czwartek, 10 maja 2018

Drożdżówki z rabarbarem, waniliowym budyniem i kruszonką - królewski piknik


maj
z czarnego cylindra
wyciąga garście kwiatów
coraz zieleniej
Planty
obejmują miasto (...)


Maj, majówki, kwiaty, drożdżówki.
Powietrze zagęszcza się duchotą kwitnących kwiatów, słońce rozpieszcza po koniuszki palców, a nam chce się żyć, biegać po łąkach, cieszyć wiosną, sobą i smakiem drożdżówek z rabarbarem, obsypanych dużą ilością słodkiej, chrupiącej kruszonki.

Pakujemy koszyk piknikowy, letnie ubrania, aparat, uśmiechy i wyruszamy na wycieczkę!
Cel - bajkowy zamek w Mosznej.
Siedząc na trawie, w pobliżu fontann, kwitnących kwiatów i spokojnej rzeczki - jemy w słońcu słodkie bułki, czując się po królewsku, jak w bajce. :)



Te słodkie bułeczki, wypełnione po brzegi najlepszym, domowym budyniem waniliowym, karmelizowanym w imbirze rabarbarem i chrupiącą kruszonką  są - choć dość czasochłonne - to i tak naprawdę warte zrobienia!
Zobaczycie, nie pożałujecie wcale!
Tak bowiem jadają prawdziwe księżniczki! :)

Przepis pochodzi z niezawodnych Moich Wypieków i za Dorotką też cytuję:

Drożdżówki z rabarbarem, waniliowym budyniem i kruszonką
Budyń waniliowy, karmelizowany rabarbar i kruszonkę można przygotować dzień wcześniej i przechowywać w lodówce. Przed pieczeniem wyjąć do temperatury pokojowej.


Składniki na 11 - 12 drożdżówek:
  • 500 g mąki pszennej tortowej
  • 300 ml mleka
  • 100 g masła, roztopionego
  • 1 jajko
  • 20 g drożdży świeżych lub 10 g drożdzy suchych
  • 2,5 łyżki cukru
  • szczypta soli

Dodatkowo:
  • 1 jajko wymieszane z 1 łyżką mleka do posmarowania bułeczek przed pieczeniem


Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn - tutaj instrukcja), dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).


Przygotować 2 płaskie blachy - wyłożyć papierem do pieczenia (można pominąć, jeśli forma jest nieprzywieralna).

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić. Podzielić na 11 - 12 części, każda o wadze około 70 - 80 g. Uformować okrągłe kulki (bułeczki), ułożyć na blaszce w sporych odległościach od siebie. Przykryć ściereczką, pozostawić do ponownego wyrośnięcia (od 30 - 40 minut).


Po tym czasie, używając szklanki z szerszym dnem zrobić w każdej bułeczce mocne wgłębienie (prawie do samej blachy), do wgłębienia nałożyć ok. 1 łyżki budyniu waniliowego, następnie na budyń wyłożyć łyżkę karmelizowanego rabarbaru. Posypać kruszonką. /przepis na budyń, karmelizowany rabarbar i imbirową kruszonkę - poniżej/ 


Tak przygotowane bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka (samo ciasto wokół). Piec w temperaturze 190º przez około 20 - 23 minuty. Wystudzić na kratce.


Budyń waniliowy:
  • 300 ml mleka
  • 3 żółtka
  • 50 g cukru z wanilią
  • 20 g mąki pszennej
  • 20 g mąki ziemniaczanej


W naczyniu zmiksować 100 ml mleka, cukier z wanilią, żółtka, obie mąki (najszybciej blenderem).


Do garnuszka wlać pozostałe 200 ml mleka, doprowadzić do wrzenia. Dodać zmiksowaną mieszankę i zagotować jak budyń, cały czas mieszając, do zgęstnienia.


Gotowy budyń przełożyć do salaterki i przykryć folią spożywczą w taki sposób, by folia bezpośrednio dotykała budyniu. Wystudzić.


Karmelizowany rabarbar:
  • 400 g rabarbaru, pociętego na małe kawałki (nie ma konieczności obierania)
  • 100 g cukru z wanilią
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 2 łyżki wody


Na małą patelnię wysypać cukier, wymieszać z wodą. Podgrzewać (nie mieszając już ani razu!) na średniej mocy palnika do momentu rozpuszczenia się cukru. Kiedy cukier się rozpuści lekko zwiększyć moc palnika i gotować do momentu aż karmel osiągnie złoty kolor (uważając, by nie przypalić). Dodać pocięty rabarbar, imbir, wymieszać. Pogotować do momentu aż sok puszczony przez rabarbar częściowo wyparuje. Zdjąć z palnika, wystudzić.


