Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy cukier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy cukier. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 marca 2016

Pełnoziarniste ciasteczka mocy - energia na...szczęśliwe życie! :)


To, co wydaje się straszne, można przetrwać, ponieważ jesteśmy tak niezniszczalni, jak nam się wydaje.
John Green''Szukając Alaski''


Ile razy sytuacja wydawała się Wam tak beznadziejna, że nie było widać żadnej opcji wyjścia?
Na przykład, zamiast na randeczce w kawiarni, lądujecie na pogotowiu, na oddziale ratunkowym, z potasem wypłukanym do zera, wenflonem i podłączoną doń kroplówką?
Pierwsze, wiosenne słońce podziwiacie zza szyby, przykrywając się ciasno nowym, lawendowym kocem, pełnym okruszków zjedzonych przed chwilą ciastek. 
Podsumowując; bezkarnie leżycie, śpicie i po prostu jecie ciastka, nabierając nowych sił - no serio, czy może być coś lepszego? :)
Pełnoziarniste ciasteczka to prawdziwe ciastka dobrej mocy!
Potrzebujecie szczęścia, fajnego życia, a może zwyczajnie uśmiechu na każdy dzień?
Żaden problem - już jedno, zjedzone ciastko zdziała prawdziwe cuda (brzmi jak telemarketing :D).
Miałam gdzież też kilka z napisem ''health'', ale chyba zjadłam je w pierwszej kolejności... ;)
Cóż, teraz zostaje mi delektować się jedynie szczęściem i dobrem... :)

Uwaga! Ciasteczka od spodu posmarowałam roztopioną, mleczną czekoladą, czego nie widać na zdjęciach, ale zapewniam Was, że ona tam jest! ;)
Pełnoziarniste ciasteczka mocy 
/20 ciasteczek/
  • 125 g masła w temp. pokojowej
  • 1 jajko
  • 3 szczypty soli
  • 250 g mąki pełnoziarnistej (u mnie pszenna)
  • 2-3 łyżki mleka
  • 120 g brązowego cukru
Masło zmiksować z cukrem na puszystą masę. Dodać sól, wbić jajko i stopniowo dosypywać mąki. 
Dolać 2-3 łyżki mleka, tak, by masa nie była zbyt sucha. Wszystko zagnieść w kulę, wsadzić do miski, przykryć folią i na 30 minut schłodzić ciasto w lodówce.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Dużą blachę z piekarnia, wyłożyć papierem do pieczenia. 

Schłodzone ciasto podzielić na 20 części, każdą z nich rozpłaszczyć na okrągłe ciasteczko i ulubionymi stempelkami wybijać napisy.

Tak przygotowane ciasteczka, układać w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ok. 15-17 minut, aż brzegi ciastek ładnie zbrązowieją.
Po ostudzeniu, każde ciacho można - tak, jak ja - posmarować od spodu roztopioną czekoladą. :)


              

czwartek, 26 listopada 2015

Fińskie bułeczki cynamonowe do odrywania, do dzielenia się


''Wyobrażaj sobie tylko rzeczy dobre i piękne. Ty i twój los jesteście tym, czym twoje myśli i wyobrażenia.''
                                                                                                      – Joseph Murphy
Ostatnio usłyszałam, że człowiek nie tęskni za tym, co było, ale za tym, co mogłoby się dopiero wydarzyć.
I tak oto, wyobrażamy sobie wszystko to, czego pragniemy, dopisując kolejne rozdziały nierzeczywistej historii.
A im więcej sobie wyobrażamy, tym bardziej tęsknimy.


"Myślę, że większość ludzi po prostu potrzebuje złudzeń tak samo jak powietrza do oddychania. Życiowy realizm jest ciężarem nie do udźwignięcia.”
— Woody Allen

W konsekwencji, opychając się złudzeniami, zatracamy się w wytworze własnej wyobraźni, czego z paniką, nie chcemy za żadne skarby skonfrontować z rzeczywistością.
Bo doskonale wiemy, że zastałe realia są zupełnie inne, brudne i banalnie pospolite,
i ostatecznie nikt nie jest w stanie dać nam marzeń, które i tak należą już do nas.

