środa, 14 lutego 2018

Mini serniczki z truskawkami - walentynkowe słodkości


''Poszukujemy osób bardziej ekscytujących nie dlatego, że wierzymy, że życie z nimi mogło być bardziej harmonijne, lecz z powodu podświadomego przeczucia, że okaże się krzepiąco znajome w swoich frustracjach.''
Prawdziwa historia miłości, Alain De Botton

Czy jest jakieś słodsze święto niż Walentynki?
No, poza Tłustym Czwartkiem oczywiście... ;)

Wszechobecne serduszka w sklepowych witrynach i reklamach, w restauracyjnych menu i oczywiście...w słodyczach! :)

Ah, czy może być jeszcze słodziej? ;)


Oczywiście, że może, bo Walentynki z walentynkowymi mini serniczkami to coś więcej niż po prostu Walentynki. :)
Bo czy serce nie zabiło Wam szybciej na widok tych uroczych, truskawkowych serduszek? ;)



Mini serniczki, poza tym, że mają cały powab zalet, jako że piękne, urocze i cudownie słodkie (przepyszne!), to robi się je wyjątkowo szybko, łatwo i bezproblemowo!
Wystarczy wymieszać kilka składników i piec serniczki w muffinkowej formie ok 25 minut.
Banalne!
Bo przecież miłość nie może być (aż tak) skomplikowana. :)



Mini serniczki z truskawkami
/12 sztuk/

spód:
  • 150 g ciasteczek owsianych
Ciasteczka rozkruszyć (np. w blenderze) i wyłożyć nimi spód papilotek, umieszczonych w formie na muffiny (warto przed umieszczeniem papilotek, natłuścić lekko zagłębienia w formie)

masa serowa: (składniki najlepiej powinny być w temperaturze pokojowej)
  • 500 g  sera na sernik (u mnie z wiaderka ''Mój Ulubiony'')
  • 1 białko jaja
  • 1 łyżka mąki pszennej lub ziemniaczanej
  • 1/2 lub 3/4 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • kilka truskawek, pokrojonych wzdłuż na plasterki, wyciętych lekko na kształt serduszek

Piekarnik nagrzać do 175 stopni.
Składniki umieścić w misce i zmiksować/zblendować na gładką masę. 
Masę serową napełnić papilotki w formie na muffiny.
Na każdy mini serniczek kłaść jeden/dwa plasterki truskawki, lekko dociskając w masę serową.
Serniczki włożyć do nagrzanego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120 stopni.
Piec 25 minut, wyjąć po upieczenie z piekarnika, a gdy lekko przestygną, schłodzić przez kilka godzin w lodówce (najlepiej całą noc).





poniedziałek, 5 lutego 2018

Donaty czekoladowo - pomarańczowe, pieczone pączki z dziurką


''Po wielu latach i próbach(...)dojdzie do pewnych wniosków i uzna, że to, co zawsze uważał za romantyczne - w istocie przeszkadza w nauczeniu się tego, co niezbędne do potrzymania związku.
Przekona się,(...)że jeśli chce, by jego związek funkcjonował, musi zrezygnować z uczuć, które do niego doprowadziły.
Nauczy się, że miłość to raczej umiejętność niż entuzjazm.''
Alain De Botton, Prawdziwa historia miłości



W tym roku nie podejmuję się kolejnej (z resztą, średnio udanej) próby smażenia pączków. 
Wychodzę z założenia, że w tym najlepsze są babcie i nie należy tego próbować zmienić. ;)


Z pączków do porannej lektury i kawy wcale jednak nie rezygnujemy! :)
Zakupiliśmy świetną formę do pieczenia donatów, czyli dziurawych pączków, na które przepisy będą się tu pojawiać jeszcze przed Tłustym Czwartkiem. 
Na pierwszy rzut idą czekoladowe pączki z pomarańczowym sznytem!
Pyszne, miękkie, podwójnie czekoladowe donaty z sokiem pomarańczowym w cieście i czekoladowej polewie...
Uwaga, ciężko się od nich oderwać! ;)



