen słodkich wspomnień i świeżych, pachnących marzeniami, inspiracji.

Muffiny podwójnie czekoladowe
/11 - 12 muffinek/
  • 300 g mąki
  • 80 g gorzkiego kakao
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g masła rozpuszczonego
  • 250 g cukru
  • 250 g kefiru
  • 2 jajka
  • 150 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej
Piekarnik nagrzej do 200 stopni. Formę na muffinki wyłóż papilotkami.
Mąkę wymieszaj w misce z kakao, proszkiem i soda. W drugiej misce wymieszaj do połączenia rozpuszczone masło, kefir, cukier i jajka. Dodaj mokre składniki do suchych i wymieszaj tylko do połączenia się składników. Dodaj 3/4 posiekanej czekolady i wmieszaj w ciasto. Ciasto nakładaj do papilotek do pełna, posyp resztą posiekanej czekolady. Piecz ok 20 minut, lub do tzw. 'suchego patyczka'. :)
Można jeść od razu, jeszcze gorące, posmarowane ulubionym dżemem, np gruszkowym lub morelowym. :)


sobota, 23 maja 2015

Muffiny kukurydziane z borówkami - mądrości z Krainy Czarów

''Alicja nagle zauważyła pod stolikiem małe, szklane pudełeczko. Otworzyła je i znalazła w środku ciasteczko z napisem: zjedz mnie, pięknie ułożonym z rodzynków.
 - Dobrze, zjem to ciastko - rzekła Alicja. - Jeśli przez to urosnę, to dosięgnę kluczyka, jeśli zaś jeszcze bardziej zmaleję, to będę mogła przedostać się przez szparę w drzwiach. Tak czy owak, dostanę się do ogrodu, a reszta mało mnie obchodzi. Odgryzła kawałek ciastka i czekała z niepokojem, trzymając rękę na czubku głowy, aby zbadać w ten sposób, czy rośnie czy też maleje. Przekonała się jednak ze zdziwieniem, że jest nadal tego samego wzrostu. Co prawda zdarza się to zwykle ludziom jedzącym ciastka, ale Alicja przyzwyczaiła się tak bardzo do czarów i niezwykłości, że uważała rzeczy normalne i zwykłe - po prostu za głupie i nudne. 
Jeszcze parę kęsów - i po ciastku.''  
                                                   -Lewis Caroll, Alicja w Krainie Czarów
Okazuje się bowiem, że można jeść wszystko i nie tyć - a już na pewno nie od razu i nie w oka mgnieniu.
Czym jest bowiem życie pełne lęków, wątpliwości i wyrzeczeń?
Wszystko jest dla ludzi, no i przecież ''zakazany owoc'' zawsze smakuje lepiej.
Nawet, jeśli jest z pozoru kalorycznym, rujnującym naszą dietę ciastkiem.
Lub uroczą babeczką. ;)

Po której zjedzeniu...nie dzieje się zupełnie nic.
Poza uczuciem radości z pysznego jedzenia. :)


Muffiny z borówkami, to pyszne, bardzo sycące babeczki wzbogacone mąką kukurydzianą nadającą im śliczną, złocistą barwę.
Pięknie pachną wanilią, a ich wierzch przyjemnie chrupie pod zębami dzięki słodkiej, cukrowej skorupce. 
Słodycz muffinek przełamują kwaskowate borówki...
Trudno się im oprzeć! :)
Genialny przepis  jest od Marthy Stewart
Muffiny kukurydziane z borówkami
/6 standardowych muffinek/
(wartość energetyczna 1 babeczki - ok. 300 kcal)

  • 165 g mąki pszennej
  • 60 g mąki kukurydzianej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g masła, miękkiego
  • 80 g cukru
  • łyżka cukru wanilinowego
  • 1,5 łyżki miodu (zastąpiłam syropem klonowym)
  • 80 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • pół szklanki borówek (ok. 70 g)
  • cukier do posypania muffinek, u mnie wanilinowy
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę do pieczenia babeczek wyłożyć papilotkami.
W misce zmiksować masło z cukrami i miodem. Ciągle miksując, dodać jajko.

W drugiej misce wymieszać mąkę pszenną z kukurydzianą oraz z proszkiem do pieczenia. 
Dodać suche składniki do mokrych, lekko wymieszać i dodać mleko, po czym dokładnie wymiesać na jednolitą konsystencję. Ciasto będzie dość gęste. Na koniec dodać borówki i delikatnie wmieszać je w ciasto (jeśli będą świeże i jędrne nie powinny nam popękać przy mieszaniu :) ).