Najbardziej, w przezywaniu uczuć o ładunku ujemnym, lubię to, że inspirują.
Nie tylko, rzecz jasna do zmiany myślenia na lepszy.
Przepuszczanie przez siebie drapiących naszą powierzchnię emocji, ma w sobie coś ze szlifowania diamentu.
Kawałek szkła, po obróbce kilku faset, w końcu iskrzy.
Powiedziałabym, co nie zabije - stworzy coś pięknego.
Bardzo to doceniam.
Chyba żadna siła tak nie mobilizuje, by móc prawdziwie tworzyć.

Więc stwarzam po nocach, nie śpię po nocach.
Gram na gitarze o północy.
Piszę piosenki, gdy sąsiedzi już śpią, o 1 nad ranem wdycham gorący zapach cynamonu i palonego cukru, rozrywając między palcami miękkie warstwy drożdżowego ciasta.
Zamykam oczy, myślę mocniej, czuję bardziej, chcę więcej.
Żyję.
Bułeczki cynamonowe, miękkie, ciepłe i rozpływające się ustach.
Fińskie jedynie z kształtu i nazwy - do oryginalnych dodaje się jeszcze kardamon.
Przytulone do siebie, jedna przy drugiej, do odrywania, do śniadania, do dzielenia się.
Podobny przepis na bardziej tradycyjne, cynamonowe ślimaczki już kiedyś pojawił się na Tęczy i znajdziecie go tutaj.

Fińskie bułeczki cynamonowe do odrywania
/7 sztuk/

ciasto drożdżowe:

  • 300 g mąki pszennej
  • 15 g świeżych drożdży
  • 125 ml mleka, ciepłego
  • 50 ml ciepłej wody
  • 50 g cukru
  • jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 30 g masła, roztopionego
cynamonowe nadzienie:
  • 1 łyżka masła, w temp. pokojowej
  • 1/2 czubatej łyżeczki cynamonu
  • 50 g cukru brązowego
+ roztrzepane jajko, do posmarowania wierzchu bułeczek

Z drożdży zrobić rozczyn. W miseczce wymieszać pokruszone drożdże, łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i 50 ml bardzo ciepłej wody. Odstawić rozczyn do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, na 15 minut.

Mąkę przesiać do dużej miski, zrobić wgłębienie i dodać wymieszane jajka, cukier, sól, drożdże oraz ciepłe mleko. Wyrobić ciasto do połączenia składników i wlać roztopione i jeszcze lekko ciepłe masło. Wyrobić znów, aż ciasto będzie lśniące i wchłonie tłuszcz. Wyrobione ciasto przykryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu na 15 min, aby odpoczęło. Następnie ponownie wyrobić, aż będzie gładkie. Gotowe ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, na ok. 1 godz. do napuszenia. 
Na oprószonej mąką stolnicy, rozwałkować ciasto na prostokąt o wym. 30×40 cm. Posmarować masłem i posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Zwinąć ciasto od szerszego boku, jak roladę. Przekładamy delikatnie na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Następnie za pomocą ostrych nożyczek wykonać nacięcia ( ale nie przekrawamy ciasta do końca ). Nacięcia wykonujemy co 5-6 cm w zależności od tego jak duże mają być drożdżówki. Każdą naciętą część przełożyć raz w jedną raz w drugą stronę ( prawo-lewo, prawo-lewo ), uważając, aby nie przerwać ciasta. TUTAJ zobaczysz jak to dokładnie wygląda na zdjęciach. Przykryć bułeczki ściereczką i odstawić do napuszenia na ok. 20-30 min. Przed pieczeniem wierzch ciasta posmarować roztrzepanym jajkiem z łyżką wody. Piec w temp. 190 C przez ok. 20-30 min. do zarumienienia bułeczek.




