Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka owsiane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka owsiane. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 października 2017

Ciastka owsiane z czekoladą, orzechami i żurawiną - dzień dobry, październik!


Kiedy w ogrodzie zwiędły już najpiękniejsze kwiaty
i chwasty wydają się być urocze.
Sokrates


To już październik?
Łał, naprawdę, kiedy to minęło?
Przecież czuję na skórze wiosenne ciepło, słońce świeci mi w oczy, a jednak już nie opala, już nie ogrzewa ramion schowanych w kurtce i dwóch długich rękawach.
Kulę się w szalik, kulę się w koc, kulę się w ciepło waniliowych mini świeczuszek i zapach herbaty z miodem manuka.
Latam od lekarza do lekarza, sprawdzam płuca, krew i wszystko.
Jesień (jeszcze) nie rozpieszcza, no, chyba, że domowymi wypiekami.
Tego nie brakuje przecież nigdy! :)

Tym razem padło na ekspresowe, pyszne ciasteczka!
Owsiane, duuuże, mięciutkie i lekko ciągnące...
Z duuużąą ilością czekolady, żurawiny i ulubionych orzechów!
Do tego ulubiona kawa, kocyk, świeczki i...jesień nie jest taka zła! :)



Ciastka owsiane z czekoladą, orzechami i żurawiną
/2 blachy ciasteczek/
  • 1/2 szklanki miękkiego masła
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1/4 szklanki białego cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżka melasy ( można użyć miodu lub pominąć ) 
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 3/4 szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów ( u mnie włoskie)
  • 1/2 szklanki posiekanej, gorzkiej czekolady 
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni i przygotuj dwie blaszki do pieczenia - każdą z nich wyściel papierem do pieczenia i odstaw na bok.

W mniejszej misce połącz ze sobą mąkę, cynamon, sodę oczyszczoną i sól, odstaw na bok.

W większej misce zmiksuj na kremową konsystencję masło, cukry, jajko i melasę (można to robić mikserem, chociaż ja mieszałam po prostu długo łyżką, aż masa była gładka, a składniki dokładnie połączone). Dodaj zawartość tej miski do suchych składników i wymieszaj do połączenia się wszystkiego.

Do ciasteczkowej masy dodaj żurawinę, orzechy i czekoladę - wymieszaj, aż wszystko się ładnie połączy.
Formuj w rękach kulki i lekko rozpłaszczaj je na blaszce do pieczenia tworząc ciasteczka - zachowaj odpowiedni odstęp między ciastkami - w trakcie pieczenia sporo urosną!

Ciastka piecz przez 15 minut - najpierw jedną, potem drugą blaszkę. Od razu po upieczeniu wyciągaj blaszkę z piekarnik i pozwól ciasteczkom ''dojść'' - początkowo będą wydawać się miękkie i  niedopieczone, ale tak właśnie ma być. :) Jak ostygną, będą miały odpowiednią, lekko ciągnącą konsystencję. :)

* jeśli wolisz twardsze i chrupiące ciastka, piecz je 20 minut




niedziela, 17 stycznia 2016

Pełnoziarniste ciastka owsiane - motylki w brzuchu

„Chcę żeby miłość zwaliła Cię z nóg, żebyś unosiła się w powietrzu i tańczyła jak derwisz. Bądź szaleńczo szczęśliwa, albo chociaż daj sobie szansę na to... Miłość to namiętność, obsesja. Powinnaś wpaść po uszy. Znaleźć faceta, którego pokochasz jak wariatka, a on tak pokocha Ciebie. Zapomnij o rozsądku i posłuchaj serca. (...) Kto nigdy się nie zakochał ten jakby nigdy nie żył. Trzeba próbować. Bo kto nie próbował, ten wcale nie żył. Miej oczy otwarte. 
Kto wie, może porazi Cię grom z jasnego nieba?”
~ Meet Joe Black
Kiedy mam wolny dzień lub pracuję na drugą zmianę, zawsze piję poranną kawę w łóżku i czytam książkę.
Wiecie, to jak celebracja rytuału.
Bez pośpiechu delektuję się zdaniami i słodkim posmakiem mleka pachnącego kofeiną. 
Jeden, góra dwa rozdziały, które nadają mojemu dniu nowy, unikalny charakter kilku ciepłych myśli. 
Ostatnio ktoś podarował mi całe pudełko własnoręcznie upieczonych, maślanych herbatników,
więc od niedawna regularnie strzepuję z kołdry okruszki zjedzonych kilku ciastek.
Dwóch, góra trzech, które nadają czytanej historii zupełnie nowy, lepszy smak.
Zamiast dekadencji kawy i papierosów,
ja uzależniłam się od kawy i ciastek,
więc kiedy po darowanych herbatnikach zostało jedynie plastikowe pudełko do zwrotu,
sama upiekłam dwie blachy najlepszych słodko-słonych motylków.