Ciasto nakładać do pełna papilotek. Palcem zanurzonym w wodzie, wygładzić wierzch każdej babeczki, po czym posypać każdą z nich cukrem. Piec muffinki przez 20-25 minut, aż zrobią się złociste, a patyczek w nie wetknięty będzie suchy.  :)



sobota, 7 lutego 2015

Muffiny brownies z gruszką - baaardzo czekoladowe

Planujesz jak wszyscy upiec pączki, gdy nagle, w jakimś pismaku z przepisami, natrafiasz na zdjęcie TAKICH babeczek.
Potem nie możesz spać, bo śnią Ci się po nocach, a nieposkromiona chęć na czekoladę tylko się wzmaga ( i nie pomaga nawet sztampowa kanapka z nutellą i bananem, zjedzona na kolację! :O)
Nie masz wyboru, musisz wtedy upiec babeczki, a pączki przesunąć na kolejne ''kiedyś'',  mimo, że do Tłustego Czwartku pozostało raptem 5 dni (obiecuję, zdążę!).
Poza tym, jakiś czas temu, trochę dla śmiechu, kupiłam ogromną gruszkę, o wadzę 600 g (dla przybliżenia sprawy: to jak ok. trzy gruszki 'standardowej' wielkości).

Nie pozostało mi nic innego, jak godnie ją wykorzystać... piekąc ujrzane w magazynie babeczki - ale w rozmiarze XXL! :D
Wy, możecie oczywiście użyć standardowej, muffinowej formy, piekąc 12 babeczek o klasycznej, babeczkowej wielkości. 
No, chyba że też, ''dla żartu'' kupiliście ponad pół kilową gruchę...
Muffiny nie na darmo nazywałam ''brownies'' - w ich składzie, są całe, dwie tabliczki ciemnej czekolady!
Dzięki temu, są baaardzo czekoladowe, ciężkie, gliniaste i - co ciekawe - dość wytrawne (możecie sypnąć więcej cukru bo babeczki są mało słodkie).
Podczas ich pieczenia, cały dom zmienia się w pachnącą, Fabrykę Czekolady...

Przepis z magazynu ''Moje smaki życia'', nr 2 luty 2015.
Muffiny brownies z gruszką 
/12 standardowych babeczek lub 6 babeczek XXL/
(wartość energetyczna standardowej babeczki - ok 200 kcal)

  • 1 i pół szklanki mąki pszennej
  • 20 g kakao gorzkiego
  • 1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200 g czekolady gorzkiej
  • 2 jajka
  • 100 g cukru (możecie spokojnie dać 150 g, babeczki będą wtedy wystarczająco słodkie)
  • 250 ml jogurtu naturalnego (użyłam greckiego light)
  • 90 g masła
  • 3 średniej wielkości gruszki (lub jedna gigant :D)
W garnku roztop na średnim ogniu masło, zdejmij z palnika i dodaj posiekaną czekoladę - mieszaj do momentu, aż czekolada całkowicie się rozpuści (możesz lekko podgrzać znów na kuchence).
Mąkę wymieszaj z kakao, proszkiem i sodą. 

W drugiej misce ubij jajka z cukrem, miksując dodawaj jogurt i wystudzoną czekoladę z masłem.
Masę połącz z suchymi składnikami (wymieszaj, nie miksuj). Przelej do formy wyłożonej papilotkami. Umyte gruszki pokrój w plastry (wzdłuż, z gniazdami nasiennymi). Wbij je w muffiny. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz ok. 15 min w temp. 200 st. C (tak, by środek pozostał lekko płynny, a gruszki się nie przypaliły).
;)


środa, 14 maja 2014

Nocne bułeczki razowe i babeczki z rabarbarem - na niedzielne śniadanie

Nie będę Was kłamać, i tak by to nic nie dało.
To MIAŁY BYĆ nocne bułeczki i MIAŁO BYĆ bardzo dobre, duże ciasto z rabarbarem (a na zdjęciach widzicie babeczki, nie?).
Bułki wyrastały 22 godziny (w tym 12 wcale nie w nocy), a rabarbarowy zakalec zamiast w koszu, wylądował ponownie w piekarniku, w formie babeczek, które były całkiem niezłe, ale poważnie wolałabym oryginał.
Nie wiem o co chodzi, bo kurczowo trzymałam się przepisów. No, może tylko zamieniłam otręby na mąkę żytnią, a na malutką tortownicę wlałam tyle ciasta, co na trzy placki...
Jasne, mogłabym teraz podać te nieszczęsne przepisy, licząc, że może - a nóż - Wy nie będziecie płakać nad blachą pełną niedopieczonego ciasto-budyniu, ciesząc się o poranku smakiem bułek, które magicznie wyrosły przez noc w lodówce.
Mogłabym - tylko na czyje ryzyko? ;)

