Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 listopada 2017

Bułeczki cynamonowe - cinnamon rolls w wersji świątecznej


Dla mnie listopad to (poza brakiem słońca i deszczem co drugi dzień) kubek pełen grzanego wina co wieczór, zapach cynamonu na rękach, wszystkie odcinki Stranger Things, migające światełka świąteczne i trochę naciągana melancholia.
Dla mnie listopad to pokój pachnący piernikiem przed snem, przez uchylone chwilę temu drzwi od piekarnika, to znów brak ciepłej kurtki, podmarznięte uszy, różowe kapcie-jednorożce, moje urodziny, a potem już tylko odliczanie dni do Gwiazdki. 



Planowanie, rozmyślanie, zamieszanie.
W listopadzie zazwyczaj też zastanawiam się, jakie bożonarodzeniowe słodkości zagoszczą u nas na świątecznym stole.
Bądźcie więc gotowi, bo od dziś, aż do Wigilii będą się tu pojawiać pomysł pachnące (i smakujące!) świętami. :)



Pierwsza propozycja nie mogła się obyć bez... cynamonu!
To oczywiście pyszne, mięciutkie cinnamon rolls, czyli bułeczki wypełnione słodkim, cynamonowym nadzieniem...serio rozpływają się w ustach!
Tym razem jednak, bułeczki w wersji bardzo odświętnej - tęczowa posypka to uroczy, bożonarodzeniowy akcent! 
Kolorowe płatki na śnieżnobiałym, sernikowym lukrze lepko otulającym jeszcze ciepłe, cynamonowe wnętrze...
Tak smakują święta! :)

Bułeczki cynamonowe, wersja świąteczna
/12 bułeczek/


Ciasto drożdżowe:
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 1/2 szklanki ciepłego, pełnotłustego mleka
  • 2 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1/4 szklanki cukru + 1 łyżka cukru
  • 1 duże jajko
  • 1 białko jaja
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 5 łyżek masła, w temperaturze pokojowej
Cynamonowe nadzienie:
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/3 szklanki cukru białego (można całość zastąpić brązowym, trzcinowym)
  • 1 łyżka cynamonu
Sernikowy lukier: (przygotowujemy od razu na ciepłe bułeczki! wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej)

  • 120 g serka kremowego, śmietankowego typu Philadelphia, ''Mój Ulubiony''
  • 1/4 szklanki miękkiego masła
  • 1 i 1/2 szklanki cukru pudru
  • kolorowa posypka jadalna
Rozczyn: Do garnuszka z ciepłym mlekiem i i ciepłą wodą (płyny nie mogą być gorące, wyłącznie ciepłe!) wsyp suszone drożdże i dodaj łyżkę cukru, wymieszaj i odstaw na 10-15 minut pod przykryciem, aż zacznie ''bąbelkować''. 

W dużej misce wymieszaj razem (najlepiej trzepaczką) jajko, białko i cukier. Dodaj wyrośnięte drożdże, porządnie wymieszaj do połączenia składników.

W drugiej misce wymieszaj mąkę z solą, dodaj zawartość tej miski do dużej miski z drożdżami, jajkami i cukrem. Zagnieć wszystko na jednolite ciasto (będzie dość lepkie), pod koniec dodając pięć łyżek miękkiego masła. Zagnieć dokładnie ponownie i tak wyrobione ciasto odstaw do miski wysypanej mąką, pod przykrycie do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.

Cynamonowe nadzienie: Po wyrośnięciu ciasta, rozwałkuj je na wysypanej mąką stolnicy (ja to robię na blacie) na kształt dużego prostokąta. 
Rozsmaruj (ja używam pędzelka do ciasta) 1/3 szklanki roztopionego masła. 
Cukry (biały i brązowy) wymieszaj z łyżką cynamonu, posyp tą mieszanką równomiernie cały prostokąt ciasta.
Zwiń prostokąt w walec (zaczynając od szerszej strony), lekko sklej boki na końcu i podziel taki walec na 12 równych kawałków (bułeczek). 
Tak przygotowane bułeczki wykładaj na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, rozcięciami do góry. Przykryj i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 35 minut.