Jakie one są? 
Nie za słodkie, wyczuwalnie słonawe.
Pełnoziarniste, z dodatkiem płatków owsianych.
Coś a'la sklepowe digestive.
Czuć, że zdrowe. No, a przynajmniej zdrowsze.
Lekkie i kruche.
Właśnie takie, jakich każdy potrzebuje.
Do porannej kawy, do czytanej książki, do wplątania
okruszków między kołdrę a poduszki.

Pełnoziarniste ciastka owsiane - motylki
/ok 40 motylków/
(wartość energetyczna 1 motylka - ok 35 kcal)

  • 175 g mąki pełnoziarnistej
  • 50 g mąki pszennej
  • 50 g płatków owsianych
  • 6 łyżek brązowego cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 100 g masła w temp. pokojowej
Wszystkie składniki wrzucić do miski i rękami zagnieść. Ciasto rozwałkować na grubość ok. 4-6 mm i foremką (u mnie motyl, można użyć innej lub np. szklanki, kieliszka) wykrawać ciastka i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok 15 minut, studzić na kratce. 


Ostatnie dni, to praca do 3 nad ranem i spania po 4 godziny, tylko po to, by Tęcza śmigała pod nowym adresem. 
Zadanie z pozoru banalnie proste, które udaje się wielu z Was, dla nas stało się kilkudniową rozkminą z udziałem wielu zaangażowanych osób, które starały się pomóc jak mogły. 
Jak widać, póki co bez skutku, więc na ten moment byłam zmuszona usunąć przekierowanie.
Jeśli ktoś z Was jest w stanie mi pomóc z przeniesieniem bloga na własną domenę, bardzo proszę o pomoc, bo osobiście mnie już to wykańcza. 
Oferuję całą blachę wybranego ciasta i dożywotnią wdzięczność.



czwartek, 7 stycznia 2016

Sernik z żurawiną i białą czekoladą - magia czerwieni na śniegu

''Musisz wypełnić tablicę swojego życia tym, czego pragniesz. Jeśli wypełniłeś ją bagażem przeszłości, to zetrzyj ją czym prędzej. Zetrzyj wszystko z przeszłości, co Ci nie służy, i bądź wdzięczny, że doprowadziło Cię do tego miejsca i do nowego początku. Masz czystą kartę i możesz zacząć od nowa - tutaj, w tej chwili. Znajdź swoją radość i żyj nią!''
~ Rhonda Byrne, Sekret


Próbuję sobie przypomnieć, 
kiedy zmieniłam swój sposób myślenia
i zaczęłam przyciągać do swojego życia
same dobre rzeczy
d o b r o .

Czy to było rok temu, a może dwa, 
lub cztery lata wstecz,
kiedy stworzyłam to miejsce
i zaczęłam kreować i przemieniać swą
rzeczywistość
na  n o w o .

Północ wybiła kolejny rok,
dając na start czystą kartę,
a dla mnie,
to po prostu kolejna strona
rozdziału,
mojej pięknej historii
ż y c i a .

Zeszły rok pełen wzruszeń, wzlotów, magii, nieoczekiwanych zdarzeń, okoliczności, piękna, małych upadków, nauki na błędach, zamknęłam kropką.
Rozpoczęłam kolejny, z nową nadzieją, otwartymi oczami, siłą i listą ''Marzeń do spełnienia'' w ręku,
które realizuję już od 1 stycznia, a ten sernik, przy okazji, staje się spełnieniem jednym z nich. ;) 

Na pozór, przesłodki sernik z białej czekolady,
złamany równowagą kwaśnej, świeżej żurawiny.
Zbita, konkretna masa serowa, która pod śnieżna pierzynką polewy z białej czekolady,
skrywa czerwień żurawinowych koralików.
Doskonałość, równowaga, perfekcja.
Zaskakująco współgrające połączenie
piękna, smaków i kontrastów.
Spróbujcie sami - będziecie zauroczeni!

