Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 października 2018

Sernik z figami i miodem oraz dlaczego zniknęłam z bloga


Nie wierzę!
Nie było mnie tu aż całe 3 miesiące (!) - to chyba rekord przerwy w historii tego bloga.
Co się stało i dlaczego nie pojawiały się w ten czas żadne, nowe wpisy?

To nie tak, że przestałam piec słodkości - wręcz przeciwnie! 
W ostatnich miesiącach całkowicie poświęciłam się czemuś nowemu - tj. robieniu tortów na zamówienie. 
To niesamowite, że w końcu mogłam połączyć swoją pasję z pracą - co jednak w znacznym stopniu wpłynęło na moją aktywność blogową. 
Poza tortami, domowe ciasta do kawy, takie tylko i wyłącznie dla nas piekę zupełnie ''od święta'', bo prawie każdy weekend mam zajęty składaniem blatów i miksowaniem buttercreamu. :)
Co oczywiście, sprawia mi ogromną frajdę! 

Tym samym, chcę oświadczyć, że mogę tu bywać rzadziej, jednak nie chcę oficjalnie zawieszać bloga, bo to przecież moje dziecko. :)
Oczywiście, tym samym, zachęcam Was do śledzenia moich poczynań na Instagramie (KLIK) , jak i do...zamawiania torcików! :)





***
Wracając, do domowych wypieków...
Przychodzi w końcu taki weekend, taki typowy, pierwszo-jesienny weekend, kiedy nie marzy się o niczym innym, jak o domowym serniczku. 
Maliny i truskawki ze smutkiem znikają ze straganów, jednak z nieskrywaną radością napełniam reklamówkę słodkimi, świeżymi figami - już wiem, że na kremowym serniku będą smakować idealnie.



To był strzał w dziesiątkę - sernik smakuje tak, jak powinien smakować prawdziwy, domowy sernik!
Kakaowy, korzenny spód ciasteczkowy, mocno kremowa, śmietankowa masa serowa i plasterki świeżych fig, skąpane w miodzie..



Spróbujcie, nie tylko w weekend, ale i w każdy, jesienny dzień...
Sernik z figami i miodem
/tortownica 20 cm/
(ilość porcji - 12 kawałków, wartość kaloryczna jednej porcji 121 g - 278 kcal)

ciasteczkowy spód:

  • 125 g herbatników kakaowych
  • 40 g masła, roztopionego
  • szczypta cynamonu, gałki muszkatołowej i imbiru (można użyć gotowej przyprawy do piernika)
Ciasteczka pokruszyć na drobny piasek, wymieszać z roztopionym masłem, dodać przyprawy i taką masę wyłożyć na wyścielone papierem do pieczenia dno tortownicy. Spód schłodzić w lodówce na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:

  • 620 g twarogu sernikowego ( u mnie ''Piątnica'')
  • 100 ml śmietanki 30 %
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka budyniu śmietankowego (proszku)\
  • opcjonalnie: saszetka cukru wanilinowego
  • 2 jajka
+ 50 ml śmietanki 30% wymieszanej z łyżką cukru na wykończenie sernika

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej.

Składniki (poza 50 ml śmietanki) umieścić w misie miksera i zmiksować na gładko, do połączenia się składników.
Wylać serową masę na schłodzony, ciasteczkowy spód, wyrównać.
Piec w nagrzanym do 160 stopni piekarniku, przez 50 minut.
Po tym czasie, uchylić piekarnik (nie wyłączać!) i ostrożnie rozprowadzić śmietankę z cukrem na wierzchu sernika. 
Piec jeszcze 10 minut w 175 stopniach.
Wyłączyć piekarnik, ostudzić sernik i ostudzony schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej całą noc.

dekoracja:

  • 3 duże figi (ok 300 g)
  • 1-2 łyżki płynnego miodu
Schłodzony sernik udekorować plasterkami fig, skropić po wierzchu płynnym miodem. :)

czwartek, 12 października 2017

Szarlotka - najlepsza i prosta!