Gdy bułeczki już wyrosną, wstaw je do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i piecz je przez 35 minut. Po upieczeniu, poczekaj aż bułeczki lekko przestygną i przygotuj od razu sernikowy lukier.

Sernikowy lukier: W misie miksera połącz ze sobą serek z masłem, pod koniec dodaj cukier puder (partiami i do smaku) i zmiksuj na gładką konsystencję.
Udekoruj polewą jeszcze ciepłe bułeczki, całość posyp kolorową, tęczową posypką. :)


czwartek, 26 listopada 2015

Fińskie bułeczki cynamonowe do odrywania, do dzielenia się


''Wyobrażaj sobie tylko rzeczy dobre i piękne. Ty i twój los jesteście tym, czym twoje myśli i wyobrażenia.''
                                                                                                      – Joseph Murphy
Ostatnio usłyszałam, że człowiek nie tęskni za tym, co było, ale za tym, co mogłoby się dopiero wydarzyć.
I tak oto, wyobrażamy sobie wszystko to, czego pragniemy, dopisując kolejne rozdziały nierzeczywistej historii.
A im więcej sobie wyobrażamy, tym bardziej tęsknimy.


"Myślę, że większość ludzi po prostu potrzebuje złudzeń tak samo jak powietrza do oddychania. Życiowy realizm jest ciężarem nie do udźwignięcia.”
— Woody Allen

W konsekwencji, opychając się złudzeniami, zatracamy się w wytworze własnej wyobraźni, czego z paniką, nie chcemy za żadne skarby skonfrontować z rzeczywistością.
Bo doskonale wiemy, że zastałe realia są zupełnie inne, brudne i banalnie pospolite,
i ostatecznie nikt nie jest w stanie dać nam marzeń, które i tak należą już do nas.

Najbardziej, w przezywaniu uczuć o ładunku ujemnym, lubię to, że inspirują.
Nie tylko, rzecz jasna do zmiany myślenia na lepszy.
Przepuszczanie przez siebie drapiących naszą powierzchnię emocji, ma w sobie coś ze szlifowania diamentu.
Kawałek szkła, po obróbce kilku faset, w końcu iskrzy.
Powiedziałabym, co nie zabije - stworzy coś pięknego.
Bardzo to doceniam.
Chyba żadna siła tak nie mobilizuje, by móc prawdziwie tworzyć.

Więc stwarzam po nocach, nie śpię po nocach.
Gram na gitarze o północy.
Piszę piosenki, gdy sąsiedzi już śpią, o 1 nad ranem wdycham gorący zapach cynamonu i palonego cukru, rozrywając między palcami miękkie warstwy drożdżowego ciasta.
Zamykam oczy, myślę mocniej, czuję bardziej, chcę więcej.
Żyję.
Bułeczki cynamonowe, miękkie, ciepłe i rozpływające się ustach.
Fińskie jedynie z kształtu i nazwy - do oryginalnych dodaje się jeszcze kardamon.
Przytulone do siebie, jedna przy drugiej, do odrywania, do śniadania, do dzielenia się.
Podobny przepis na bardziej tradycyjne, cynamonowe ślimaczki już kiedyś pojawił się na Tęczy i znajdziecie go tutaj.

Fińskie bułeczki cynamonowe do odrywania
/7 sztuk/

ciasto drożdżowe:

  • 300 g mąki pszennej
  • 15 g świeżych drożdży
  • 125 ml mleka, ciepłego
  • 50 ml ciepłej wody
  • 50 g cukru
  • jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 30 g masła, roztopionego
cynamonowe nadzienie:
  • 1 łyżka masła, w temp. pokojowej
  • 1/2 czubatej łyżeczki cynamonu
  • 50 g cukru brązowego
+ roztrzepane jajko, do posmarowania wierzchu bułeczek

Z drożdży zrobić rozczyn. W miseczce wymieszać pokruszone drożdże, łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i 50 ml bardzo ciepłej wody. Odstawić rozczyn do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, na 15 minut.