Z podanego przepisu równie łatwo upieczecie czekoladowo-pomarańczowe muffinki w tradycyjnej formie!
Donaty czekoladowo - pomarańczowe
/ok 12 sztuk/

na ciasto pączkowe:
  • 190 g pszennej mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 50 g szklanki kakao 
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej 
  • 60 ml soku z pomarańczy (może być wyciśnięty, może być z butelki)
  • 1 duże jajko
  • 100 g brązowego cukru
  • 120 g jogurtu greckiego
  • 2 łyżki masła roztopionego
  • skórka otarta z jednej pomarańczy
na czekoladową polewę (u mnie dodatkowo lukier z różowym barwnikiem)
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżeczki miodu
  • 30 g masła
  • 2 łyżki soku z pomarańczy
  • kolorowe posypki do dekoracji
W misce wymieszaj suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, kakao i gałkę muszkatołową i skórkę pomarańczową. Odstawić na bok.

W drugiej misce połącz sok, jajko, cukier, jogurt i masło, wymieszaj do połączenia się składników.
Dodaj mokre składniki do suchych i krótko wymieszaj, tylko do połączenia się wszystkiego.

Piekarnik nagrzej do 180 stopni, foremkę na pączki z dziurką (bądź muffiny) wysmaruj masłem.
Napełnij pączkowym ciastem foremkę, do 3/4 wysokości zagłębień.
Piecz pączki ok. 10 minut, do suchego patyczka.


Czekoladowa polewa:

W kąpieli wodnej, roztop i połącz ze sobą połamaną na kosteczki czekoladę, masło i miód. Mieszaj do całkowitego rozpuszczenia czekolady i powstania gładkiej, roztopionej masy czekoladowej. Odstaw na chwilkę do lekkiego ostygnięcia i dodaj sok z pomarańczy.
Tak przygotowaną polewą dekoruj pączki, obsypując je następnie kolorową posypką. :)

czwartek, 1 lutego 2018

Sernik z musem czekoladowym


Oczywiście, że złapaliśmy bakcyla 'zdrowszych' słodyczy, a kuchnia wegańska oraz proteinowa rozgościła się już u nas na dobre.
Jednak jak długo można wytrzymać bez prawdziwego kawałka ciężkiego, zbitego i prawdziwie słodkiego serniczka? 
Jak wiadomo - nie długo. ;)



Ten sernik wprost prosił się o upieczenie, gdy któregoś wieczora wpadłam na ten przepis przeglądając inspirujące zdjęcia na Pinterest'cie. 

- Ooo, zrób to! Moje smaki totalnie! - usłyszałam znad ramienia...



Cóż, nie trzeba było mnie długo namawiać. ;)
Sernik wyszedł naprawdę genialny. Ciężki, kremowy, zbity deser z grubą warstwą delikatnego, czekoladowego musu...niebo w gębie! 
Nie posiada żadnego spodu, ale to tutaj zupełnie zbyteczne! 
Bez tego sernik tworzy już idealną całość. :)

Do pełni szczęścia wystarczy jedynie filiżanka czarnej kawy i tak można już rozpoczynać leniwy weekend... 


Przepis zaczerpnięty z Kwestii Smaku
Sernik z musem czekoladowym

masa serowa:
  • 1 kg sera na sernik (u mnie ''Mój Ulubiony'' + odrobina zwykłego twarogu w kostce)
  • 3 łyżki mąki
  • 1 duża puszka (530g) mleka skondensowanego, słodzonego
  • 3 białka
  • sok z 1 limonki (lub cytryny)
+  200 g śmietany 12 lub 18% + 2 łyżki cukru pudru 

Do dużej miski włożyć ser, mąkę lub budyń, dodać mleko skondensowane, białka jajek, sok z limonki i aromat. Wymieszać łyżką lub zmiksować na gładką masę. Masę serową wylać do tortownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 30 minut aż masa będzie już prawie cała zastygnięta (trochę dłużej, około 35 minut jeśli ser był chudy i nieco rzadszy).
Wyjąć sernik i rozprowadzić na nim śmietanę wymieszaną z cukrem pudrem. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec przez 10 - 15 minut w tej samej temperaturze. Sernik wyjąć i ostudzić. Jeśli nie będziemy robić musu, po ostudzeniu sernika zdejmujemy obręcz z tortownicy i wstawiamy go do lodówki. Mus wykładamy na ostudzony sernik.