Lubicie szarlotkę?
To tę wręcz...POKOCHACIE!  
I potwierdzi to chyba każdy, kto jej spróbował i już od kilku dni przypomina się o przepis na blogu! :)

Delikatne, kruche ciasto, miękkie, cynamonowe nadzienie z jabłuszek i ta słodka mgiełka z cukru pudru... 
Tak powinna smakować prawdziwa, domowa szarlotka. :)
Do tego tylko filiżanka ulubionej kawy, pachnące jesienią wrzosy w doniczce i mamy popołudnie idealne...

genialny przepis podpatrzyłam na Domowych Wypiekach 
Szarlotka najlepsza
/forma 24x24/
  • 2 szklanki mąki pszennej (300g)
  • 5 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 250g masła
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko (rozmiar M)
  • ok. 1,5 kg jabłek (polecam Szarą Renetę)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • cukier puder do posypania (opcjonalnie)
Z mąki, 3 łyżek cukru, cukru waniliowego, masła (pokrojonego na małe kawałki), jajka i proszku do pieczenia zagnieść jednolite ciasto (ręką lub robotem kuchennym, używając haka do zagniatania ciasta). Z ciasta uformować kulę, lekko ją spłaszczyć i owinąć w folię spożywczą. Wstawić do lodówki. Jabłka umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w niedużą kostkę lub zetrzeć na tarte. Wymieszać z 2 łyżkami cukru i przesmażyć, aż powstanie mus. (Gdyby mus był mocno "wodnisty" smażyć, aż nadmiar soku wyparuje). Wmieszać cynamon i pozostawić do ostygnięcia. Formę kwadratową o wymiarach ok. 24x 24cm wyłożyć papierem do pieczenia. (Można najpierw delikatnie posmarować w paru miejscach formę masłem lub margaryną. Wtedy wyłożenie formy papierem pójdzie sprawniej, bo przyklei się on do tłuszczu). Połowę ciasta wykleić na dnie formy. Wyłożyć mus jabłkowy. Z pozostałego ciasta odrywać kawałki i układać je na musie jabłkowym. (Można również ciasto rozwałkować). 

niedziela, 1 października 2017

Ciastka owsiane z czekoladą, orzechami i żurawiną - dzień dobry, październik!


Kiedy w ogrodzie zwiędły już najpiękniejsze kwiaty
i chwasty wydają się być urocze.
Sokrates


To już październik?
Łał, naprawdę, kiedy to minęło?
Przecież czuję na skórze wiosenne ciepło, słońce świeci mi w oczy, a jednak już nie opala, już nie ogrzewa ramion schowanych w kurtce i dwóch długich rękawach.
Kulę się w szalik, kulę się w koc, kulę się w ciepło waniliowych mini świeczuszek i zapach herbaty z miodem manuka.
Latam od lekarza do lekarza, sprawdzam płuca, krew i wszystko.
Jesień (jeszcze) nie rozpieszcza, no, chyba, że domowymi wypiekami.
Tego nie brakuje przecież nigdy! :)

Tym razem padło na ekspresowe, pyszne ciasteczka!
Owsiane, duuuże, mięciutkie i lekko ciągnące...
Z duuużąą ilością czekolady, żurawiny i ulubionych orzechów!
Do tego ulubiona kawa, kocyk, świeczki i...jesień nie jest taka zła! :)



Ciastka owsiane z czekoladą, orzechami i żurawiną
/2 blachy ciasteczek/
  • 1/2 szklanki miękkiego masła
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1/4 szklanki białego cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżka melasy ( można użyć miodu lub pominąć ) 
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 3/4 szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów ( u mnie włoskie)
  • 1/2 szklanki posiekanej, gorzkiej czekolady 
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni i przygotuj dwie blaszki do pieczenia - każdą z nich wyściel papierem do pieczenia i odstaw na bok.

W mniejszej misce połącz ze sobą mąkę, cynamon, sodę oczyszczoną i sól, odstaw na bok.

W większej misce zmiksuj na kremową konsystencję masło, cukry, jajko i melasę (można to robić mikserem, chociaż ja mieszałam po prostu długo łyżką, aż masa była gładka, a składniki dokładnie połączone). Dodaj zawartość tej miski do suchych składników i wymieszaj do połączenia się wszystkiego.