Mąkę przesiać do dużej miski, zrobić wgłębienie i dodać wymieszane jajka, cukier, sól, drożdże oraz ciepłe mleko. Wyrobić ciasto do połączenia składników i wlać roztopione i jeszcze lekko ciepłe masło. Wyrobić znów, aż ciasto będzie lśniące i wchłonie tłuszcz. Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu na 15 min, aby odpoczęło. Następnie ponownie wyrobić, aż będzie gładkie. Gotowe ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, na ok. 1 godz. do napuszenia. 
Na oprószonej mąką stolnicy, rozwałkować ciasto na prostokąt o wym. 30×40 cm. Posmarować masłem i posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Zwinąć ciasto od szerszego boku, jak roladę. Przekładamy delikatnie na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Następnie za pomocą ostrych nożyczek wykonać nacięcia ( ale nie przekrawamy ciasta do końca ). Nacięcia wykonujemy co 5-6 cm w zależności od tego jak duże mają być drożdżówki. Każdą naciętą część przełożyć raz w jedną raz w drugą stronę ( prawo-lewo, prawo-lewo ), uważając, aby nie przerwać ciasta. TUTAJ zobaczysz jak to dokładnie wygląda na zdjęciach. Przykryć bułeczki ściereczką i odstawić do napuszenia na ok. 20-30 min. Przed pieczeniem wierzch ciasta posmarować roztrzepanym jajkiem z łyżką wody. Piec w temp. 190 C przez ok. 20-30 min. do zarumienienia bułeczek.




piątek, 7 sierpnia 2015

Jagodzianki z mleczną czekoladą

Zaczynam odliczać dni, 18 szczęśliwych dni, wypełnionych pełną garścią pracy, przyprawioną jedynie szczyptą czasu dla siebie.
To trochę nie fair, że człowiek, który wybiera się na urlop w ostatnich dniach sierpnia, nie ma już co liczyć na letnie wyprzedaże w odzieżowych sklepach.
No, a przynajmniej nie na takie, na których mógłby coś sensownego ''upolować''.
Pozostaje mu wybierać między tunikami dla kobiet w siódmym miesiącu ciąży oraz sukienkami dla lalek w zagadkowym rozmiarze ''xxs''.
Na pocieszenie, że żadna z powyższych opcji mu 'nie grozi', może spokojnie kupić koszyk jagód (bez potrzeby zagryzienia ogórkiem) i upiec najlepsze, drożdżowe jagodzianki (bez potrzeby liczenia kalorii ;) ).
Tak, to ma sens.
Ludzie się śmieją i opowiadają anegdoty pt. ''a z czym te jagodzianki?''.
Otóż w każdej takiej historii, jest choć ziarno prawdy, a w tym przypadku...ziarno kakaowca. ;)
Bowiem te jagodzianki, oprócz tego, że - oczywiście - są z jagodami - są też wypełnione pyszną, mleczną czekoladą!
Która wręcz bosko rozpływa się wewnątrz drożdżowego puchu, słodko otulając lekko kwaśne, jagodowe nadzienie...
Potraficie to sobie wyobrazić? :)
Z resztą - po co sobie wyobrażać?
Lepiej od razu upiec i...zjeść! :)
Moje pierwsze, które piekłam, ale najlepsze, jakie jadłam (!) jagodzianki upiekłam dzięki przepisowi z zaprzyjaźnionego bloga Bake&Taste.:)
Muszę przyznać, że specyficznie podchodziłam do kruszonki nie typowo maślanej a na oleju.
Zupełnie niepotrzebnie! Kruszonka wychodzi...może nie krucha, ale bardzo sypka, delikatna, słodka - idealnie odpowiednia do tak delikatnych bułeczek.
No i jako, że przepis jest w stuprocentach idealny, za Kasią go cytuję (z moim skromnym dodatkiem cukru wanilinowego ;)):
Jagodzianki z mleczną czekoladą
/przepis na 6-7 bułeczek, mi wyszło 7 :)/
Ciasto drożdżowe:
  • 300 g mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży 
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
Mleko lekko podgrzać, a w tym czasie wymieszać w dużej misce mąkę, cukier puder, drożdże i sól. Do letniego mleka dodać olej rzepakowy i wymieszać łyżeczką. Powstały płyn wlać do suchych składników w misce, dodać żółtka i porządnie zagnieść ciasto (ok. 2-3 minut by je napowietrzyć) -  będzie elastyczne i nie lepiące się do rąk. Ciasto umieścić w misce, przykryć ją lnianą ściereczką i odstawić na godzinę-półtorej aż ciasto wyrośnie podwajając (niemal potrajając) swoją objętość.