mus czekoladowy:
  • 3 jajka (oddzielnie żółtka i białka) + 3 żółtka
  • 150 g cukru (najlepiej drobny, do wypieków)
  • 1 łyżka kakao
  • 200 ml śmietanki 30 %
  • 100 g masła
  • 250 g czekolady gorzkiej


Do metalowej miski wsypać część (50 g) cukru, kakao, dodać 6 żółtek i śmietankę. Miskę umieścić na garnku z delikatnie gotującą się wodą (około 1 - 2 szklanek). Mieszać drewnianą łyżką aż masa będzie gorąca lub do czasu aż zgęstnieje i zacznie przyklejać się do łyżki.
Zdjąć miskę z garnka i od razu dodać pokrojone w kostkę masło oraz połamaną na kosteczki czekoladę (uważać, aby do miski nie dostała się woda). Mieszać aż składniki się roztopią i połączą ze sobą.
Oddzielnie ubić białka z resztą cukru na sztywną pianę: najpierw ubijamy same białka bez cukru na małych obrotach miksera następnie zwiększamy obroty miksera i ubijamy aż piana będzie sztywna. Stopniowo dodajemy cukier cały czas ubijając. Po dodaniu cukru ubijamy jeszcze przez 2 - 3 minuty aby piana była lśniąca i błyszcząca. Białka połączyć z masą czekoladową (najlepiej dodawać pianę do musu w 3 partiach), mieszając bardzo delikatnie łyżką.

Mus wyłożyć na sernik i wstawić do lodówki na minimum 4 godziny lub na całą noc. Gdy mus dostatecznie zesztywnieje obkroić sernik nożem wkoło boków tortownicy i zdjąć obręcz. Wstawić do lodówki do dalszego zastygnięcia. Sernik można posypać wiórkami z czekolady i podawać z owocami w zalewie.


niedziela, 14 stycznia 2018

Wegański 'sernik' SNICKERS - jagielnik z masłem orzechowym


Zdecydowanie bardziej od dostawania prezentów, wolę je...dawać! :)
Kiedy mój  M. na pytanie o wybór swojego hipotetycznego tortu urodzinowego pomiędzy słodkim sernikiem truflowym, a czymś bardziej zdrowym, wybiera wersję fit - nie pozostaje mi nic innego jak zrobić... TEN genialny, wegański ''sernik'' SNICKERS! 
Przyznam, jako absolutnie oddana fanka serników, podchodziłam do wegańskich jagielników i innych tofurników jak do jeża - no bo sernik to sernik i koniec - jak to tak kasza mogłaby choć ciutkę smakować jak prawdziwy, kremowy serniczek?
Otóż...no cóż - naprawdę może! Może i to jak!


Wegański sernik SNICKERS rozpływa się w ustach - kremowy, delikatny, słodki od przepysznego, daktylowego kajmaku i chrupiących, solonych orzeszków oprószonych czekoladą...
Cud, miód, orzeszki!
No właśnie, miód! 
W całym cieście nie ma w ogóle żadnego, białego cukru poza małym dodatkiem miodu w masie jaglanej i cukrem w suszonych daktylach.




Można rzec, że takie ciasto fit. ;) 
Choć wielu (zdrowych) dobroci w nim nie brak. :)
Z pewnością skusicie się na więcej niż jeden kawałek (ja zjadłam już 3 i wciąż mi mało :) )...

Przepis z genialnego erVegan, cytuję za twórcą:

Wegański 'sernik' SNICKERS - jagielnik z masłem orzechowym

Składniki na formę 15 cm
spód:
1 szklanka migdałów
ok. 5–7 sztuk suszonych daktyli
2 łyżki masła orzechowego
1 łyżka wody
1 łyżka kakao (opcjonalnie)
1 łyżka oleju kokosowego (opcjonalnie)

masa:
½ szklanki suchej kaszy jaglanej (100 g)
50 ml miodu (a nawet mniej, gdyż „karmel” jest już wystarczająco słodki)
¾ soku z 1 cytryny
½ szklanki orzechów nerkowca namoczonych przez noc lub kilka godzin