Do ciasteczkowej masy dodaj żurawinę, orzechy i czekoladę - wymieszaj, aż wszystko się ładnie połączy.
Formuj w rękach kulki i lekko rozpłaszczaj je na blaszce do pieczenia tworząc ciasteczka - zachowaj odpowiedni odstęp między ciastkami - w trakcie pieczenia sporo urosną!

Ciastka piecz przez 15 minut - najpierw jedną, potem drugą blaszkę. Od razu po upieczeniu wyciągaj blaszkę z piekarnik i pozwól ciasteczkom ''dojść'' - początkowo będą wydawać się miękkie i  niedopieczone, ale tak właśnie ma być. :) Jak ostygną, będą miały odpowiednią, lekko ciągnącą konsystencję. :)

* jeśli wolisz twardsze i chrupiące ciastka, piecz je 20 minut




piątek, 22 września 2017

Ciasto marchewkowe - NAJLEPSZE ciasto świata :)


Przeszłość to tylko historie, które sobie opowiadamy.
Her (2014)


 
Coś nie mogłam do siebie dojść po powrocie z raju. 
Powakacyjne powroty to chyba jedna z najgorszych rodzajów chandr, tym bardziej, że to zazwyczaj podgatunek typowej, jesiennej chandry.  
Z 32 stopni nagle mam 13, a zamiast bikini - (zbyt)gruby szalik na szyi, bo oczywiście choróbsko już się jakieś przyplątało i spać po nocach nie dawało.
''Upiecz coś! Weź się w garść!'' zdawało się (albo i nie!) słyszeć z zakamarków domu, co suma summarum zakończyło się popełnieniem...ciasta marchewkowego!

No kurcze, bo czy coś lepiej poprawia humor niż ciasto?
A tym bardziej - genialne ciasto marchewkowe?
To zostało okrzyknięte najlepszym ciastem świata, więc coś musi w tym być.
Gwarantuję, że jesienna chandra znika.
W sumie, wszystkie inne smuteczki też!
Nawet w zimnej, wrześniowej Polsce możemy mieć kawałeczek raju - choćby na talerzu! :)




Ciasto marchewkowe jest najlepszym ciastem świata, bo:
- jest niesamowicie aromatyczne, korzenne, delikatnie piernikowe!
- cudownie wilgotne, nasączone marchewką i soczystym ananasem!
- jest bardzo chrupiące od wieeluuu orzechów włoskich!
- ma najlepszy krem twarożkowy, jaki w ogóle jedliście!
- jest wysokie i jak kroicie, to wychodzą potężne kawałki!
- świetnie smakuje z kawą lub bez
- nie będziecie mogli się od niego oderwać!


Ciekawostka: przepis pojawił się już rok temu na blogu (KLIK!), jednak wtedy piekłam ciasto w mini wersji, tylko dla siebie. 
Fajnie, że mogę w końcu upiec większe ciasto. :) 


Ciasto marchewkowe - najlepsze
(podaję jak w oryginale, na standardową formę 24 cm średnicy)

ciasto:
  • 5 szklanek startej marchewki
  • 2 łyżeczki cukru wanillinowego
  • 1 szklanka posiekanego ananasa z puszki
  • 2 i 3/4 szklanki mąki
  • 150g brązowego cukru
  • 4 jajka
  • 1 1/4 szklanki białego cukru
  • 3/4 szklanki oleju roślinnego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich
krem:
  • 8 łyżek miękkiego masła
  • 400 g serka philadelphia lub innego, gładkiego twarożkowego (dałam ''Łaciaty'')
  • 1 2/3 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego


Starte marchewki zasypać brązowym cukrem, wymieszać i odstawić na ok. 1 godzinę, aby puściły sok.
Piekarnik nagrzać do 175°C.
Do dużej miski wbić jajka, ucierać. Stopniowo dodawać cukier (oba rodzaje) i dalej ucierać do wykorzystania cukru, masa powinna być gęsta, jasna i puszysta. Stopniowo dodawać olej, dalej ubijać, dodać ekstrakt z wanilii, wymieszać. 
Dodać posiekane ananasy, wymieszać. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą, sól, cynamon i resztę przypraw. Wymieszać do połączenia się składników. Na koniec dodać marchew (razem z sokiem, który puściła) i orzechy włoskie. Wymieszać. 
Ciasto przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie o śr. 24 cm) i wygładzić wierzch. 
Piec ok. 50 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka) w piekarniku nagrzanym do 175°C. Po wyjęciu z piekarnika nieco przestudzić w formie, następnie przełożyć na kratkę i całkowicie wystudzić.
Krem:
Wszystkie składniki kremu utrzeć na gładką masę.
Całość:
Wystudzone ciasto przekroić wzdłuż na dwa blaty. Połowę kremu rozsmarować na dolnym blacie, resztę wyłożyć na wierzch. Ozdobić wg uznania (u mnie słonecznik, mogą być orzechy włoskie lub jakieś inne :))