Składniki na kruszonkę:
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżka cukru + 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
W miseczce wymieszać ze sobą mąką i cukier, po czym dodać olej rzepakowy i przemieszać całość do utworzenia kruszonki.

Składniki na nadzienie:
  • ok. 1,5 szklanki jagód
  • ok. 80 g posiekanej czekolady mlecznej lub kropelek czekoladowych
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru  + 1 łyżka cukru wanilinowego
W miseczce umieścić jagody, zasypać je mąką i cukrem, po czym delikatnie wymieszać.
Dodatkowo: 1 rozbełtane jajko do posmarowania bułek.
Przygotowanie jagodzianek:
Wyrośnięte ciasto raz jeszcze zagnieść (ok. minuty), a następnie podzielić je na 6-7 części. Każdą  części raz jeszcze lekko zagnieść, po czym palcami uformować płaski placek - mniej więcej wielkości otwartej dłoni. Na środek każdego placka nałożyć po dwie łyżki jagód i łyżeczkę posiekanej czekolady/kropelek czekoladowych. Następnie uformować bułeczkę: podnosić brzegi do góry, naciągając je przy tym, na koniec zlepić ciasto i lekko skręcić (ciasto bardzo łatwo się zlepia).

Uformowane bułki raz jeszcze odstawić do wyrośnięcia na 40-45 minut - od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na czas wyrastania nakryć je lnianą ściereczką.

Pieczenie:
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni Celsjusza z termoobiegiem (190 bez).
Wyrośnięte bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem, a następnie posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarniki i piec 15-20 minut do zarumienienia.


a czy Wy, też odliczacie swoje 100 szczęśliwych dni?
Moje #100happydays możecie oglądać na moim Instagramie. :)


środa, 1 kwietnia 2015

Bułeczki brioche z malinami i białym serem

Ostatnimi czasy śpię wręcz tragicznie.
Za to bardzo dobrze śnię na jawię.
Z głową w chmurach, w lekkim letargu, zastanawiam się, kiedy nieopatrznie wpadnę pod jakiś samochód.
W zasadzie dziwie się, jak ze swoim roztargnieniem udaje mi się przetrwać w tej miejskiej dżungli, zwanej potocznie życiem... ;)
Jak to dobrze, że wyrabianie drożdżowego ciasta nie wymaga myślenia.
No, a przynajmniej nie na poziomie analitycznym. 
W tym pieczenie jest dla mnie wybawieniem - bo kiedy głowa buja w obłokach, ręce i tak robią swoje, zagniatając lepką od niebotycznej ilości masła mączno-drożdżową kulę.
Trzeba mieć się na baczności, bo raptem okazuje się, że minęło 30, a nie 13 minut i ciastu (albo głowie) należy dać odpocząć. :)
Nawet, jeśli nie lubicie malin to...i tak pokochacie te bułeczki.
To takie miękkie, pachnące wanilią, lekkie, drożdżowe chmurki.
Wypełnione serowym nadzieniem, przypominającym 
najlepszy sernik, jedzony na werandzie, w słoneczny, letni dzień.
A przecież, gdy na dworze deszczowo i wietrznie, kawałek słońca, to chyba najlepsze, co może się nam wtedy przytrafić, prawda? :)
Bułeczki z malinami i białym serem
/6 bułeczek/
(wartość energetyczna 1 drożdżówki - ok. 250 kcal)

