sobota, 21 maja 2016

Sernik z bzem i białą czekoladą - pachnący majem


Ślepa jestem. Oślepiona majem.
Nic nie wiem prócz, że pachną bzy(...)
~ M. Pawlikowska-Jasnorzewska

Od tygodni mam nowy, ulubiony rytuał.
Po wypiciu porannej kawy, ubieram zdeptane już trampki i idę na godzinny spacer, 
błąkam się po okolicy, 
nie wiedząc trochę gdzie iść,
zrywam dziko kwitnące bzy, 
zamykam oczy, 
wdycham zapach wilgotnego powietrza 
zmieszany z duszącą słodyczą fioletowych kwiatów.

Wieczorami powietrze jest cięższe, trochę jak przed burzą, a w przydrożnych zaroślach śpiewają słowiki - wiecie, że takie są tylko w maju?
Zresztą, wcale nie musicie wiedzieć.
Wystarczy przecież zamknąć oczy 
i słyszeć i wdychać i czuć
maj.



Sernik bzowy jest iście zmysłowy.
To kwintesencja słodyczy i delikatnej lekkości maja.
Mocno kremowa, wręcz śmietankowa masa serowa o smaku białej czekolady.
Całość otulona lekką, niesamowicie smaczną chmurką bitej śmietany osłodzoną cukrem z płatkami bzu.
Wierzch zwieńczony świeżym bukietem kwiatów...
Uczta smaków i zapachów.
I tak łatwo się zapomnieć...

(pomysł na sernik zainspirowany przepisem na tort z bloga my-happykitchen.blogspot.com/ )
Sernik z bzem i białą czekoladą
/tortownica 16 cm/

- cukier z kwiatkami bzu - wymieszać 100 g cukru z 5 łyżkami płatków kwiatu bzu - odstawić do lodówki na ok. 24h)

spód:
  • 70 g herbatników maślanych
  • 50 g masła 

Ciasteczka wsadzić do woreczka, pokruszyć na piasek, np. uderzając w nie wałkiem do ciasta. Ciasteczkowy pył wymieszać z roztopionym w garnuszku masłem. Na wyłożony papierem do pieczenia spód tortownicy oraz na boki, wyłożyć ciasteczkową masę, wyrównać, wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:
  • 600 g sera śmietankowego z wiaderka (u mnie ''Mój ulubiony'' z Wielunia)
  • 2 jajka
  • 50 g śmietanki 30%
  • 100 g białej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
  • 30 g cukru (można dać wanilinowy, będzie jeszcze ładniej pachnieć)
Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej. 
Wszystko wrzucić do miski, zmiksować do połączenia się składników.
Na schłodzony, ciasteczkowy spód wyłożyć masę serową, wyrównać,
piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, przez godzinę.
Po upieczeniu, sernik studzić w uchylonym piekarniku, następnie na noc wstawić do lodówki.
Rano przystroić wierzch :)

wierzch z kwiatami bzu:
  • 100 g śmietanki 30%
  • 3 łyżki cukru z płatkami kwiatu bzu
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier i wszystko razem ubić.
Udekorować wierzch i boki sernika, przystroić świeżymi kwiatami bzu.



sobota, 14 maja 2016

Sernik malinowy z Oreo

Co­kol­wiek za­mie­rzasz zro­bić, o czym­kolwiek marzysz, zacznij działać. 
Śmiałość za­wiera w so­bie ge­niusz, siłę i magię. 
Johann Wolfgang Goethe


I to właśnie możliwość spełniania marzeń sprawia, że nasze życie jest tak fascynujące! :)
Zawsze muszę mieć jakiś nowy cel, jakiś plan, którym żyję potem przez tydzień, miesiąc lub nawet pół roku.
Teraz, moje marzenie sięga gdzieś września, a ja już nie śpię po nocach, wypatrując najtańszych lotów, zachwycając się lazurem morza południowochińskiego, szukając noclegów u malezyjskich rodzin i zbierając ludzi chętnych na wyprawę życia. :) 

W międzyczasie realizuję te mniejsze marzenia, choćby o domowym zielniku z majowych kwiatów lub o smaku...malinowego sernika z ciasteczkami Oreo! :)
Delikatnie kremowy, wyczuwalnie malinowy, otulony puszystą chmurką bitej śmietany...
...no i te ciasteczka Oreo! - na spodzie i wierzchu sernika - niebo! 
I nawet bez różowych okularów, świat jest...jeszcze piękniejszy! :))