sobota, 22 października 2016

Wieniec drożdżowy z jabłkami i cynamonem


Dobrą stroną tego, że nawet w sobotę wstaję o 6 (bez budzika) jest to, że bez skrępowania mogę nieuczesana wyjść w piżamie do ogródka, by fotografować wielką, drożdżową bułkę we wszelkich możliwych konfiguracjach, bez ciekawskich spojrzeń sąsiadów i przypadkowych przechodniów z psami.

Dobrą stroną wczesnych poranków, jest mgliste powietrze, albo raczej powietrzna mgła, która przykrywa wszystko, może jedynie poza trawą, która jest wtedy bardziej zielona i pachnie mocno, dokładnie tak, jak od zawsze pachnie październik.


Dobrą stroną weekendów jest to, że porzuciłam imprezy do rana i nic nie trzyma mnie już we Wrocławiu, więc od powrotu z wakacji, w kolejną sobotę z rzędu pakuję walizki i jadę daleko, przed siebie. 
Pogoda dziś jest taka śliczna, prawda? :)


Wieniec drożdżowy z cynamowo-maślanym nadzieniem to jesienna klasyka.
Jednak z taką ilością jabłek to...prawdziwy raj! ;)
Skusicie się? 
Wieniec drożdżowy z jabłkami i cynamonem

300g mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
170ml ciepłego mleka
15g świeżych drożdży

1 łyżka cukru
30g roztopionego masła
1 żółtko 


70g miękkiego masła
5 łyżek miałkiego cukru
3 łyżeczki cynamonu

2 małe jabłuszka, obrane i pokrojone w kostkę

Wszystkie składniki na nadzienie wymieszaj na gładką pastę.

Z mleka, drożdży, 2 łyżek mąki i łyżeczki cukru zrób zaczyn. Dokładnie wymieszaj składniki, przykryj ścierką i odstaw w ciepłe miejsce na 15 minut. W kubeczku wymieszaj przestudzone masło i żółtko.
Do dużej miski przesiej mąkę, wsyp sól. Dodaj mleko z drożdżami, masło z jajkiem. Zagnieć elastyczne ciasto, zajmie Ci to kilka minut. Przełóż je do natłuszczonej miski, przykryj ścierką i odstaw w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.
Gotowe ciasto rozwałkuj na grubość około 2-3 milimetrów, na kształt prostokąta. Wierzch ciasta posmaruj maślaną masą, (niewielką jej ilość zostaw na później), a na nią równomiernie wyłóż pokrojone jabłka. Ciasto zwiń w rulon. Natnij je wzdłuż, jeden koniec zostaw złączony. Wywiń warstwy ciasta na wierzch i zwijaj je w luźny "warkocz". Ułóż ciasto w wieniec, wierzch posmaruj resztą masła. Przełóż wieniec na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i odstaw pod przykryciem na 30 minut.
Nastaw piekarnik na 200 st. C.
Włóż ciasto do piekarnika i piecz przez 20-25 minut. Następnie zmniejsz temperaturę do 170 st. C i piecz jeszcze przez 5 minut.