Ciasto:

  • 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
  • 125 g mąki pszennej
  • 1 i pół łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko + białko
  • 70 g masła
Nadzienie serowe:

  • 125 g śmietankowego sera twarogowego (kupiłam taki w kostce i zmiksowałam na gładko z łyżką śmietany kremówki)
  • 1 łyżka miękkiego masła
  • 1 łyżka cukru wanillinowego + 1 łyżka zwykłego cukru
  • żółtko jaja
  • 1 łyżka mąki pszennej
+ 15 malinek i roztrzepane jajko do posmarowania bułeczek

Drożdże wsypać do filiżanki, wlać 3 łyżki ciepłej wody i dodać szczyptę cukru, wymieszać i odstawić na około 10 - 15 minut (po tym czasie drożdże spienią się).
Do miski przesiać mąkę, dodać rozpuszczone w wodzie drożdże, cukier, sól i jajka. Składniki mieszać drewnianą łyżką lub mieszadłem miksera, aż połączą się w jednolite ciasto. Wyrabiać przez około 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne (ręką lub hakiem miksera).
Dodawać masło po kawałku, po dwie łyżki, mieszając lub najlepiej miksując końcówką do ciasta drożdżowego lub mieszadłem na średnich obrotach miksera. Szybko dodawać kolejne 2 łyżki masła, jak tylko poprzednie połączy się z ciastem. Ciasto powinno mieć jednolitą strukturę.
Miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce bez przeciągów, do czasu aż podwoi swoją objętość, na około 1 i 1/2 godziny. W międzyczasie przygotować nadzienie serowe: ser zmiksować z resztą składników do uzyskania gładkiej struktury, wstawić do lodówki.
Uderzyć pięścią w ciasto, przemieszać, miskę przykryć folią i wstawić do lodówki na minimum godzinę lub najlepiej na dwie. Ciasto można trzymać w lodówce przez całą noc (maksymalnie 12 godzin). Z ciastem będzie łatwiej pracować, gdy będzie schłodzone, dlatego im dłużej będzie w lodówce, tym lepiej!
Ciasto wyjąć na oprószony mąką blat i całe obsypać mąką. Rozwałkować na prostokąt wysoki na 1 cm. Rozsmarować schłodzone nadzienie serowe, posypać malinami. Ciasto złożyć na pół i pokroić w poprzek na 6 pasków. Przełożyć je (najlepiej na szerokiej łopatce) do kwadratowej formy, wyłożonej papierem do pieczenia, układając jeden kawałek obok drugiego (ciasno ułożone bułeczki uniemożliwią wyciekanie masy serowej, szczególnie w upalne dni). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 1 i 1/2 godziny. Aby ułatwić sobie przenoszenie ciasta do formy, można rozwałkować je i złożyć z nadzieniem bezpośrednio na papierze do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Wierzch bułeczek posmarować roztrzepanym jajkiem, blaszkę wstawić do piekarnika. Piec na intensywnie złoty kolor przez około 20 minut. Ostudzić w formie ustawionej na metalowej kratce. Pokroić dopiero po całkowitym wystudzeniu.