Sernik z żurawiną i białą czekoladą
/tortownica 20 cm średnicy/

na spód:
  • 140 g ciastek pełnoziarnistych
  • 40 g masła
Ciastka pokruszyć na tzw. ''piasek'' - wsadzić do reklamówki i uderzając np. wałkiem do ciasta, rozkruszyć je na pył. Masło roztopić w garnuszku, zdjąć z ognia, dodać ciasteczkowy pył, wymieszać, wyłożyć na spód tortownicy wyścielonej papierem do pieczenia. Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

masa serowa:
  • 600 g twarogu na sernik (u mnie Piątnica z wiaderka)
  • 150 g mascarpone
  • 170 g białej czekolady
  • 2 jajka
  • 170 g cukru
  • 150 - 200 g świeżej lub mrożonej żurawiny
  • + na polewę, ok 70 g białej czekolady roztopionej w kąpieli wodnej
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W garnuszku podgrzać mascarpone, gdy zacznie się topić, zdjąć z ognia, dodać posiekaną, białą czekoladę,
wymieszać i poczekać, aż się całkowicie rozpuści i połączy z serkiem w czekoladową masę.
W dużej misce zmiksować ser z jajkami i cukrem, do połączenia się składników.
Dodać masę serową i ponownie zmiksować.

Piekarnik nagrzać do 160 stopni.
Serowo-czekoladową masę wyłożyć na schłodzony, ciasteczkowy spód.
Na wierzchu sernika ułożyć kuleczki świeżej żurawiny.
Sernik wsadzić do piekarnika i trzymać go tam 1 godzinę, do ścięcia się masy serowej.
Po upieczeniu, zostawić sernik w stygnącym piekarniku, a gdy całkowicie ostygnie,
schłodzić go przez noc w lodówce.
Dnia następnego, udekorować białą czekoladą, roztopioną w kąpieli wodnej.
Kroić trójkątne kawałki, mrużyć oczy i jeść, jeść, jeść. :)



czwartek, 10 grudnia 2015

Ciastka owsiane z żurawiną i mleczną czekoladą - prawie bez cukru! ;)

''Nie ty­le poz­naj siebie, ile poz­naj wszys­tkich siebie. Wszys­tkich z całego twe­go czasu. ''
~ Jonathan Carroll, Drewniane drzewo



Chciałam napisać o czasie,
o tym, jak każdego dnia jestem go pazerna, gdy 
chcę na raz 
robić tyle rzeczy.
Śpiewać, piec, pracować, podróżować,
gotować, grać, tańczyć, pisać,
komponować, uczyć się, marzyć,
kochać,
żyć.

I, że tak właśnie czuje się człowiek,
który do bólu chce
na raz nadrobić
zawieszonych 5 lat życia
spędzonych na trwaniu w niczym,
między snem a zakąską,
wyliczoną na sto
kalorii głodu.


Ale właśnie teraz czuję w końcu wszystko na nowo. Tak, jak miało to wyglądać przed chorobą.
Czasem zbyt nerwowo, zbyt raptownie, bez namysłu, wiąż ciut naiwnie.
Jestem typem emocjonalnym, interesują mnie wzruszenia. 