niedziela, 16 października 2016

Szarlotka z lekką budyniową pianką

Jak przetrzymać jesień?
Szczerze mówiąc, staram się ominąć październik jak tylko potrafię, byle do listopada, ba, a najlepiej do wiosny.
To nie to, że narzekam na pogodę, bo w czterech warstwach ubrań, człowiek naprawdę dobrze się trzyma, chodź zdjęcia bez słonecznego światła wyglądają strasznie ponuro.
Nie to, że nie ma co robić, bo uwielbiam wieczorne rozmowo-spacery po zwilgotniałym zapachu liści, szary kolor nieba o poranku, nocne pieczenie ciast (hmm...czy nie robię tego przez cały rok?) i muzykę w słuchawkach, gdy przez godzinę błąkam się na rowerze pod miastem.
Znów gram więcej na gitarze, śpiewam na przekór śpiącym sąsiadom i precyzyjnie pielęgnuję swoje katharsis.
Jesień smakuje wtedy całkiem kojąco, ale jest jeszcze lepsza, gdy z kubkiem herbaty otulasz ją troskliwie w ciepły koc i dokarmiasz najlepszą na świecie szarlotką. 

Genialny przepis z Moich Wypieków, cytuję za autorką:
Szarlotka z lekką budyniową pianką
/prostokątna blaszka 34x23cm/


Składniki na kruche ciasto:
  • 2,5 szklanki mąki pszennej (może być również mąka krupczatka)
  • 200 g masła, zimnego
  • 50 g smalcu, zimnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek
Mąkę i proszek do pieczenia przesiać, dodać masło i smalec, posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać żółtka, cukier i szybko zagnieść (można również zmiksować w malakserze). Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 - 2 łyżki zimnej wody. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić (można wykonać dzień wcześniej).
Blachę o wymiarach 34 x 23 cm (lub trochę mniejszą) wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 18 minut. 
Nadzienie jabłkowe:
  • 1,3 kg jabłek, jędrnych i kwaśnych
  • 2 łyżki cukru
  • sok wyciśnięty z 1 małej cytryny
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1,5 łyżki skrobi ziemniaczanej
Jabłka obrać i usunąć gniazda nasienne. Zetrzeć na tarce na dużych oczkach bezpośrednio do garnka. Dodać cukier, sok z cytryny, cynamon, wymieszać. Podgrzewać, co pewien czas mieszając, aż do lekkiego podduszenia jabłek i odparowania soków. Na sam koniec oprószyć przesianą skrobią ziemniaczaną, wymieszać.
Delikatna budyniowa pianka:
  • 5 białek
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)*
  • 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)
  • 1/2 szklanki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
Ponadto:
  • cukier puder do oprószenia
W misie miksera umieścić białka i rozpocząć ubiajnie. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce, wsypywać drobny cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać przesiany proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, nie przerywając ubijania.
Na podpieczony, spód ciasta (może być ciepły) wyłożyć przestudzone nadzienie jabłkowe i wyrównać. Na wierzch wyłożyć ubitą piankę budyniową. Na nią zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).
Piec w temperaturze 180ºC przez około 30 - 40 minut. Wyjąć, wystudzić, oprószyć cukrem pudrem.

sobota, 1 października 2016

Sernik korzenny z karmelizowanymi śliwkami


Przyrodę ogarnia jesień i jesiennie robi się we mnie i wokół mnie.
Johann Wolfgang von Goethe



Nie miałam dotąd pojęcia, że jesień ma takie właściwości, poza kilkoma oczywistymi, jak niegroźna chandra meteopatyczna, (za)szerokie swetry i poluzowanie letniej diety. 
Bo kiedy zaczynam znów wypiekać serniki, to znak, że jesień rozgościła się już na dobre.
Zamiast sobotniej imprezy do rana, wybieram nocne kino, milczenie wymieniam na długie rozmowy, a mrożony jogurt na kawę z gorzką czekoladą.
Bądźcie więc gotowi, bo październik przyniesie kilka inspiracji (nie tylko sernikowych), idealnych na coraz chłodniejsze, jesienne wieczory. 


Zaczynamy od sernika na korzennym spodzie, z karmelizowanymi w brązowym cukrze czerwonymi śliwkami.
I wiecie co?
To pierwszy sernik po 2 miesięcznej przerwie, a już trafił do grona moich faworytów.
Zjadacie pierwszy kawałek i jest prawdziwe WOW. 
Połączenie trzech, różnych smaków jest zaskakująco świetne.
Korzenno-piernikowy spód z lekko słonych, owsianych ciasteczek orzechowych idealnie współgra z mocno kremową (i nie za słodką!) masą serową i jeszcze ciepłymi, słodkimi śliwkami skąpanymi w rubinowym, lepkim syropie.
Jeśli tak ma wyglądać jesień, to ja poproszę jeszcze kawałeczek.

