Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 września 2016

Muffiny podwójnie czekoladowe i dżem z Porto - wspomnienie wakacji


Podróże to jedyna rzecz, którą możesz kupić, a uczyni Cię bogatszym.


Jestem w stanie okrągły rok ubierać się w second handach i jeść odsmażany makaron z warzywami, a wszystkie oszczędności odkładać na podróże.
Nie potrzebuję luksusów, hummussów, metek celvina kleina, pomadek z MAC'a, raybanów i sushi w porze lunchu.


Nie potrzebuję wiele, choć słodkości...nigdy sobie nie odmówię! ;)
A już na pewno nie tak moocccnoo czekoladowych muffinek! 

Mimo, że muffiny to nie typowy wypiek, który kojarzyłby mi się z wakacjami w Portugalii...właśnie o ich upieczeniu marzyłam wracając do Polski! :)
Dlaczego?
Kiedy po przylocie z Lizbony na berlińskie lotnisko, oczekiwaliśmy 3 godziny na polskiego busa do Wrocławia, wygłodniałe, pałaszowałyśmy sałatkę w terminalowym bistro. 
To właśnie stamtąd, na całe lotnisko, rozpościerał się najsłodszy zapach czekoladowych muffin, wypiekanych na następny dzień (było po 11 w nocy), dla wygłodniałych podróżujących.
Niestety, na zapachu się skończyło, bo muffiny skrzętnie pakowane pod ladą, wyczekiwały kolejnego dnia.


W sobotni poranek, zaraz po śniadaniu, od razu zabrałam się do dzieła, by już po godzinie...cały dom pachniał jak najlepsza czekoladziarnia! :)
Cóż będę ukrywać - zjadłam całe dwie, jeszcze gorące muffiny, obsmarowane pamiątkowym, gruszkowym dżemem, z dodatkiem wina Porto. 
I wiecie co?
Tak właśnie smakuje mój dom.
Ciepły, dobry, pełen słodkich wspomnień i świeżych, pachnących marzeniami, inspiracji.

Muffiny podwójnie czekoladowe
/11 - 12 muffinek/
  • 300 g mąki
  • 80 g gorzkiego kakao
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g masła rozpuszczonego
  • 250 g cukru
  • 250 g kefiru
  • 2 jajka
  • 150 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej
Piekarnik nagrzej do 200 stopni. Formę na muffinki wyłóż papilotkami.
Mąkę wymieszaj w misce z kakao, proszkiem i soda. W drugiej misce wymieszaj do połączenia rozpuszczone masło, kefir, cukier i jajka. Dodaj mokre składniki do suchych i wymieszaj tylko do połączenia się składników. Dodaj 3/4 posiekanej czekolady i wmieszaj w ciasto. Ciasto nakładaj do papilotek do pełna, posyp resztą posiekanej czekolady. Piecz ok 20 minut, lub do tzw. 'suchego patyczka'. :)
Można jeść od razu, jeszcze gorące, posmarowane ulubionym dżemem, np gruszkowym lub morelowym. :)


środa, 16 września 2015

Dżem figowy - smak wakacji, prosto z Chorwacji

Kiedy życie daje Ci cytryny...robisz cytrynówkę! ;)
A kiedy daje Ci figi...smażysz dżem figowy!
Jadąc do Chorwacji nie mogłam doczekać się smaku wygrzanych słońcem, zielonych fig, których w Polsce nie uraczymy w żadnej Almie czy nawet Biedronce, za kosmiczne 1,59 zł/sztukę.
Wiadomo, każdy kiedyś zainwestował sobie w turecką fioletową figę z supermarketu, ale to właśnie te chorwackie, kusiły mnie najbardziej...
No i się nie zawiodłam!
Słodziutkie figi posmakowały mi tak bardzo, że wraz z nadchodzącym powrotem do domu, snułam plany przemycenia kilku kilogramów do Polski...
Oczywiście, myśl o dowiezieniu dżemowej, sflaczałej papki, po kilkunastogodzinnej podróży lekko mnie stopowała.
Dopiero koleżanka podrzuciła mi pomysł...zrobienia figowego dżemu - jeszcze przed wyjazdem! :)
Ludzie z wakacji, przywożą w kieszeniach spodni piasek z plaży, w mini buteleczkach wodę z morza i szum fal w kupnych muszelkach.
Dlaczego by więc nie zabrać ze sobą smaku? :)
Zamknąć go szczelnie w słoiku, wraz z garścią cukru i najlepszych wspomnień.
Wspomnień tego lata. 