sobota, 2 sierpnia 2014

Bułeczki z owocami lata - drożdżowki doskonałe

Coś czuję, że na bułki z tego przepisu, będą do mnie przyjeżdżać wnuki, gdy będę już na emeryturze.
Te drożdżówki są tak dobre, że piekłam je już po raz piąty i ciągle się zachwycam.
Zresztą, nie tylko ja - tym razem zaniosłam je do pracy i tak mała ilość zrobionych zdjęć (główne z telefonu) to chyba najlepszy dowód na to, że dentyści też lubią (i jedzą!) słodycze. ;)
lunchbox z drugim śniadaniem do pracy: bułeczka z borówkami + owoce
Przepis już pojawił się na blogu TUTAJ, w wersji cynamonowej, ze śliwkami.
Ciasto jest przegenialne, puchate, mega maślane, wyrosnięte, chmurkowe, pierzaste... (więcej zachwytów, ohów i ahów oraz zdjęć znajdziecie w powyższym przepisie! ;) )
Nadzienie to kwestia gustu, a że ja nie umiem wybrać pomiędzy malinami, borówkami i brzoskwiniami...biorę wszystko! ;)
 bułeczki zaraz po upieczeniu
Tak powstają najlepsze, drożdżowe bułeczki z owocami.
Pachnące wakacjami, wanilią i słońcem.
Pachnące latem.

Bułeczki z owocami lata
/8 sztuk/
(wartość energetyczna 1 sztuki - ok 350 kcal)
  • 280 g mąki pszennej
  • 55 g cukru
  • 20 g świeżych drożdży
  • 80 ml ciepłego mleka
  • 2 jajka + 1 żółtko
  • 115 g miękkiego masła
  • odrobina roztrzepanego jajka do posmarowania
  • dowolne, letnie owoce: u mnie maliny, borówki, obrana i pokrojona w kostkę brzoskwinia
Kruszonka:
  • 40 g mąki
  • 20 g masła
  • 20 g cukru + pół opakowania cukru wanilinowego
Tortownica o średnicy 23 cm, posmarowana masłem i wyłożona papierem do pieczenia

Przygotowanie:

  • Zrobić rozczyn: w miseczce rozkruszyć drożdże, zalać ciepłym (ale nie gorącym!) mlekiem, dodać łyżeczkę mąki i cukru, dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia na 15 minut.
  •  Do dużej  miski przesiać mąkę, dodać cukier, wyrośnięte drożdże, sól i jajka. Wymieszać składniki drewnianą łyżką lub mieszadłem miksera. Wyrabiać ręką przez 10 minut lub 5 - 7 minut za pomocą mieszadła a później haka miksera. Następnie dodawać miękkie masło, cały czas wyrabiając rękami (10 minut) lub miksując (5 - 7 minut). Na koniec otrzymamy gładkie i elastyczne ciasto, które będzie odchodziło od ręki i boków miski. Przykryć ściereczką i odstawić na 1 lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia (ciasto ma podwoić swoją objętość).
  • Wyrośnięte ciasto wyłożyć na posypany mąką blat i podzielić na 8 równych części. Formować placki, w środek wkładać po kilka malin/borówek/kawałków brzoskwini, zlepiać dokładnie brzegi i formować kulki. Układać je w formie łączeniem do dołu, rozkładając równomiernie po całej formie (początkowo nie będą się stykały, gdy wyrosną - połączą się ze sobą). Odstawić na 1 godzinę lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia.
  • Składniki kruszonki zagnieść na kruszonkę. ;)
  • Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wierzch wyrośniętych bułeczek posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 30 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć bułkę z piekarnika. Podzielić dopiero po ostudzeniu.  

...a w minionym tygodniu...
1. Kupiłam sobie księgę magii:
 

2. Piekłam z rana dobre śniadania:
rogaliki maślane z makiem

pszenne bułeczki

 chleb żytni, na piwie, z domową pastą rybną/masłem orzechowym i dżemem

 3. Odwiedziłam nowo-powstałą restauracje Le Chef, gdzie zjadłam pyszną sałatkę z kozim serem i pieczonymi burakami:
Poza tym, jestem najszczęśliwsza, bo od wczoraj mam tak bardzo wyczekiwany urlop.
Co to oznacza?
Zapełnianie spiżarni słoikami na zimę, pieczenie na potęgę, gofry na śniadanie, trwonienie pieniędzy na wyprzedażach, częstsze wpisy na blogu, a co najważniejsze....wylot do Tunezji! <3 
Wakacje, nadchodzę! 
..ale najpierw, porządnie się wyśpię...


