Napisz do mnie! :)

Chcesz mnie o coś spytać, pogadać, nawiązać współpracę?
A może po prostu pójść razem na ciasto? ;)
Pisz śmiało na teczawsloikublog@gmail.com



16 komentarzy:

  1. Czesc Roksana:-)) weszlam przypadkowo na twoja strone szukajac jakis fajnych przepisow.... pozdrawiam Cienie serdecznie bardzo podoba mi sie ..poprostu twoja osoba ciepla wesola otwarta i ciekawa zycia:-)) trzymaj tak dalej i ja trzymam za ciebie tez kciuki,w tych czasach jest latwiej ludziom plakac niz smiac sie i cieszyc zyciem ,ja mam 39 lat i 3 dzieci zdrowych i wesolych mam nadzieje ze beda tacy pogodni jak ty.pozdrawiam z dormagen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i cieplutko pozdrawiam Panią i pani kochane dzieciaczki :) :* <3

      Usuń
  2. Znalazłam Cię przypadkiem, ale jak to mawiam - nic się nie dzieje bez przyczyny - w dobrym momencie ... Właśnie jesteśmy na rozdrożu - moja 11-letnia córeczka boryka się z anoreksją a ja wraz z nią ... Będę dawać jej siłę tak długo jak długo mnie samej jej starczy - nie jest łatwo. Kiedyś sama wygrałam z chorobą. Nie myślałam że spotka to moją córeczkę. Teraz jest gorzej bo ja czuję tak wielką bezradność ... Ty dajesz nadzieję i podnosisz na duchu! Fajnie że cię znalazłam. Mam nadzieję że i moja córcia napisze kiedyś WYGRAŁAM! Serdecznie Cię pozdrawiam! I Twoją mamę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślę mnóstwo siły dla Pani córci, oraz dla Pani - na pewno z takim wsparciem, jakie dajecie sobie wzajemnie - wszystko dobrze się ułoży :*
      pozdrawiam Was serdecznie <3

      Usuń
    2. WITAJ PONOWNIE!!!!!!!!!!!!!!
      Miałam nadzieję że będę mogła i tak się stało - MOGE NAPISAĆ DO CIEBIE WYGRAŁYŚMY!
      W grudniu jednoznacznie skończona terapia z diagnozą zdrowa :) :) :)
      Teraz wskakujemy do Ciebie na "tęczę" po przepisy - aktualnie na tort urodzinowy bo za kilka dni moja ZDROWA córcia kończy 12 lat!!!!!!!!!!
      Bardzo serdecznie Cię pozdrawiamy!

      Usuń
    3. ojeej....jaka jestem szczęśliwa mogąc to czytać! <3
      to wspaniałe i jestem bardzo bardzo dumna! :)
      Życzę Wam obu dużo zdrowia i oczywiście spełnienia wszelkich marzeń z okazji urodzin dla córci :)
      Pozdrawiam Was obie baardzo cieplutko :) :*

      Usuń
  3. Rocksanko, błagam Cię o poradę, bo nie wiem już co robić. Chorowałam na anoreksję w ostatniej klasie liceum, po jakimś roku wyszłam z tego, ale choć minęło już 4 lata od tego momentu miałam nawroty choroby. Wydawało mi się, że już z tego wyszłam, jem normalnie, ale wciąż nie mogę odzyskać swoich włosów sprzed choroby. Na studiach miałam okresy, że niezdrowo sie odzywialam, jednak wszystkie badania mam w normie - a włosy nie dosc, ze leca jak szalone, to w dodatku z gładkich i gestych staly sie suche jak siano i puszace sie. Błagam Cie, doradz jak mam spowodowac, zeby wlosy wrocily do normy, nie wiem juz co robic, boje sie, ze niedlugo wylysieje. W dodatku ich kondycja jest oplakana, cioagle sie rozdwajaja, łamią , są suche jak wiór. (scinalam je juz kilkakrotnie od skonczenia liceum i nic)
    Co Ty robilas, aby powrocic do stanu wlosow sprzed choroby? Pisze to płacząc z bezsilnosci, błagam doradz mi coś. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu,
      wiesz, jeśli chodzi o mnie, to nie jestem zbyt najlepszym przykładem na odzyskanie zdrowej kondycji włosów po chorobie - w moim przypadku nie doszły w czasie chorowania do osłabienia ich kondycji - nie wypadały ani nie były rzadsze - cały czas wtedy, jak i teraz, pielęgnowałam je w taki sam sposób, a raczej ciężko mówić o pielegnacji, bo moje włosy zawsze po umyciu( co 3 dni) są poddawane gruntownemu tapirowaniu z lakierowaniem, by wyglądało, że jest ich dużo - obecnie na wakacjach sobie tego odpuściłam i staram się je doprowadzić do lepszej kondycji, bo tapirowanie jest naprawdę uciążliwą czynnością :P
      poza tym, używam szamponu z garniera dodającego objętości 24/h, odżywki na końcówki z proteinami mlecznymi z kallosa, a przed suszeniem (suszę na okrągłej szczotce i głową w dół), nakladam u nasady odrobinę pianki zwiększającej objętość, a na końcówki olejek arganowy :) no i tyle.
      ogólnie, na lepszy stan włosów polecam wcierkę bursztynową z jantara (używałam, polecam, zwiększa objętość), a także woski kosmetyczne, tzw WAX'y, które bardzo mocno nawilżają strukturę włosa :)