Ciastka piekę zbyt słodkie, z reguły. 
Te jednak, są słodkie... ''z natury''! 
Suszona żurawina i odrobina mlecznej czekolady już (prawie) nie potrzebują dodatku cukru - wystarczą niecałe 4 łyżki (możecie spróbować bez)!
Poza tym - ciacha są OWSIANE! <3
Co oczywiście oznacza, że są też zdrowe (no, zdrowsze) i można jeść je (prawie) bez wyrzutów sumienia! ;)
A! 
Rewelacyjne pachną cynamonem - mają więc wszystko, co potrzebne perfekcyjnym, świątecznym ciasteczkom.
W tym roku upieczcie je - zamiast pierniczków! :) 

Ciastka owsiane z żurawiną i mleczna czekoladą
/ok.15 dużych ciastek/
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 115 g miękkiego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka cynamonu 
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • łyżka cukru wanilinowego
  • 3/4 szklanki suszonej żurawiny (100g - całe małe opakowanie)
  • sok pomarańczowy (szklanka)
  • 75 g mlecznej czekolady (może być gorzka/biała)
Masło utrzyj z cukrem. Dodaj jajko i ekstrakt waniliowy i wymieszaj ponownie tak, aby wszystkie składniki się połączyły. W osobnej misce wymieszaj mąkę, cynamon, sodę, sól i płatki owsiane.
Żurawinę namocz w podgrzanym soku z pomarańczy (dzięki temu lekko zmięknie i nabierze pomarańczowego aromatu). Możesz również do miseczki z sokiem wsypać żurawinę i wstawić całość na 30 sekund do mikrofalówki. Jeśli masz żurawinę, która jest miękka i świeża, możesz ten krok opuścić. Czekoladę połam na kawałki i pokrój w dość drobną kostkę.
Do miski z maślano-jajeczną masą wsyp suche składniki i wymieszaj. Na koniec dodaj żurawinę i czekoladę.
Przy pomocy dwóch łyżek (lub łyżki do lodów) formuj ciasteczka i wykładaj je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (ciasteczka nie zmienią mocno kształtu podczas pieczenia, więc dobrze jest je lekko spłaszczyć, aby miały ładny kształt). Piecz 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do temp. 190 stopni.
poniżej, parę foci z wyprawy do Lipska + nocna panorama Wrocławia :)





piątek, 16 października 2015

Owsiane ciastka korzenne z miodem i czekoladą - na bezsenne noce

Czasami trochę się martwię, że moja wyobraźnia jest 
subiektywnie zbyt piękna 
i notorycznie się w niej zakochuję.
Potem oczywiście, rzeczywistość wszystko weryfikuję 
i za każde rozczarowanie
winić, rzecz jasna, mogę tylko siebie. 
Jak dobrze, że fantazja kulinarna więcej wybacza, 
dzięki czemu to, o czym śnię po nocach
za dnia, już w kuchni, wychodzi dokładnie takie, jak sobie wyobrażałam.



Tak było właśnie z tymi ciastkami! ;)
Kojący, korzenny aromat cynamonu,
twarde kawałki gorzkiej czekolady, 
słodka lepkość miodu
spalająca płatki owsiane
w spójną, eklektyczną całość.

...od tej pory, i Wam zaczną się śnić po nocach!
Chyba, że nie lubicie bezsennych nocy i... upieczecie je już teraz! 
Może nawet wytrwają do porannej, sobotniej kawki... :)
Owsiane ciastka korzenne z miodem i czekoladą
/11 ciastek/

  • 1,5 szklanki płatków owsianych (ok. 160 g)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 3 kopiaste łyżki miodu (ok 80 g), u mnie spadziowy
  • 50 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 80 g miękkiego masła
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej (do pierników)
  • żółtko jajka
Do miski wsypać płatki owsiane i mąkę, dodać miód i posiekane, miękkie masło - wszystko dokładnie wymieszać.
Następnie dodać żółtko jaja, przyprawę korzenną i posiekaną, gorzką czekoladę - jeszcze raz wszystko wymieszać i rękami formować kulki z ciasta.
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, układać w odstępach od siebie, kuleczki z ciasta - każdą dobrze rozpłaszczyć(np. łyżką)  nadając jej ciasteczkowy kształt.
Ciasteczka piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, przez ok. 10-12 minut, aż do lekkiego zrumienia brzegów - ciacha wychodzą bardzo mięciutkie i lekko ciągnące - więc nie piecz ich dłużej niż podany czas, bo będą twarde i nie aż tak uwodzicielsko smaczne! ;)

                                                   * * *

Poza tym, bezsenne siedzenie do 2 nad ranem ma jeszcze inne plusy, poza pieczeniem ciasteczek oczywiście. :)
Czy może być coś piękniejszego, niż tworzyć i dać się stwarzać?




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...