wtorek, 10 września 2013

Bułeczki brioche ze śliwkami i cynamonową kruszonką

Zakochałam się w maślanych, francuskich bułeczkach brioche.
Kiedy piekłam je po raz pierwszy, nie zdążyłam nawet chwycić za aparat - już ich nie było... ;)
Bułeczki są puchate, nad wyraz wyrośnięte i delikatne jak pierzasta chmurka  - znacznie inne i o niebo lepsze niż ciasta drożdżowe, jakie znacie.
Słodkim zapachem wypełniają dom atmosferą najlepszej, francuskiej boulangerie...
Na śniadanie - z kubkiem gorącego mleka, na podwieczorek - z filiżanką czarnej kawy.
Na kolacje...czemu nie?
Wszak gorzką herbatę też czymś zagryźć trzeba... ;)

Ciasto jest dość tłuste (150 g masła), lejące i dłuuugo się je wyrabia (mi zajęło to 30 minut) - świetnie więc, jeśli macie w pobliżu  jakieś silne ręce do pomocy. ;)
Uwierzcie, naprawdę WARTO poświęcić im każdą minutę stania nad kuchennym blatem - TEN SMAK rekompensuje wszystko. 
Uwaga! Przepis gwarantuje, że nie będziecie umieli poprzestać tylko na jednej bułeczce. :)
Tak naprawdę, brioche możecie nadziać, czym zechcecie.
Lekko kwaśne śliwki idealnie zanurzają się w puchatych objęciach słodkiego ciasta.
Cynamonowo - maślana kruszonka to aromatyczna kropka nad i.
Całość rozkosznie rozpływa się w ustach...
To co, gotowi sięgnąć po kawałeczek nieba? :)
Zainspirowała mnie Asia, z KS.

Bułeczki ze śliwkami i cynamonową kruszonką
/12 sztuk/
(wartość energetyczna 1 bułeczki - ok. 270 kcal)


Ciasto:
• 370 g mąki pszennej (tortowej lub do wypieków drożdżowych)
• 70 g cukru
• 7 g (1 saszetka) suszonych drożdży instant
• mała szczypta soli
• 100 ml ciepłego (letniego) mleka
• 3 jajka (ogrzane do temperatury pokojowej)
• 150 g miękkiego masła

• odrobina roztrzepanego jajka do posmarowania ciasta
• 12 średnich śliwek, wypestkowanych i przekrojonych na pół

Kruszonka z cynamonem:

• 50 g mąki
• 25 g masła
• 30 g cukru
• 1 łyżeczka cynamonu w proszku

Tortownica o średnicy 27 cm, posmarowana masłem i wyłożona papierem do pieczenia

Przygotowanie:

  • Ciasto: do miski przesiać mąkę, dodać cukier, drożdże, sól, mleko i jajka. Wymieszać składniki drewnianą łyżką lub mieszadłem miksera. Wyrabiać ręką przez 10 minut lub 5 - 7 minut za pomocą mieszadła a później haka miksera. Następnie dodawać miękkie masło, cały czas wyrabiając rękami (10 minut) lub miksując (5 - 7 minut). Na koniec otrzymamy gładkie i elastyczne ciasto, które będzie odchodziło od ręki i boków miski. Przykryć ściereczką i odstawić na 1 lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia (ciasto ma podwoić swoją objętość).
  • Wyrośnięte ciasto wyłożyć na posypany mąką blat i podzielić na 12 równych części. Formować placki, w środek wkładać po 2 połówki śliwki, zlepiać dokładnie brzegi i formować kulki. Układać je w formie łączeniem do dołu, rozkładając równomiernie po całej formie (początkowo nie będą się stykały, gdy wyrosną - połączą się ze sobą). Odstawić na 1 godzinę lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia.