Imbirowa kruszonka:
  • pół szklanki mąki pszennej tortowej
  • 5 łyżek cukru
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 60 g masła, roztopionego


Wszystkie składniki na kruszonkę wyrobić pomiędzy palcami. W razie konieczności, jeśli kruszonka będzie się wydawała zbyt sucha, dodać odrobinę więcej masła.


środa, 2 maja 2018

Sernik waniliowy z rabarbarem - witaj, różowy maju!


Z niekłamanym zachwytem wciąż obserwuje zmiany, jakie cyklicznie zachodzą z roku na rok.
Patrzę, jak w zwolnionym tempie wirują w powietrzu białe kłębki mleczy, powoli transformujących się w dmuchawce, latawce, wiatr.

Podkradam lawendowe i białe bzy z na pewno bezpańskich drzewek, by koniecznie każdy stół w domu miał wiosenny klimat, choćby do następnego ranka, gdy bzy zastaję już zupełnie zwiędłe.

Ulubione, różowe drzewa kwitną dokładnie tylko tydzień i siedem dni, nigdy dzień więcej nie przyszło mi cieszyć się pastelowymi liśćmi, które za moment, pokryte brudną purpurą, niczym nie przypominają już swoich poprzednich wcieleń.

Wiosna to zdecydowanie odwieczny czas przemijania w rozkwicie.
No i zdecydowanie, wiosenny róż przemija zbyt szybko!
Łatwo jednak sobie wydłużyć ten okres, piekąc np...ciasto z malinami, ale jeszcze wcześniej...sernik z różowym rabarbarem! :)
Dobra, wiem, że różowy rabarbar nie jest w Polsce warzywem łatwo dostępnym, ale warto pokombinować z naszym tradycyjnym, czerwonawym. :)
Ja, żeby poprawić sobie humor (i wizualne wrażenia spragnione różu ;)), dodałam do przygotowanego już rabarbaru odrobinę różowego barwnika spożywczego. 
Efekt? Sami zobaczcie - uwaga - nie będą wymagane różowe okulary! ;)



Sernik jest doskonały, jak z najlepszej cukierni - równy jak stół dzięki pieczeniu w kąpieli wodnej, nieprzesadnie słodki, wyważony, zbity, waniliowy z delikatnym, kwaskowatym rabarbarem na wierzchu.
Bez słodzenia - jeden z najlepszych w ostatnim czasie! :)




Sernik waniliowy z rabarbarem 
/tortownica 23 cm/

spód ciasteczkowy:
  • 160 g ciastek zbożowych
  • 30 g masła, roztopionego
Ciasteczka rozkruszyć na pył, najlepiej w blenderze, wymieszać z roztopionym masłem, wyłożyć na spód tortownicy wyścielonej papierem do pieczenia. Wyrównać i podpiec przez 10 minut w piekarnika nagrzanym do 175 stopni.
Wyjąć, ostudzić i przygotować masę serową.

masa serowa:
  • 500 g sera na sernik, mielonego (u mnie z wiaderka, ''Mój Ulubiony'')
  • 250 ml kwaśnej śmietany 18%
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru pudru - możesz dać więcej, będzie bardziej słodki
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 małe opakowanie cukru wanilinowego
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Wszystkie składniki włożyć do miski i zmiksować do połączenia się składników - nie za długo - by nie napowietrzyć masy. 

Piekarnik nagrzać do 160 stopni, na dno nagrzanego piekarnika ustawić naczynię (np. brytfankę) wypełnioną 3/4 swojej wysokości zimną wodą.

Masę serową wyłożyć na podpieczony wcześniej spód, wyrównać, wsadzić do nagrzanego piekarnika, tak, by na najniższym poziomie piekarnika znajdowało się naczynie z wodą - będzie ono parować naszą formę z sernikiem od spodu. Piec 50 minut, po upieczeniu zostawić sernik do całkowitego ostudzenia, a następnie schłodzić go przez kilka godzin, lub najlepiej całą noc w lodówce. 

sos rabarbarowy:
  • 250 g rabarbaru
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka żelatyny w proszku
  • szczypta różowego barwnika spożywczego w proszku - jeśli chcemy uzyskać efekt różowego rabarbaru
Żelatynę w proszku zalać zimną wodą, do jej przykrycia (ok. 30 ml), odstawić na 10 minut.