P.S. Też macie wrażenie, że ten sernik wygląda jak Minnie Mouse? ;)
Sernik malinowy z Oreo
/mała tortownica 16 cm/
(wartość energetyczna całego serniczka - ok. 3500 kcal)

ciasteczkowy spód:
  • 130 g ciasteczek Oreo (prawie całe opakowanie)
  • 50 g masła ( u mnie śmietankowe)

Ciasteczka wsadzić do woreczka, pokruszyć na piasek, np. uderzając w nie wałkiem do ciasta. Ciasteczkowy pył wymieszać z roztopionym w garnuszku masłem. Na wyłożony papierem do pieczenia spód tortownicy oraz na boki, wyłożyć ciasteczkową masę, wyrównać, wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:
  • 500 g sera śmietankowego z wiaderka (u mnie Delifko)
  • 100 g cukru
  • 10 g cukru wanilinowego
  • 3 białka
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 60 ml smietanki 30%
  • 125 g malin - zmiksowanych na puree
  • ewentualnie: odrobina różowego barwnika spożywczego w proszku - tyle co na czubku noża - można pominąć, ale chciałam, żeby mój serniczek był wyraźnie różowy :)
Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej. 
Wszystko wrzucić do miski, zmiksować do połączenia się składników.
Na schłodzony, ciasteczkowy spód wyłożyć masę serową, wyrównać,
piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, przez godzinę.
Po upieczeniu, sernik studzić w uchylonym piekarniku, następnie na noc wstawić do lodówki.
Rano przystroić wierzch :)

wierzch sernika:
  • 70 ml śmietanki 30%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 7 ciastek oreo (użyłam takich z podwójnym kremem)
  • maliny
Zimną śmietankę przelać do miski i miksować do momentu, aż się ubije na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką np. gwiazdką i udekorować wierzch sernika.
Na koniec poukładać ciastka oreo i maliny, wedle uznania. :)


             

niedziela, 1 maja 2016

Sernik Bounty - smak raju

Są dwie dro­gi, aby przeżyć życie. 
Jed­na to żyć tak, jak­by nic nie było cu­dem. 
Dru­ga to żyć tak, jak­by cu­dem było wszystko.
~ Albert Einstein 


Często pytacie mnie, co mam wytatuowane na nadgarstku, i dlaczego właściwie miracles - czyli cuda.
Wszystko, co do tej pory wydarzyło się w moim życiu jest tego najlepszym świadectwem.
Pokonałam trwającą 10 lat chorobę, wciąż poznaję niesamowitych ludzi i odwiedzam przepiękne miejsca.
Robię to, co kocham, czuję się dobrze z samą sobą, a ludzie dobrze czują się ze mną.
Od 4 lat, razem z Wami, tworzę to wspaniałe miejsce - Tęczę w słoiku - dzięki któremu pomogłam samej sobie, a teraz staram się pomagać Wam.
Życie doświadczało mnie, uczyło i pokazywało, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.
I, że nawet, kiedy go nie ma...cuda się zdarzają. :) 
Pasmo życia jest pełne magii i piękna, niewyjaśnionych okoliczności i niesamowitych, dobrych rzeczy, które stale przytrafiają się nam zawsze w niespodziewanym momencie.
Wystarczy je dostrzegać i...mocno w nie wierzyć. :)

Ostatni miesiąc, to kolejny mocny dowód na...cudowne zbiegi wydarzeń.
Bo oto - bang! - w jednej chwili choruję ja i mój 7-letni królik.
Ja mam nieustające, nieciekawe objawy świadczące o ciężkim, neurologicznym schorzeniu.

Pan Króliq, po operacji nowotworu, ma przerzuty. Na plecy, na płuca, na serce.
Ja w stanie dysfunkcji - on w stanie agonalnym....obydwoje cudownie zdrowiejemy!
Z dnia na dzień, bez konkretnej przyczyny, ot tak, jedynie z czystą wiarą na lepsze i siłą pozytywnego myślenia. :)

I niech ktoś mi teraz powie, że cuda się nie zdarzają? 
Teraz Wasza kolej! :)

Najlepiej zacznijcie od...tego SERNIKA! :)
To jest prawdziwy CUD. ;)
Sernik Bounty smakujący jak popularne, kokosowe batoniki oblane czekoladą!
Maksymalnie kokosowy - kokos jest tu wszędzie!
Na spodzie, w masie serowej (potrójnie kokosowej!) oraz w czekoladowe polewie.
Cud, miód i orzeszki. 
No, a właściwie orzech kokosowy. ;)
Sernik Bounty to smak raju - w maju! ;)