  • Kruszonka z cynamonem: na małym ogniu na patelni roztopić masło, dodać cukier a po chwili przesianą mąkę razem z cynamonem, odstawić z ognia, wymieszać drewnianą łyżką, ostudzić.
  • Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wierzch wyrośniętych bułeczek posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 30 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć bułkę z piekarnika. Podzielić dopiero po ostudzeniu. 

piątek, 26 lipca 2013

Poziomianki - bułeczki z poziomkami i krówkami

Jak nazywają się bułeczki z poziomkami? Poziomianki! ;)
Długo zastanawiałam się, z jakimi owocami lata upiec bułeczki - byleby nie jagodzianki!
Wszak nie zaskoczyłabym Was niczym nowym. ;)
I...udało się - bo absolutnie nikt nie odgadł mej fejsbukowej zagadki (lubisz już Tęcze na facebooku? Klik TU)!
Rozważałam malinianki, porzeczanki, a nawet...agreścianki!
Ostatecznie padło na poziomki - dla mnie to wręcz jednorożce wśród owoców. :)
I chyba sprzedawcy na targu uważają podobnie - za (niecałe) 200 g tych rubinków zapłaciłam 9,50 zł! :O
Znacie jeszcze jakieś owoce, w cenie 50 zł/kg? ;)
Takie skarby wymagają godnej oprawy - cukier, to za mało!
Kruche cukierki krówki to co innego - ciepło piekarnika zamienia je w rozpływającą się w ustach, słodką, kremową masę... <3
Przepis na ciasto podpatrzyłam u Kaś.
Przyznam, że pierwszy raz robiłam drożdżowe na oleju.
Bułeczki są puszyste, bardzo wyrośnięte i smaczne, jeśli jednak jesteście fanami maślanych wypieków - zostańcie przy nich.
Posmak oleju jest tu bowiem delikatnie wyczuwalny.
Poziomianki - bułeczki z poziomkami i krówkami
/6 dużych sztuk, po ok. 150 g każda/
(wartość energetyczna bułeczki - ok. 450 kcal)


Składniki na ciasto drożdżowe:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego

Mleko lekko podgrzać, a w tym czasie wymieszać w dużej misce mąkę, cukier puder, drożdże i sól. Do letniego mleka dodać olej rzapakowy i wymieszać łyżeczką. Powstały płyn wlać do suchych składników w misce, dodać żółtka i porządnie zagnieść ciasto (ok. 2-3 minut by je napowietrzyć) -  będzie elastyczne i nie lepiące się do rąk. Ciasto umieścić w misce, przykryć ją lnianą ściereczką i odstawić na godzinę-półtorej aż ciasto wyrośnie podwajając (niemal potrajając) swoją objętość.


Składniki na kruszonkę:

  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżka oleju rzepakowego

W miseczce wymieszać ze sobą mąką i cukier, po czym dodać olej rzepakowy i przemieszać całość do utworzenia kruszonki.



Składniki na nadzienie:

  • ok. 200 g poziomek
  • ok. 3 cukierki krówki, posiekane
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru trzcinowego (dałam 4, ale to tylko ja :P)
W miseczce umieścić poziomki, zasypać je mąką i cukrem, po czym delikatnie wymieszać.



Dodatkowo: 1 rozbełtane jajko do posmarowania bułek.



Przygotowanie bułeczek:

Wyrośnięte ciasto raz jeszcze zagnieść (ok. minuty), a następnie podzielić je na 6-7 części. Każdą  części raz jeszcze lekko zagnieść, po czym palcami uformować płaski placek - mniej więcej wielkości otwartej dłoni. Na środek każdego placka nałożyć po dwie łyżki poziomek i pół posiekanej krówki. Następnie uformować bułeczkę: podnosić brzegi do góry, naciągając je przy tym, na koniec zlepić ciasto i lekko skręcić (ciasto bardzo łatwo się zlepia).


Uformowane bułki raz jeszcze odstawić do wyrośnięcia na 40-45 minut - od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na czas wyrastania nakryć je lnianą ściereczką.
Pieczenie:
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni Celsjusza z termoobiegiem (190 bez).
Wyrośnięte bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem, a następnie posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarniki i piec 15-20 minut do zarumienienia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...