Rabarbar pokroić na małe kawałki (łodyg nie obieramy). Umieścić w garnuszku, zasypać cukrem, wanilią, dodać 1 łyżkę wody. Podgrzewać na małej mocy palnika, bez przykrycia, przez około 10 minut lub dłużej, aż do całkowitego rozgotowania się i zmięknięcia rabarbaru, często mieszając (w razie konieczności można dolać dodatkową 1 łyżkę wody). Gorący i rozgotowany zdjąć z palnika, dodać napęczniałą żelatynę i dokładnie wymieszać do jej rozpuszczenia. Dodać odrobinę różowego barwnika - jeśli używamy. Wystudzić sos w temperaturze pokojowej.

Sos rabarbarowy wyłożyć na powierzchnię sernika, wyrównać. Schłodzić, a potem podawać. :)

wtorek, 17 kwietnia 2018

Sernik waniliowy z sosem truskawkowym



Czasami wydaje mi się, że mogłabym mieć osobistego coacha, który podejmowałby za mnie słuszne decyzję  który pomagałby mi przy wyborze słusznych decyzji.
Łatwiej byłoby wybrać ryzykowane podążanie za marzeniami zamiast rozsądnego spokoju.
Kilka dni bez snu, noga rozcięta przez potkniecie o klatkę królika i chaos w głowie.
W takich momentach pomaga zazwyczaj usiąść, odetchnąć i zjeść kawałek sernika z truskawkami.
Sprawdzone, polecam. :)


Zamarzył mi się sernik z rabarbarowym sosem, ale zrobiłam chyba niezły falstart, kiedy odkryłam, że owocowo-warzywne stragany świecą rabarbarowymi pustkami i całym stosem napompowanych truskawek z, jak mówią, plastiku.
Co, jak co, ale myśl o wiosennym, orzeźwiającym serniku z owocami wzięła górę.
Zamiast tradycyjnego musu - sos z gorących, gotowanych truskawek, w sumie to o konsystencji domowego dżemu, zmiksowanego na gładko.

Sernik tradycyjny, z wyczuwalnymi grudkami twarogu w kostce, o delikatnym, waniliowym posmaku.
No i koniecznie, z dużą, duuuużą ilością truskawkowego sosu.
Pyyyszny, zniknął nam w jedno popołudnie! :)

Sernik waniliowy z sosem truskawkowym
/tortownica 18 cm - na standardową, większą zrób z podwójnej ilości składników, będzie wtedy też nieco wyższy/

spód ciasteczkowy:

  • 100 g ciasteczek owsianych
  • 50 g masła, roztopionego
Ciasteczka rozgnieść/zblendować na piasek, wymieszać z roztopionym masłem i taką ciasteczkową masą wyłożyć dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić całość do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa: (składniki powinny być w temp. pokojowej)

  • 400 g sera na sernik z wiaderka (u mnie dwa małe opakowania twarogu ''Mój Ulubiony'')
  • 200 g sera twarogowego półtłustego w kostce
  • 2 małe jajka
  • 100 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 100 ml śmietany 30 %
Wszystkie składniki wrzucić do miski i zmiksować całość na gładko, aż się połączy.
Wyłożyć masę serową na schłodzony, ciasteczkowy spód.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 60 minut, aż zetnie się środek sernika ( w przypadku większej tortownicy, sernik piec ok 1,5 h lub do ścięcia się środka sernika).
Po upieczeniu sernik ostudzić i schłodzić w lodówce przez co najmniej kilka godzin lub najlepiej całą noc.

sos truskawkowy:

  • 300 g truskawek, umytych, odszypułkowywanych i pokrojonych na kawałeczki
  • cukier wanilinowy
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki wody
Truskawki włożyć do garnuszka, zasypać cukrami, dodać wodę i gotować na wolnym ogniu co chwilę mieszając, aż truskawki się prawie całkowicie rozpadną, zmniejszą objętość, a sos się zagęści i zacznie przypominać rzadki dżem.
Pod koniec gotowania, sos zmiksować/zblendować i jeszcze chwilę podgotować do lekkiego zgęstnienia.
Sos przestudzić, a gdy już będzie odpowiednio chłodny, udekorować nim sernik. 
Podawać można od razu. :)

piątek, 30 marca 2018

Bananowe muffiny z masłem orzechowym i czekoladą - bezglutenowa Wielkanoc :) (bez cukru)