góra:
szklanka suszonych daktyli (około 25 sztuk)
2 łyżki masła orzechowego

dodatki:
orzeszki, wiórki czekoladowe



1. SpódDaktyle namocz we wrzątku przez 5 minut, a migdały zmiel na grube wióry (malakser, młynek). Namoczone daktyle zmiksuj na gładką pastę i połącz z migdałami, dodaj masło orzechowe, kakao i ewentualnie wodę, aby masa się skleiła. Na wyłożoną folią spożywczą blachę wysyp migdałowy spód i ugnieć palcami. Odłóż do lodówki do schłodzenia.
2. MasaKaszę jaglaną przepłucz, następnie zalej około 2 szklankami wody (objętość kaszy do wody około 1 : 3,5–4) i gotuj na wolnym ogniu przez około 20 minut (ja gotowałam ok 30 minut), aż kasza wchłonie całą wodę i mocno się rozklei, będzie bulgotać i pryskać (pod koniec można przykryć pokrywką).
2 łyżki kaszy jaglanej dodaj do namoczonych nerkowców i mocno je zblenduj na gładką masę, następnie dodaj do pozostałej kaszy i zblenduj wszystko na gładką masę, wlewając miód (stopniowo) oraz sok z cytryny.
UWAGA: masa nie może być zbyt słodka, gdyż spód i polewa ciasta już są wystarczająco słodkie. Poprawne ugotowanie kaszy jest kluczowe, jeśli chodzi o zastygnięcie kaszy jako masy „serowej”; podczas miksowania będzie zasychać już na krawędziach garnka. Masę wylej na schłodzony wcześniej spód, przykryj folią aluminiową, by nie wyschła, i odstaw do ostygnięcia na noc do lodówki.
3. GóraDaktyle zalej wrzątkiem i mocz przez około 15 minut, następnie przełóż do naczynia blendera bądź malaksera i zmiksuj na gładką masę razem z masłem orzechowym. Możesz ewentualnie dodać wody pozostałej po moczeniu daktyli – aż do uzyskania pożądanej konsystencji (ja lubię, gdy się lekko klei).
Masę karmelową rozsmaruj na masie „serowej”, posyp solonymi orzeszkami i wiórkami czekoladowymi. Gotowe! Zajadaj, popijając dobrą kawą.



poniedziałek, 18 grudnia 2017

Proteinowe pancakes - lekkie, świąteczne śniadanie



Szczęście człowieka nie jest uwarunkowane wielkimi sprawami, ale małymi szczęśliwymi okolicznościami, które mają miejsce na co dzień.
Meik Wiking  Hygge. Klucz do szczęścia
 
 
 
Przed świętami, wszyscy gdzieś biegniemy.
Do galerii handlowych po ostatnie prezenty, do supermarketu po kolejne kilogramy mandarynek, i do domu by odkurzyć, wyprać, nalepić pierogów i upiec blachy ciasta ( w tym roku czekają na mnie 4 przepisy + zero nadprogramowych godzin na ich wykonanie tuż przed wigilią...)
 
Ta przedświąteczna gorączka to jakiś chaos!
Dlatego na tydzień przed świętami zwalniamy tempo. 
Cieszymy się blaskiem gwiazdkowych lampek na 50 centymetrowej choince, pijemy grzane, białe wino i otulamy się miękkim, czerwonym kocem w renifery. 
Otulamy się bliskością drugiej osoby.
Za oknem w końcu spokojnie pada śnieg, prezenty leżą już spakowane, a my, niespiesznie przygotowujemy leniwe śniadanie tuż przed południem.
Pierwszy od dawna weekend bez pieczenia domowego ciasta - te  bowiem, zostawiamy sobie już na Boże Narodzenie (no, nie licząc dwóch puszek z pierniczkami z tego przepisu, które regularnie podjadamy do porannej kawki ;) )

Te placuszki to kolejny przepis z cyklu FIT.
Mamy ostatnio fazę na zdrowe, dietetyczne posiłki, szczególnie, gdy wracając po siłowni mamy ochotę na coś pysznego z dodatkiem odżywki białkowej. :)
Tym razem, wypróbowaliśmy ją w tych pysznych, śniadaniowych pancakes.
Idealne na lekki, (przed)świąteczne śniadanie, gdy Wasze brzuszki będą chciały troszkę odpocząć od bożonarodzeniowych przysmaków. :)