Zostając przy zdjęciach niedzielnego (ostatecznie pysznego!) śniadania, pozostawiam Was z lekką nutką niedosytu. 

I poprawę obiecuję, co poświadcza niebiański zapach...bardzo dobrego, dużego ciasta z rabarbarem, które przed godziną wyciągnęłam z piekarnika. ;)

sobota, 3 maja 2014

Babeczki Stokrotki z białą czekoladą - na (nie)słoneczną majówkę

Sama nie wiem, czy bardziej chciało mi się zjeść babeczki, czy po prostu je upiec. ;)
Nie jestem jakąś mega fanką cupcake'ów, muffinek czy mini babeczek, a porządny kawał ciężkiego sernika to to, co lubię najbardziej.
Babeczki piekę zwykle z dwóch powodów:
1. kiedy mam ochotę na coś (pseudo)dietetycznego i (w miarę)małego, jak TE pełnoziarniste, z białą czekoladą, albo TAKIE żytnie, z owocami
2. kiedy chcę zrobić coś bardzo ładnego, jak w przypadku TYCH babeczek-sówek, z oreo.
 Tym razem...postawiłam na wygląd. ;)
Miało być nie tylko smacznie, ale też bardzo uroczo.
W końcu nie codziennie zostaję się ciocią TAKIEGO ładnego kwiatuszka... ;)

Takie muffinki - stokrotki możecie zrobić z każdych swoich ulubionych babeczek.
Wystarczy polać je dowolną polewą i ozdobić kupnymi piankami oraz kolorowymi cukierkami.
Ja upiekłam swoje kwiatuszki z białą czekoladą - w środku i na wierzchu. ;)
Sprężyste, puchate i miękkie wnętrze oblane lepką, czekoladową chmurką...
Uwaga! 
Te kwiatuszki rozkwiecą każdą Waszą majówkę - nawet bez udziału słońca! ;)
Babeczki Stokrotki z białą czekoladą
/12 standardowych babeczek/
(wartość energetyczna 1 babeczki - ok 300 kcal)
  • 150 ml mleka (2/3 szklanki)
  • 150 g margaryny (3/4 kostki)
  • 100 g białej czekolady (1 tabliczka)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 200 g mąki (1,5 szklanki)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 110 g cukru (2/3 szklanki)
  • szczypta soli
  • 2 roztrzepane jajka
 na polewę:
  • 50 g białej czekolady
  • 2 łyżki śmietanki kremówki
dodatkowo:
  • kwadratowe pianki marshmallows
  • kolorowe drażetki, typu m&m's
Do rondelka wlewamy mleko, dodajemy cukier waniliowy, białą czekoladę połamaną na kostki oraz pokrojone masło. Podgrzewamy na małym ogniu powoli mieszając, aż czekolada i masło rozpuszczą się. Odstawiamy do ostudzenia w chłodne miejsce. Piekarnik nagrzewamy do 160ºC. Do miski przesiewamy mąkę wraz z proszkiem, sodą i solą. Dodajemy cukier i dokładnie mieszamy. Do wystudzonej masy czekoladowej wlewamy dwa roztrzepane widelcem jajka – dokładnie mieszamy. Wlewamy mokre składniki do suchych i mieszamy łyżką do połączenia się składników (nie dłużej). Blaszkę na muffiny wykładamy papilotkami. Napełniamy je masą do 3/4 wysokości. Muffinki z białą czekoladą wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 25-30 minut.
Gdy babeczki ostygną, w garnuszku, na małym ogniu podgrzewamy połamaną czekoladę ze śmietanką, aż wszystko się rozpuści i połączy w gładką polewę. 
Babeczki dekorujemy polewą i piankami przeciętymi nożyczkami na skos (tak, żeby powstały ''płatki''), w środek każdej wsadzając kolorową drażetkę.
Poza tym - ''majówka'' na koniec kwietnia to czasem bardzo dobry pomysł... ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...