      Usuń
    2. *szampon z garniera dodający objętości 48/h, pomyłeczka ;)

      Usuń
  4. Witaj Rocksanko!
    Przepraszam Cię za tak późną porę, w ogole przepraszam Cię za to, ze chcąc nie chcąc przeczytasz te bzdury ode mnie... ale czuję, że jesteś moją ostatnią deską ratunku. W telegraficznym skrócie, trafiłam na Ciebie jakieś dwie godziny temu,rozpaczliwie szukając magicznego środka, ktory mnie ozdrowi :') = poprzestawia w głowie. Mam prawie 16 lat, 158 cm wzrostu i wazę 39-40 kg. Moje zycie od pol roku jest koszmarem,..z.ktorego nie potrafię się obudzic. Nie wiem, czy to anoreksja, bo ja ciągle uwazam, ze wazę za duzo. Ciągłe liczenie, wazenie, mordercze treningi, planowanie posilkow kilka dni przed,restrykcyjne glodowki, ciągle wyrzuty sumienia... do tego pogrązanie rodziny w coraz większej rozpaczy.. utracilam całą radość i chęć zycia, a mama razem ze mną.. tęsknię za jedzeniem, potrafię godzinami wpatrywac się w sklepowe półki.. przy zdjęciach Twoich potraw i ciast łzy i ślina lały się strumieniami!':'D powiedz mi... jak udalo Ci się zacząć normalnie żyć,przewartosciowac to wszystko? Próbuję to robic,pomaga mi moj psycholog.. jednak gdy dobiję w moim bilansie kcal do 1200 kcal dziennie... to juz jest dla mnie o wiele za duzo. Więc ćwiczę i glodzę się, marząc o chocby bialej bulce z chudym twarogiem.. prawdziwy rarytas, prawda? Blagam Cię,powiedz mi, moze.ja wcale nie powinnam przytyc? Sama się w tym wszystkim plączę, mam ochotę ze sobą skonczyc i wszystkim oszczędzić zmartwień.. przepraszam, ze napisalam Ci o tym wszystkim... i mimo mojego wstydu i zazenowania... proszę Cię o jakąkolwiek odpowiedź...jesteś cudowna,.podziwiam Cię pod kazdym wzgledem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej,mam nadzieję że nie zrozumiesz mnie źle bo to nie ma tak zabrzmieć. Zastanawiam się jak doszło u ciebie do tego nawrotu choroby? Skoro teraz czujesz się tak dobrze w swoim ciele. Skąd miałaś siły żeby znowu walczyć? Ja właśnie podjęłam pierwszą walkę i mam nadzieję że skończę z tym raz na zawsze. Dlatego chciałabym wiedzieć co wpłynęło na nawrót choroby u ciebie żeby u mnie się tak nie stało.
    Ps. Jesteś dla mnie wielką motywacją. Już nie mogę się doczekać kiedy będę wyglądać tak pięknie jak ty<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hejka, mam pytanko. Czy w czasie kiedy wychodziłaś z anoreksji jadłaś słodycze (czekolady,batoniki)? Ja mam nieraz ochotę ale strasznie się boję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jadłam, zazwyczaj po jednym słodyczu na dzień - np batonik, pasek czekolady, ciastko - w ramach drugiego śniadania lub podwieczorku :)

      Usuń
  8. Właśnie ja mam ten problem, że moja mama nie zgadza się żebym jadła np. pasek czekolady na podwieczorek tylko ma to być coś dodatkowego, a mnie zaraz nękają wyrzuty sumienia :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę podziwiam, że Ci się udało! Zarówno z jedzeniem, jak i z blogiem. Mocno motywujesz, ja wciąż jeszcze się zbieram po chorobie, no i walka się toczy cały czas!
    http://hearourwhispers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...