Proteinowe pancakes
/ok 12 sztuk, 2 porcje/
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 banan
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki białek kurzych
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli, szczypta cynamonu
  • 2 miarki białka w proszku ( u nas KFD o smaku jogurt truskawkowy )
  • 1 i 1/4 łyżki siemienia lnianego
Wszystkie składniki wrzucić do blendera, zmiksować do połączenia się składników. Na rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni, smażyć placuszki, nakładając je łyżką. Smażyć z dwóch stron do zrumienienia. 
Podawać z ulubionymi składnikami, u nas masło orzechowe, czekoladowy serek philadelphia Milka i plasterki banana + syrop klonowy. :)

 

piątek, 15 grudnia 2017

Muffinki piernikowe FIT! (prawie) wegańskie



Różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uparcie obecną iluzją.
''Dark''


Święta Bożego Narodzenia to czas wielu pięknych chwil, wielu rodzinnych spotkań, prezentów, wielu uśmiechów i...wielu kalorii, niestety! ;)

Wiadomo, że święta są raz do roku i nieprzyzwoitością byłoby odmawiać spróbowania tych wszystkich pyszności, ale...przecież zawsze można przygotować świąteczne smakołyki w wersji fit!

Często prosicie mnie o przepisy bardziej ''odchudzone'', z mniejszą ilością cukru czy nawet...wegańskie! 
Czemu by nie upiec wegańskiego ciastka w...ciastku? :)
Wilgotne, piernikowe babeczki, a w każdej z nich kruchy, piernikowy ludzik z pełnoziarnistej mąki...
Babeczki prawie bez cukru, bez tłuszczu no i bez jajek - są naprawdę prze-sma-czne! :)



Ten przepis miał być właściwie całkowicie wegański, jednak... zapomniałam schłodzić mleczko kokosowe przed jego ubiciem na kokosową śmietankę!
Z braku laku, powstał już niestety nie wegański, ale wciąż lekki, pyszny krem twarożkowy. 

Więc, jeśli zależy Wam na całkowicie wegańskich muffinkach - uprzednio dobrze schłodźcie w lodówce mleko kokosowe, a potem zróbcie wegańską, kokosową bitą śmietankę. :)

Piernikowe ludziki wegańskie
/ok 10-15 ciasteczek/
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 75 g cukru trzcinowego
  • 1/4 szklanki oleju roślinnego
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • szczypta cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej 
  • 5 łyżek lodowatej wody (lub więcej, do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Wszystkie składniki wyrobić na jednolite ciasto, dość zwarte, ale nie suche.  Przykryć i odstawić do lodówki na 30 minut, do schłodzenia. 
Schłodzone ciasto lekko wyrobić w rękach, rozwałkować na cienki placek i wykrawać, za pomocą foremki do ciastek (u mnie ludzik piernikowy) ciasteczka, układać je w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez 8-10 minut. Po ostygnięciu dowolnie udekorować.

Muffiny piernikowe FIT (prawie) wegańskie
/6 muffinek/

  • 1/2 szklanki mąki pszennej + 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • ok 160 ml mleka roślinnego (u mnie napój sojowy)
  • 1 łyżeczka octu winnego lub jabłkowego
  • 1/4 szklanki puree jabłkowego (dałam taki ze słoiczka dla niemowląt)
  • 50 g cukru+ 25 g erytrolu lub ksylitolu bądź dowolnego słodziła (można całość zastąpić cukrem)
  • 1 łyżka przyprawy piernikowej
  • pół łyżeczki cynamonu
  • niepełna łyżeczka sody oczyszczonej
  • odrobina ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
dowolny krem: u mnie twarożkowy - 400 g twarożku śmietankowego zmiksowane z 3/4 szklanki śmietanki 30% lub 36% i 3/4 szklanki cukru pudru


Mieszankę mąk z kakao, cukrem, sodą, solą przesiej do dużej miski.
W mniejszej misce połącz napój sojowy z octem i ekstraktem waniliowym, odstaw na chwilę. Nagrzej piekarnik do 180 stopni.

Do miski z suchymi składnikami dodaj mokre, a następnie dodaj puree jabłkowe. Pomieszaj wszystko łyżką, ale tylko do dobrego połączenia się składników, nie za długo. 