....oczywiście, nasza Wielkanoc nie będzie całkowicie bezglutenowa, bo zbyt uwielbiamy wszelkie bułeczki i tradycyjne ciasta, jednak z przyjemnością próbujemy takich przepisów jak TEN. :)


Pyszne, bananowe muffiny z masłem orzechowym i czekoladą posmakują chyba każdemu, bez wyjątku!
Nie są mocno słodkie, bo poza dojrzałymi bananami nie dosładza ich nic więcej! 
Poza tym są przyjemnie zbite od mąki kokosowej, z wyczuwalnymi pod zębami, przyjemnie chrupiącymi kawałkami gorzkiej czekolady.
Eh, no i to masło orzechowe...
Taka jedna babeczka to żaden grzech!
To tylko 250 kcal.. ;)

...ale w Wielkanoc (i nie tylko) nie ma co ich liczyć!
Takie piękne, wiosenne święta są tylko raz do roku, więc spędźmy je w ciepłym, rodzinnym gronie.
Bez trosk, w słodkiej, domowej atmosferze. :)

Bananowe muffiny z masłem orzechowym i czekoladą - bezglutenowe
/12 muffinów/
(wartość energetyczna jednej babeczki - ok. 250 kcal)


  • 3-4 dojrzałe banany
  • 3 jajka w temperaturze pokojowej
  • 3 łyżki oleju kokosowego, rozpuszczonego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (można użyć jednej saszetki cukru wanilinowego)
  • 1/3 szklanki masła orzechowego (u mnie z kawałkami orzeszków)
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej (50 g)
  • 1/3 szklanki kakao
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/4 szklanki posiekanej, gorzkiej czekolady
  • + masło orzechowe i odrobinę posiekanej czekolady na wierzch babeczek
  • + ew kolorowe, słodkie jajeczka (u mnie: wielkanocne m&m'sy) do dekoracji
1. Nagrzej piekarnik do 180 stopni, a formę na muffiny wyłóż papilotkami.

2. W misie miksera, zmiksuj banany, jajka, olej kokosowy, ekstrakt waniliowy (bądź cukier) i masło orzechowe, aż masa będzie puszysta i gładka.

3. Dodaj mąkę kokosową, kakao, sodę, proszek do pieczenia i sól i wymieszaj tylko do połączenia się składników. Dodaj posiekaną czekoladę i wmieszaj w ciasto.

4. Napełnij tak przygotowanym ciastem papilotki w formie na muffinki, wyrównaj wierzch i na każdą z nich nakładaj łyżeczkę masła orzechowego i za pomocą wykałaczki lub końcówki noża, rozprowadź masło po powierzchni babeczki tworząc esy floresy. :) Posyp resztą posiekanej czekolady.

5. Piecz w nagrzanym piekarniku przez ok 20 minut, aż patyczek wetknięty w środek babeczki będzie suchy. 

6. Wyciągnij babeczki z piekarnika i gdy już lekko przestygną, wystudź je całkowicie na kratce z piekarnika. 
Możesz je potem udekorować dowolnie, wielkanocnymi, słodkimi jajeczkami, bądź jak lubisz. :)


środa, 21 marca 2018

Brownie z malinami i aksamitnym musem z Nutellą


Niesamowite, że minął już rok, od kiedy pierwszy raz, razem upiekliśmy jakieś ciasto.
Od kiedy razem fotografowaliśmy mini serniczki, stojąc na kanapie, jedną nogą podtrzymując doświetlającą plan zdjęciowy blendę, drugą ściskając obiektyw i siebie samych za rękę. 
Czułam, że to będzie początek przygody, początek wiosny, początek początku.

Nic się nie zmieniło, dalej kochamy serniki i czekoladowe ciasta. 
I jest może ciut coraz bardziej różowo. ;)
Wiosno, trwaj. 