Sernik korzenny z karmelizowanymi śliwkami
/mała tortownica ok 16cm/

spód ciasteczkowy:
  • 150 g ciasteczek owsianych z orzechami (u mnie bonitki z biedronki)
  • 50 g masła (u mnie o zmniejszonej zawartości tłuszczu)
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
Ciasteczka wsadzić do woreczka, pokruszyć na piasek, np. uderzając w nie wałkiem do ciasta. Ciasteczkowy pył wymieszać z roztopionym w garnuszku masłem i przyprawami. Na wyłożony papierem do pieczenia spód tortownicy oraz na boki, wyłożyć ciasteczkową masę, wyrównać, wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:
  • 400 g serka śmietankowego z wiaderka (u mnie ''Mój ulubiony'')
  • 100 g sera ricotta (można użyć zwykłego, z wiaderka)
  • 60 g cukru
  • 30 g mleka zagęszczonego (użyłam takiego z tubki, można zamiast dać 30 g cukru)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki
Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. 
Wszystkie składniki wrzucić do miski, zmiksować, wylać na schłodzony, ciasteczkowy spód.
Piec ok 45-50 minut, aż masa na środku sernika się zetnie.
Sernik po całkowitym ostudzeniu schować do lodówki na minimum 12 godzin (najlepiej na noc). Rano przygotować karmelizowane śliwki.

karmelizowane śliwki:
  • ok. 5 dużych, czerwonych, okrągłych śliwek
  • 4 łyżki brązowego cukru
Śliwki umyć, pokroić w ćwiartki, wrzucić do garna, zasypać cukrem i zagotować.
Gotować na średnim ogniu, aż śliwki zmiękną, sok odparuje, a z reszty utworzy się gęsty, słodki syrop. Gotować do momentu zredukowania soków, w razie potrzeby odlać do słoiczka nadmiar płynu (syrop może się przydać do jesiennej herbaty lub śniadaniowej kaszy manny... :). Śliwki przestudzić i wyłożyć na wierzch schłodzonego sernika. 
:)


wtorek, 26 sierpnia 2014

Ryż na mleku z jabłkami - tak smakuje mi jesień

To trochę nie fair, że wraz z końcem wakacji i powrotem do szkoły czy pracy, zaczyna się jesień.
I to w dodatku nie taka złoto-czerwona, 20stopniowa i z babim-latem, o nie!
Jesień deszczowa, mglista i z nie działającymi jeszcze kaloryferami.
''Szkoda tego lata...'' - powiedziała pani Irenka, jedna z moich koleżanek w pracy.

Już nie przesiaduję na tarasie z twarzą wystawioną do słońca, jedząc zmrożony jogurt z ostatnimi, letnimi owocami.
W ulubionej, pachnącej kawą knajpce zamawiam gorącego, cynamonowego bajgla z indykiem, camembertem i morelową konfiturą.
Wychodzę do kina i ogrzewam się ciepłem Lazurowego Wybrzeża lub egzotyką magicznych Indii.
Planuję kolejne podróże, zatracam się w marzeniach...
Jesień jest bezpieczna, jesień smakuje jabłkami.
Można bezkarnie założyć ulubiony dres i wytarte, ciepłe skarpety z froty i siedzieć w domu, bo przecież za oknem deszcz.
Można zrobić sobie i Komuś ryż na mleku, koniecznie z jabłkami, i cynamonem, ale najważniejsze, że z tymi jabłkami, bo przecież jesień nimi smakuje. 
Można wrócić do czasów dzieciństwa, lub po prostu jeść swój ryż, bo to całkiem przytulne.
I ciepłe, i bezpieczne. 
I choć trochę mniej szkoda tego lata...
Ryż na mleku z jabłkami
/2 porcje/
(wartość energetyczna porcji - ok. 280 kcal)
  • torebka białego ryżu 
  • szczypta soli
  • 100 ml mleka
  • cukier/miód/słodzik
  • prażone jabłka z cynamonem (mogą być kupne, mogą być domowe) - ok  3 spore łyżki
Ryż w torebce ugotować w lekko osolonej wodzie, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, aż ładnie napęcznieje i wypełni torebkę. Odcedzić, wysypać zawartość torebki do pustego garna i zalać mlekiem, dodać ulubione słodzidło. Gotować na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aż ryż wchłonie całe mleko.
Jabłka przełożyć do garnuszka i podgrzać. Do miseczek nakładać ciepły ryż, a na to jabłuszka.
Jeść od razu. :)