Sernik Bounty
/tortownica 16 cm/

spód ciasteczkowy:
  • 130 g kruchych ciastek kakakowych
  • 30 g wiórków kokosowych
  • 60 g masła (użyłam śmietankowego)
Ciastka rozkruszyć na piasek (wsadzić do woreczka, uderzyć parę razy wałkiem do ciasta), wymieszać w garnuszku z roztopionym masłem i wiórkami kokosowymi.
Ciasteczkową masę wyłożyć na spód i boki tortownicy, wyścielonej papierem do pieczenia.
Schować całość do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:
  • 500 g sera mielonego na sernik, z wiaderka (u mnie ''Mój ulubiony'')
  • 2 jajka
  • 130 g cukru
  • 130 g mleczka kokosowego z puszki - gęstego, po odsączeniu rzadkiej wody kokosowej
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 1 łyżka maki kokosowej - można zastąpić zwykłą, pszenną
Składniki umieścić w misie i zmiksować do połączenia się składników.
Wylać na schłodzony, ciasteczkowy spód. Wyrównać.
Piec przez godzinę, w piekarniku nagrzanym do 160 stopni - lub do momentu ładnego zarumienienia się brzegów serniczka.
Studzić w uchylonym piekarniku, po całkowitym ostudzeniu schować do lodówki na całą noc.

polewa czekoladowo-kokosowa:
  • 100 g mleczka kokosowego
  • 70 g czekolady gorzkiej (lub deserowej)
  • 1 podwójny batonik Bounty - posiekany
W garnuszku podgrzewać mleczko z posiekaną czekoladą, do momentu roztopienia czekolady i lekkiego zgęstnienia polewy. Ściągnąć z palnika i odstawić do przestygnięcia.
Polać wierzch sernika i udekorować posiekanymi batonikami. :)


niedziela, 17 kwietnia 2016

Sernik Snickers - z masłem orzechowym, nutellą i kajmakiem


Nie jest trudno odbudować życie. (…) Wystarczy sobie uprzytomnić, że mamy wciąż tę samą siłę, co kiedyś i że możemy się nią posłużyć tak, by przyniosła nam korzyść.
Piąta Góra, Paulo Coelho


Po 9 dniach badań, w końcu opuściłam szpital.
Cała i...chyba bardziej zdrowa, niż przed! ;)
Pobyt ten (poza doświadczeniem kilkakrotnego kłucia, pobudek o 6 na pobieranie krwi i kopania prądem przy EMG) uświadomił mi kilka ważnych rzeczy.
1) Zdrowie i choroba - nieważnie jaka - to tylko stan umysłu. Wyłącznie od nas zależy, jak będziemy się czuć - fizycznie i psychicznie.
2) Wszędzie można poznać wspaniałych, wartościowych ludzi, z którymi miło spędzi się czas; przy kawce na świetlicy, spacerku po oddziale czy kapiącej godzinami kroplówce - i nie ma znaczenia, czy mają oni 28 czy 68 lat.
3) Szpitalne jedzenie nie jest takie złe (patrz zdjęcia!). Regularne, umiarkowane porcje bez problemu można uzupełniać owocowymi przekąskami (no, ew. batonikami ;)!), a w końcu... gdzie indziej podadzą Wam śniadanie do łóżka? ;)

4) Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Bezapelacyjnie.
Z nimi zwiedzisz wszystkie, szpitalne oddziały, jeżdżąc windą góra-dół, wyjdziesz na spacer w deszczu czy małą ''ucieczkę'' do centrum handlowego, będziesz po nocach wisieć na telefonie, a w Dzień Czekolady otrzymasz worek Kinder Czekolady.
5) Lekarze mogą być bardzo przystojni. Szczególnie lekarze prowadzący - uwaga! - trochę trudniej wtedy opuścić oddział! ;)
video

Jedyne, czego mi brakowało to...pieczenia! 
Już tego samego dnia, zaraz po wejściu do domu...piekłam sernik, oczywiście. :)
Po tych wszystkich kaszkach i pomidorach bez soli - musiało być ekstremalnie - ekstremalnie słodko - sernik Snickers chodził za mną od dawna! 
No i, chyba nie muszę mówić, że...smakuje dokładnie jak czekoladowy batonik z chrupiącymi orzeszkami i ciąągnąącym się karmelem? ;)
Orzechowo-czekoladowy spód ciasteczkowy, serowa masa słodzona jedynie kajmakiem i...omójdobryboże - ten wierzch!
Masło orzechowe w połączeniu z Nutellą i posiekanymi batonikami Snickers - niebo niebo niebo.
Będziecie zauroczeni! :)