Muffiny przełóż do formy wyłożonej papilotami i piecz nagrzanym piekarniku 18-20 minut, do suchego patyczka.
Po przestygnięciu udekoruj babeczki ulubionym kremem i wegańskimi, piernikowymi ludzikami. :)

wtorek, 5 grudnia 2017

Pierniczki jak alpejski - prezent dla świętego Mikołaja


Chyba już można iść spać
Dziś pewnie nic się nie zdarzy
Chyba już można się położyć
Marzeń na jutro trzeba namarzyć.
 
 Andrzej Poniedzielski, ''Chyba już można iść spać''


A Wy, o czym marzycie w grudniu? 
O płatkach śniegu, które lekko topnieją na nosie, czy może
o czymś bardziej, bardziej skrytym?
W myślach piszecie list do świętego Mikołaja, głęboko wierząc, że wszystko to,
o czym śnicie się spełni. 
Najlepiej marzy się właśnie we śnie - jednak zanim zaśniecie, koniecznie upieczcie pierniczki (dla świętego Mikołaja! :) ), 
a potem już tylko czekajcie, aż...marzenia zaczną się spełniać. :) 


Te pierniczki nie bez powodu porównałam do popularnych, alpejskich pierniczków.  :)
Nie są to bowiem typowe, kruche ciasteczka o korzennym aromacie, a prawdziwe, pulchne i nadziane marmoladą pierniki oblane ciemną czekoladą!
W środku - miękkie i delikatne, z zewnątrz - otulone kruchą, lekko pękającą pod zębami polewą czekoladową... przepyszne i najlepsze!

Ich dodatkowym plusem jest to, że przechowywane szczelnie w puszce na ciastka, potrafią być świeże nawet 2 miesiące!
Nie wahajcie się więc upiec ich już teraz na nadchodzące święta. :)


przepis zaczerpnięty z Moich Wypieków
Pierniczki jak alpejskie
(robiłam z połowy porcji i wyszły mi 3 blachy podwójnych pierniczków)


Składniki:

  • 1 kg mąki pszennej
  • 8 żółtek
  • 3 białka
  • 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3 łyżki kakao
  • 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%, w temperaturze pokojowej
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki przypraw (2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka goździków, pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej, pół łyżeczki pieprzu), można zamiast dodać przyprawę korzenną do piernika
  • 250 g masła
  • 400 g miodu
  • twarda marmolada, twardy dżem do nadziewania (ja użyłam też kremu ciasteczkowego)
Dekoracja pierniczków:

  • polewa czekoladowa (250 g gorzkiej czekolady + 2 - 3 łyżki masła) - roztopić w kąpieli wodnej
  • lukier (szklanka cukru pudru + kilka łyżek soku z cytryny/wody do uzyskania pożadanej konsystencji)
  • kolorowe posypki do dekoracji ciasteczek

Dzień przed pieczeniem

Kakao wymieszać z mąką w dużej misce, odstawić.

Miód zagotować z przyprawami, odstawić. Dodać masło, poczekać aż się rozpuści, a potem wystygnie. W śmietanie rozpuścić sodę, odstawić - śmietana zwiększy swoją objętość.

Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając do powstania gęstej i błyszczącej piany. Dodać żółtka i zmiksować. Ubitą masę jajeczną wlewać do mąki i delikatnie wymieszać. Dodać miód i ponownie wymieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą, wymieszać.

Powstałe ciasto będzie dość rzadkie. Odstawić je przykryte w chłodne miejsce (do lodówki), w ciągu 24 godzin zgęstnieje.

W dniu pieczenia

Oderwać część ciasta i rozwałkować na lekko oprószonym mąką blacie na grubość 2 - 3 mm. Z ciasta wycinać pierniczkowe kształty i układać na blaszce. Na środku każdego, wyciętego kształtu położyć łyżeczkę (ilość nadzienia w zależności od średnicy foremek) dowolnego nadzienia. Na nadzienie najlepsze są powidła śliwkowe, dżem truskawkowy, gęsta konfitura morelowa, twarda marmolada, marcepan. Unikamy rzadkich konfitur i dżemów. Każdego pierniczka przykryć kolejnym wykrojonym kształtem ciasta.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, pierniczki ułożyć w niedużej odległości od siebie.

Piec w temperaturze 180ºC przez 7 - 12 minut. Wyjąć z piekarnika, wystudzić na kratce.

Pierniczki udekorować polewą czekoladową, polukrować i/lub ozdobić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...