wtorek, 15 października 2013

Szarlotka orzechowa, pełnoziarnista - królowa jesieni

Jakie ciasto najbardziej kojarzy Wam się z jesienią?
Bo mi szarlotka. :)
Kuszącą cynamonem i jabłkami z polskich sadów, które właśnie teraz dają najsłodsze owoce...
Myślę, że fajnie byłoby mieć swój sad.
No, albo przynajmniej jedną jabłonkę. ;)
Choć nawet i bez niej za oknem, możecie upiec najlepszą, najbardziej kruchą i najmocniej pachnącą orzechami...szarlotkę.
To prawdziwa królowa tej jesieni. 
Gruba , rozpływająca się w ustach (serio!) warstwa jabłek uprażonych z miodem i rodzynkami, ukryta pod waniliową, bezową pianką.
Wszystko zamknięte w orzechowej otoczce, cieniutkiego, kruchego ciasta...
W dodatku z pełnoziarnistej maki, więc nie ma lipy. ;)


Kto jej skosztuje - się zakochuje.
I między kęsami wymrukuje, że innej szarlotki już nie spróbuje... ;)

Za najlepsze, pachnące jesienią ciasto, dziękuję autorce bloga Gotuję, bo lubię. :)

Szarlotka orzechowa, pełnoziarnista
/tortownica 23 cm - ok. 8 sporych porcji, lub 16 malutkich/
(wartość energetyczna jednej, dużej porcji - ok. 580 kcal)
  • 1 szklanka orzechów włoskich
  • 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej (można dać zwykłą)
  • 150 g masła
  • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g cukru pudru
  • 3 żółtka


Orzechy upraż na suchej patelni. Daj im się zezłocić, a nawet lekko przypalić. Zmiel w blenderze na drobny pył i pozostaw do ostygnięcia. Mąkę przemieszaj z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i zmielonymi orzechami. Dodaj masło, posiekaj je ze składnikami sypkimi, a kiedy kawałki masła będą nie większe niż ziarnka grochu dodaj żółtka i szybko zagnieć ciasto. Podziel je na dwie części: 1/3 uformuj w kulę, owiń folią i schowaj do zamrażarki. Pozostałym ciastem wylep tortownicę (24 cm) do mniej więcej połowy wysokości. Ciasto nakłuj widelcem i schowaj do lodówki na przynajmniej 2 godziny (lub zamrażarki na ok 30 minut). Ciasto równie dobrze możesz przygotować dzień wcześniej. Kiedy ciasto się chłodzi przygotuj jabłka:


  • 6 dużych jabłek
  • 100 g rodzynek
  • 3 łyżki masła
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki miodu


Jabłka obierz ze skórki i pokrój na plasterki. W rondlu rozpuść masło, dodaj jabłka i rodzynki. Duś chwilę na wysokim ogniu, potem skręć do połówy, dodaj miód i cynamon. Duś do momentu aż wyparuje cały sok, który puszczą jabłka, a te zamienią się w mus. Jabłka zestaw z ognia i pozostaw do ostygnięcia. 
Przestudzone jabłka wyłóż na wcześniej przygotowany spód. Rozłóż równomiernie, przygotuj bezę.
  • 3 białka
  • 3 łyżki cukru waniliowego

Białka ubij na sztywno. Pod koniec dodaj cukier i ubijaj tak długo, aż się rozpuści, a piana stanie się gęsta i sztywna. Rozprowadź bezę równomiernie na warstwie jabłek. Wyjmij pozostałą część ciasta z zamrażarki i zetrzyj na bezę.
Ciasto piecz w 175 stopniach przez ok. 45 minut. Ostudź, posyp cukrem pudrem i pokrój na duże kawałki.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...