Brownie z malinami i aksamitnym musem z Nutellą, pierwszy raz zobaczyłam na niezawodnej Kwestii Smaku.
Czegoś takiego po prostu nie można było nie upiec!
Gęsta czekolada, słodki mus, soczyste, lekko kwaśne maliny...
Wszak to sztuka sama w sobie!
Przepadłam, przepadliśmy!
Przepyszne, mocno wilgotne ciasto na pierwsze, wiosenne dni...
Świetnie sprawdzi się również na Waszym wielkanocnym stole - wypróbujcie, a będziecie przeszczęśliwi. :)



Brownie z malinami i musem z Nutellą
/tortownica 24 cm/

spód czekoladowy brownie:

  • 125 g masła
  • 200 g czekolady deserowej
  • 1/3 szklanki kakao
  • 50 ml soku pomarańczowego
  • 60 ml wody
  • 5 jajek w temperaturze pokojowej
  • 125 g drobnego cukru
  • 1/4 szklanki mąki

Do garnka włożyć pokrojone na kawałeczki masło, połamaną na kosteczki czekoladę, kakao, alkohol lub sok pomarańczowy oraz wodę. Podgrzewać na minimalnym ogniu ciągle mieszając, aż uzyskamy gładką czekoladową masę, jednocześnie starajmy się nie podgrzewać za bardzo masy. Od razu odstawić z ognia, ostudzić.
Żółtka ubić z połową drobnego cukru na gęstą, puszystą i jasną masę (ok. 8 minut). Oddzielnie ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, następnie dodawać stopniowo resztę drobnego cukru cały czas cierpliwie ubijając, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
Piekarnik nagrzać do 160 stopni C (góra i dół bez termoobiegu). Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Do ubitych żółtek dodać ostudzoną masę czekoladową i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie bezpośrednio przez sitko dodać mąkę i zmiksować mikserem na minimalnych obrotach tylko do połączenia się składników. Na koniec, w dwóch partiach, dodać pianę z białek, za każdym razem delikatnie mieszając łyżką.
Wyłożyć do formy i wstawić do piekarnika. Na dno piekarnika postawić keksówkę napełnioną do połowy wrzącą wodą. Piec przez 40 minut. Ostudzić.


warstwa malinowa:
  • 1/2 szklanki mrożonych malin lub 1 szklanka świeżych
  • 150 g dżemu malinowego
Mrożone lub świeże maliny wymieszać z dżemem i wyłożyć na całkowicie ostudzone ciasto (można pozostawić brzegi ciasta widoczne, wyłożyć nadzienie bardziej pośrodku).

mus z Nutelli:
  • 250 ml śmietanki 30% lub 36% (zimnej)
  • 4 łyżki kremu Nutella
  • kakao do posypania
Śmietankę kremówkę ubić na sztywną pianę, następnie delikatnie mieszając łyżką połączyć z nutellą. Wyłożyć na warstwę malin. Wierzch oprószyć kakao. Można od razu podawać lub wstawić do lodówki na 1 - 2 godziny. 



środa, 7 marca 2018

Serniczki bananowe z karmelem bananowym


A miałam upiec chlebek bananowy!
Zamarzył mi się taki, do śniadania, z grubą warstwą masła orzechowego, popijany gorzką kawą i...
... cóż miałam począć, kiedy już drugi tydzień słyszałam:
''A może upieczesz na weekend sernik?''.


Specjalnie odłożony na taką okazję bardzo dojrzały banan, piętrzył się w pilnie strzeżonej misce na owoce.
''Nie zjedz mi tego banana jak wrócisz z pracy - to na chlebek bananowy, na sobotę!''

Chlebek czy sernik? Sernik czy chlebek?
A może tak...oba?
Tylko coś bardziej w wersji mini...
Bananowe serniczki!
To był prawdziwy strzał w dziesiątkę!
Ba! Nawet i w jedenastkę, bo serniczków wychodzi dokładnie tyle! :)


Uwielbiam takie leniwe, weekendowe chwile, gdy po prostu w piżamie i kapciach, niespiesznie mogę delektować się ulubionym ciachem i kawą w towarzystwie najwspanialszej osoby, która...tak samo jak ja, najbardziej z ciast jednak kocha serniki. :)
A co (które ciasto) Was najbardziej uszczęśliwia?