Jeśli więc jesteście w Chorwacji na urlopie i macie dostęp do kuchni - koniecznie zróbcie TEN dżem!
Dzięki takiej pamiątce, nawet w jesienne, pochmurne dni, znów przeniesiecie się do minionych wakacji.
Wakacji, w Chorwacji. :) 
Dżem figowy
/ok 2 średnie słoiki/

  • 1 kg fig (u mnie zielone, mogą być też fioletowe)
  • pełna szklanka cukru (można dać mniej, figi same w sobie są dość słodkie!)
  • ew. kilka kropel soku z cytryny
Figi umyć, pokroić w ćwiartki (nie obiera się skórki!). Wrzucić je do wyższego garnka z grubym dnem, zasypać cukrem, lekko wymieszać i odstawić na 2 godziny, aż owoce puszczą sok.
Po tym czasie, zagotować całość na dużym ogniu, cały czas mieszając. Gdy dżem zacznie bulgotać, zmniejszyć ogień na minimalny (ale taki, by wciąż się gotowało) i gotować dżem do uzyskania odpowiedniej konsystencji przez ok. 2 godziny - co jakiś czas mieszając, by dżem nam nie przywarł do garnka. 
Odpowiednia konsystencja to taka, w której nie ma już skórek figowych (powinny się rozpaść prawie całkowicie), a dżem nie jest rzadki, ale też nie za bardzo gęsty - powinien być rzadszy niż tradycyjny, kupny dżem ze słoika - bowiem dopiero po ostygnięciu nasz dżem osiągnie własnie taką konsystencję - wcześniej ma być rzadszy.
Jeśli konsystencja jest za gęsta - można podczas gotowania, co jakiś czas dolać odrobinę wody, wymieszać i gotować dalej, aż owoce się rozpadną.
Gotowy, gorący dżemik przekładać do czystych, wyparzonych i suchych słoików - mocno zakręcać wieczkiem i odstawić do góry dnem do ostygnięcia i ''zassania'' się w słoikach (wieczko będzie wtedy wklęśnięte). :)




niedziela, 13 września 2015

Chorwackie wspomnienie

Tak sobie myślę, że gdybym jednak nie pojechała, to nie miałabym takich fajnych zdjęć.
Przede wszystkim jednak, nie miałabym tak dobrych wspomnień.
Czasem trzeba stawić czoła sobie samemu, celowo wchodząc do jaskini lwa.
Bo kto nie próbuję, ten nie podejmuje wyzwań.
No i nie zyskuje. 
Ja zyskałam, na nowo. :)

To niesamowite, że zaledwie (!) 13 godzin stąd mamy taki raj na ziemi.
Chorwacja hipnotyzuje wszystkim.
Słońcem wygrzewającym skórę, morzem solącym usta, wiatrem czeszącym włosy.
Słodkim smakiem figi zerwanej prosto z drzewa i obfitością owoców morza zamawianych na obiad.
Spacerem wśród palm, kąpielą w ciepłej wodzie wodospadu.
To chyba tu spełniają się marzenia.
I tu się zaczynają.




sobota, 20 czerwca 2015

Włoskie wakacje cz.1 - raj nad jeziorem Como - fotorelacja

Buongiorno, Kochani! :)
Człowiek tak szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Dlaczego więc, wszystko, co dobre, szybko się kończy?
Przecież mogłabym już na zawsze być zbudzaną o świcie operą ptasich tenorów,i odsłaniając rolety, widzieć za oknem, skąpaną w promieniach lombardzkiego słońca, gładką taflę jeziora, okalaną szczytami gór.

Kiedy wszyscy jeszcze śpią, na paluszkach w kuchni, zaparzać w kawiarce pierwszą kawę i o 7 na zegarze wyruszać rowerem do piekarni, po świeże bułeczki na wspólne śniadanie.
Jeść na okrągłą prawdziwą prosciutto crudo di Parma, cieniutką jak papier pizzę i najlepsze, włoskie sery, którym nigdy nie dorównają te z promocji w lidlu. 
Codziennie do obiadu i kolacji pić musujące, białe wino...
Leniwe poranki spędzać na molo, przy malutkiej plaży, popołudniami włóczyć się wąskimi uliczkami liczącego 6 tysięcy mieszkańców Mandello, a potem godzinami płynąć statkiem na drugą stronę jeziora, podziwiając przybrzeżne wille włoskich bogaczy...
...i marzyć, marzyć, że pewnego dnia, jeden z tych mniejszych, skromniejszych domków przy brzegu jeziora Como, będzie kiedyś mój.
I zostanę tam na zawsze.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Poleciałam do Tunezji - wróciłam z RAJU (FILM i zdjęcia!)

Wciąż jeszcze czuję zapach skąpanych w słońcu włosów.
Na ustach mam słony smak morskiej bryzy, w uszach szum fal o poranku.
Pod palcami złociste kryształki piasku, na skórze gorący oddech tropikalnego powietrza.
Wróciłam z tunezyjskiego RAJU.
I choć wciąż wiem, że tydzień to za mało, przez ten czas przeżyłam ferie emocji i uczuć, trącących czasem brazylijska (ba, tunezyjską!) telenowelą.
Dwadzieścia minut po trzeciej nad ranem, wzbijam się w powietrze, zostawiając za sobą wszystko, co zdążyłam pokochać, łącznie z lotniskiem. 
W Polsce wita mnie 20 stopni mniej, mama, deszcz i jajka z majonezem (w końcu!), na śniadanie.
Fascynacje wygasną, marzenia zmienią kierunek, opalenizna zejdzie, a serce urośnie, a nie ściśnie. 
Tęsknotę wywieje jesienny, polski wiatr...
Wspomnienia jednak pozostaną. <3
zapraszam na FILM! :)


jesienny wietrze, wiej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...