sobota, 13 września 2014

Bułeczki z żurawiną, cynamonem pachnące + ja, na okładce katalogu IKEA ;)

Muszę przyznać, iż trochę obawiałam się, że założenie ask.fm analogicznie doprowadzi do spadku komentarzy na blogu, pod wpisami.
Z drugiej zaś strony, to całkiem uroczę, że bardziej od zawartości mojego talerza, interesuje Was mój ulubiony zapach, kolor moich oczu, plan na następne wakacje, czy...ideał faceta. ;)
I mimo, że nie mam dla Was (jeszcze) żadnego videobloga - w końcu udało mi się dodać wyczekiwany wpis! :) 
Foldery napakowane zdjęciami jedzenia, już ustawiają się w kolejce do blogowej publikacji, a ja...(nie)spiesznie robię sobie śniadanie, uciapanymi od masła rękami chwytam za aparat i...zapełniam kolejne miejsca pamięci, na twardym dysku. ;)
W międzyczasie to ja staję po drugiej stronie obiektywu. O, jak np. w takiej sesji, dla nowego katalogu IKEA. ;)
Bardzo fajna akcja szwedzkiej firmy, w której KAŻDY, zupełnie za darmo, może zostać gwiazdą z okładki, siedząc sobie w ikeowskiej pościeli, na ikeowskim łóżku. Wystarczy odwiedzić mobilne studio IKEA, w jednym z największych, polskich miast w wybranym terminie (we Wrocławiu jest do niedzieli, przy dworcu PKP!), wyczekać swoje w kolejce, uśmiechnąć się do pana fotografa i...za 40 minut odebrać swój spersonalizowany katalog :)
Jak dobrze Wam pójdzie, to jeszcze Was nakręcą do reklamówki, oślepiając przy tym gorącem wycelowanych w oczy lamp i powiedzą, że macie ładny sweterek. ;)
Więcej o tej wspaniałej inicjatywie znajdziecie tutaj --> klik.  

 ...a co robić, przez 40 minut czekania na swój egzemplarz?
Można pójść na zupę (czy też inny, dobry obiad)! ;)
Można też...zagnieść ciasto, na TAKIE pyszne bułeczki! ;)
Małe, słodkie, pachnące cynamonem, idealne na wrześniowe śniadanie.
Delikatne i puszyste, bo w środku jest twarożek śmietankowy.
I brązowy cukier i żurawina... :)
Spróbujcie jeszcze  gorących, z samym masłem - na pewno się rozpłyniecie! ;)
No, a z domowymi powidłami, to już w ogóle poezja...
 
P.S. Jeśli bułeczki pieczecie na wieczór, rano wystarczy podgrzać je w tosterze/opiekaczu/piekarniku/mikrofalówce. Cieplutkie są najlepsze. :)
Bułeczki z żurawiną, cynamonem i brązowym cukrem
/ok. 12 bułeczek, ale ja robiłam z połowy porcji :P/
(wartość energetyczna 1 bułeczki, 75 g - ok. 250 kcal)
  • 440 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży lub 10 g drożdży suchych
  • 75 g masła, roztopionego
  • 250 ml mleka
  • 100 g twarożku (zmielonego na serniki, quarku itp)
  • 2,5 łyżki cukru trzcinowego
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 120 g suszonej żurawiny
Ponadto:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki (poza żurawiną) i dokładnie wyrobić, dodając pod koniec roztopiony tłuszcz i żurawinę. Ciasto jest dobrze wyrobione, gdy łatwo odchodzi od ścianek naczynia, jest gładkie i elastyczne. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) przykryte lnianym ręczniczkiem.

Uformować gładkie i równe bułeczki (około 75 g każda). Ułożyć na blaszce, odstawić do napuszenia, przykryte, na około 30 minut. Kiedy wyrosną posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.

Piec około 10 minut w temperaturze 220ºC. Wystudzić na kratce.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...