Serniczki bananowe z karmelem bananowym
/11 serniczków/
(składniki na sernik powinny być w temperaturze pokojowej)

spód ciasteczkowy:
  • 9 ciasteczek pełnoziarnistych
  • 3 lyżki masła
Ciasteczka zblendować na piasek, połączyć z roztopionym masłem i wyłożyć taką masą dno papilotek, umieszczonych w natłuszczonej formie do pieczenia muffinek, wyrównać i podpiec przez 5 minut w 160 stopniach, wyciągnąć i przygotować masę serową.

masa serniczkowa:
  • 400 g sera zmielonego na sernik ( u mnie ''Mój Ulubiony'' z Wielunia )
  • jeden, bardzo dojrzały banan
  • 1 duże jajko
  • cukier wanilinowy
  • 1/2 szklanki brązowego cukru trzcinowego
  • szczypta soli
Wszystkie składniki na sernik dodać do miski i zblendować na gładko. Wyłożyć masę na podpieczony, ciasteczkowy spód, wyrównać.
Piec przez 15 minut w 360 stopniach, po upieczeniu wyjąć z piekarnika, ostudzić i schłodzić przez kilka godzin lub najlepiej całą noc w lodówce, nazajutrz (lub po kilku godzinach) zrobić sos karmelowy.

sos karmelowy z bananami:
  • 2 łyżki masła
  • 1/4 szklanki trzcinowego cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1 banan, pokrojony na grubsze plasterki
Masło roztopić w garnuszku na małym ogniu, do roztopionego dodać cukier i cynamon, wymieszać do rozpuszczenia się cukru, zdjąć z ognia i dodać banana. Wymieszać delikatnie tak, by banan się nie rozpadł. 
Nakładać karmel na schłodzone serniczki i jeść od razu lub schłodzić kolejną chwilę w lodówce. :) 


poniedziałek, 26 lutego 2018

Brownie z masłem orzechowym i borówkami - bezglutenowe, paleo


''Jest przypadkową konstelacją atomów, które opierają się entropii przez mgnienie w kosmicznej wieczności.''
Prawdziwa historia miłości, Alain De Botton


Wszyscy wiedzą, że kocham serniki. 
Ale gdy w pobliżu pojawia się pyszne, czekoladowe i mokre brownie - uwielbiane serniczki mają naprawdę sporą konkurencję... ;)


Brownie kojarzy się (niestety!) z niebagatelną ilością masła i cukru, jednak...nie zawsze!
My postawiliśmy na wersję 'dietetyczną' bo bezglutenową i w dodatku dopasowaną do modnej ostatnim czasy diety paleo. 
Żeby jednak nie do końca dać się zwariować, ciasto wzbogaciliśmy o pyszny, gęsty i kremowy (ale już zupełnie nie paleo!) krem z masła orzechowego...jejku, niebo!
To chyba najsmaczniejsze brownie jakie upiekłam!
W dodatku ta świadomość, że jednak jest ciut bardziej zdrowe od tego tradycyjnego. ;)



Brownie z masłem orzechowym i borówkami - bezglutenowe
(wersja paleo - bez kremu z masłem orzechowym) 
/23x23 cm/

brownie:
  • 1/2 szklanki roztopionego oleju kokosowego
  • 1/2 szklanki kakao gorzkiego
  • 80 g czekolady gorzkiej
  • 3/4 szklanki miodu
  • 2 duże jajka
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 1/4 szklanki mąki kokosowej
  • 1/2 łyżeczki soli

1. Piekarnik nagrzej do 180 stopni, a formę do pieczenia natłuść i wyłóż papierem do pieczenia. Odstaw na bok.

2. W małym garnuszku, podgrzewając na  średnim ogniu rozpuść i połącz ze sobą olej kokosowy, kakao i połamaną na kawałeczki czekoladę. Podgrzewaj aż masa będzie płynna i gładka.
3.Odstaw z ognia i dodaj miód. Konsystencja powinna być bardziej kleista.
4. Dodaj jajka i cukier wanilinowy i zmiksuj dokładnie.
5. Dodaj mąkę kokosową i sól, zmiksuj wszystko na gładką masę.
6. Wyłóż masę do przygotowanej formy i piecz brownie ok 20-23 minuty.
7. Po ostudzeniu przygotuj krem z masła orzechowego.

krem z masła orzechowego:
  • 250 g serka mascarpone
  • 35 g cukru pudru
  • pół opakowania cukru wanilinowego
  • 180 g masła orzechowego (u mnie crunchy, z kawałkami orzeszków)
  • + borówki do dekoracji
Zimne mascarpone ubić z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym aż zwiększy objętość trzykrotnie (ok. 2 - 3 minuty na średnich obrotach). Dodać masło orzechowe i zmiksować do połączenia się składników. Wyłożyć na brownie i wstawić do lodówki.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...