Sernik Snickers
/mała tortownica - 16 cm średnicy/

spód:
  • 60 g herbatników z czekoladą
  • 40 g orzeszków ziemnych, solonych
  • 60 g masła, roztopionego 
Ciasteczka i orzeszki pokruszyć na pył (np. w woreczku, poprzez uderzanie w nie wałkiem do ciasta). 
Ciasteczkowy proszek połączyć z masłem i masę wyłożyć na spód blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Schować do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:
  • 500 g twarogu na sernik (najlepiej Piątnica)
  • 40 g śmietanki 30%
  • 170 g masy krówkowej
  •  2 jajka
Składniki wrzucić do miski i zmiksować do połączenia.
Wyłożyć na schłodzony spód, wyrównać.
Piec w piekarniku nagrzanym do 150 stopni, przez 50 minut, aż wierzch sernika, zetnie się na środku.
Studzić w uchylonym piekarniku, po całkowitym ostudzeniu, schłodzić w lodówce, najlepiej przez całą noc.

wierzch:
  • 1 podwójny batonik snickers, posiekany
  • 150 g masła orzechowego, z kawałkami orzeszków
  • 2 łyżki Nutelli
  • ew. kilka orzeszków ziemnych solonych, do ozdobienia wierzchu i boków sernika
Masło orzechowe rozsmarować na wierzchu sernika. Łyżka nakładać delikatnie Nutellę, robiąc fantazyjne esy-floresy. Posiekany batonik poukładać na wierzchu, ozdobić garścią orzeszków ziemnych na wierzchu i bokach sernika. :)
                                            video

Emotikon video

niedziela, 3 kwietnia 2016

Sernik Milky Way Magic Star - sernik z czekoladowymi gwiazdkami

Sernik...miał być na święta.
Ale, po pierwsze: kiedy ma się wykupione wielkanocne śniadanie i świąteczny pobyt w Świeradowie-Zdrój, nikt pieczeniem serników i w ogóle szykowaniem innego jedzenia, nie zawraca sobie wtedy głowy.
Po drugie, mój obecny stan fizyczny wciąż nie pozwalał mi na przygotowanie w kuchni czegoś więcej niż kanapka z serem żółtym i pomidorem.


Moja tajemnicza choroba, niestety postępowała.
Właśnie mija drugi tydzień, od kiedy pojawiły się jej pierwsze objawy, a medycyna, oczywiście, rozkłada bezradnie ręce i nikt nie wie, co mi jest.
A opcji jest naprawdę wiele...
Nieustanne zawroty głowy, nasilone w pozycji siedzącej i leżącej (jakbym zatapiała się w łóżko, koszmar!),
niestabilność podłoża, naprzemienne drętwienie nóg, rąk, twarzy i języka.
Światłowstręt i oczopląs.
Nieśpiąc po nocach, przestudiowałam internet wzdłuż i wszerz - wiecie, czym mi to śmierdzi?
...

Po piątych odwiedzinach lekarza pierwszego kontaktu, doczekałam się skierowania do neurologa.
W trybie pilnym, ale terminy oczywiście na połowę maja - człowiek zdąży umrzeć i urodzić się kilka razy - ok.

W momentach poprawy stanu, kiedy dłonie nie wygina kolejny atak parestezji, piekę sobie sernik, na pocieszenie.
Na oderwanie myśli, na uspokojenie oddechu i nabraniu dystansu.
Na świeże podejście do sprawy - co nie zabije, to wzmocni, da mi kolejną siłę, nową naukę.
Po weekendzie spędzę kilka dni na oddziale neurologii, z trzecim wenflonem w przeciągu ostatnich kilku dni.
Cokolwiek zdiagnozują, przyjmę to na klatę.
Jak wszystko, co do tej pory.
Jak wszystko, co przynosi to wspaniałe życie.
No bo przecież jeśli nie ja...to kto?
Teraz trochę o serniku.
Dobra, jest genialny.
Mama powiedziała: ''to jeden z najlepszych, jakie upiekłaś'', a to serio silna rekomendacja.
Mama bowiem jadła wszystkie, jakie upiekłam, więc wie, co mówi.

Poza tym... to sernik o smaku czekoladowych gwiazdek Milky Way Magic Stars!
Czekoladowe gwiazdki są tutaj wszędzie!
W masie serowej, w czekoladowej polewie, a także na wierzchu i brzegach sernika! 
Czysty obłęd - jakbyście jedli jeden, przepyszny kawałek batonika milky way!
Serio, może być coś wspanialszego?
Sernik Milky Way Magic Stars
/mała tortownica - 16 cm/

spód:

  • 100 g ulubionych ciastek (u mnie owsiane i herbatniki w czekoladzie)
  • 50 g roztopionego masła
Ciasteczka wsadzić do woreczka, rozkruszyć na piasek, np. uderzając w niej wałkiem do ciasta.
Ciasteczkowy pył połączyć z roztopionym masłem. Wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę wyłożyć ciasteczkową masą, schłodzić w lodówce na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:

  • 500 g sera na serniki (najlepiej Piątnica)
  • 50 g roztopionych w kąpieli wodnej czekoladowych gwiazdek Milky Way Magic Stars
  • 2 jajka + 1 białko
  • 50 g mleka w proszku, pełnotłustego
  • 200 g cukru pudru (można dać mniej, ale jak dla mnie sernik jest idealnie słodki ^^)

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i zmiksować do połączenia się składników.
Wyłożyć na schłodzony, ciasteczkowy spód.
Sernik piec godzinę, w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
Po upieczeniu i wystudzeniu, sernik schłodzić w lodówce, najlepiej przez całą noc.

czekoladowa polewa:

  • 70 g czekoladowych gwiazdek Milky Way Magic Stars
  • 50 g śmietanki 30 %
+ czekoladowe gwiazdki na wierzch i boki serniczka
W kąpieli wodnej roztopić czekoladowe gwiazdki ze śmietanką. Przestudzić i wyłożyć na wierzch sernika.
Udekorować resztą czekoladowych gwiazdeczek.


środa, 23 marca 2016

Pełnoziarniste ciasteczka mocy - energia na...szczęśliwe życie! :)


To, co wydaje się straszne, można przetrwać, ponieważ jesteśmy tak niezniszczalni, jak nam się wydaje.
John Green''Szukając Alaski''


Ile razy sytuacja wydawała się Wam tak beznadziejna, że nie było widać żadnej opcji wyjścia?
Na przykład, zamiast na randeczce w kawiarni, lądujecie na pogotowiu, na oddziale ratunkowym, z potasem wypłukanym do zera, wenflonem i podłączoną doń kroplówką?
Pierwsze, wiosenne słońce podziwiacie zza szyby, przykrywając się ciasno nowym, lawendowym kocem, pełnym okruszków zjedzonych przed chwilą ciastek. 
Podsumowując; bezkarnie leżycie, śpicie i po prostu jecie ciastka, nabierając nowych sił - no serio, czy może być coś lepszego? :)
Pełnoziarniste ciasteczka to prawdziwe ciastka dobrej mocy!
Potrzebujecie szczęścia, fajnego życia, a może zwyczajnie uśmiechu na każdy dzień?
Żaden problem - już jedno, zjedzone ciastko zdziała prawdziwe cuda (brzmi jak telemarketing :D).
Miałam gdzież też kilka z napisem ''health'', ale chyba zjadłam je w pierwszej kolejności... ;)
Cóż, teraz zostaje mi delektować się jedynie szczęściem i dobrem... :)

Uwaga! Ciasteczka od spodu posmarowałam roztopioną, mleczną czekoladą, czego nie widać na zdjęciach, ale zapewniam Was, że ona tam jest! ;)
Pełnoziarniste ciasteczka mocy 
/20 ciasteczek/
  • 125 g masła w temp. pokojowej
  • 1 jajko
  • 3 szczypty soli
  • 250 g mąki pełnoziarnistej (u mnie pszenna)
  • 2-3 łyżki mleka
  • 120 g brązowego cukru
Masło zmiksować z cukrem na puszystą masę. Dodać sól, wbić jajko i stopniowo dosypywać mąki. 
Dolać 2-3 łyżki mleka, tak, by masa nie była zbyt sucha. Wszystko zagnieść w kulę, wsadzić do miski, przykryć folią i na 30 minut schłodzić ciasto w lodówce.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Dużą blachę z piekarnia, wyłożyć papierem do pieczenia. 

Schłodzone ciasto podzielić na 20 części, każdą z nich rozpłaszczyć na okrągłe ciasteczko i ulubionymi stempelkami wybijać napisy.

Tak przygotowane ciasteczka, układać w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ok. 15-17 minut, aż brzegi ciastek ładnie zbrązowieją.
Po ostudzeniu, każde ciacho można - tak, jak ja - posmarować od spodu roztopioną czekoladą. :)


              

poniedziałek, 21 marca 2016

VLOG! - Anoreksja i bulimia - motywacja do walki z chorobą! :)


W końcu jest!
Na youtube, właśnie pojawił się nasz (mój i Cukrowej Wróżki) pierwszy vlog, w którym odpowiadamy na jedno z  najczęściej zadawanych przez Was pytań - skąd brać motywację do walki z chorobą? 
Zapraszam do oglądania i subskrypcji mojego kanału! :)
Wkrótce pojawią się kolejne video blogi... :)


        


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...