Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwinie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwinie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 kwietnia 2017

Tartaletki z dżemem brzoskwiniowym - słodki kwiecień


''Oto i wiosna! Wszystko wzrasta. Trawa, liście...Ale wiosna to pragnienie, czyste pragnienie! (...)
I w nas wiele rzeczy przypomina wiosnę. Lepiej ich doświadczyć, niż interpretować. Wiecie, pragnienie to coś bardzo prostego, jak pójście spać, chodzenie po ulicach, może i zakochanie...''
Pierre Péju – Śmiech ogra





   



Trudno mi uwierzyć, że to już kwiecień.
Czy to możliwe, że zima trwała krócej niż 3 miesiące, a wiosenne anomalia zastały mnie ciut wcześniej?
Budzi mnie słońce, zapach słońca na skórze tuli mnie do snu. 
Kurcze, to chyba rzeczywiście nie prima aprilis, a wiosna
na prawdę. 



Babeczki są kruche, delikatne, słodko wypełnione po brzegi dżemem brzoskwiniowym.
Mają uroczą, rustykalną kratkę i świetnie smakują w pierwszych promieniach wiosennego słońca.
Słoneczne, ciepłe, dobre.
Jak pierwszy, kwietniowy weekend.

Tartaletki z dżemem brzoskwiniowym
/6 większych lub 8 mniejszych babeczek/


  • 150 g zimnego masła
  • 180 g mąki pszennej
  • 70 g mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 70 g cukru 
  • łyżka cukru wanilinowego bądź zwykłego
  • słoik dżemu brzoskwiniowego lub innego, ulubionego
Wszystkie składniki, poza dżemem, włożyć do dużej miski i szybko zagnieść, aż znikną grudki i powstanie gładkie ciasto. Ciasto uformować w kulkę, zawinąć w folię i schłodzić przez 40 minut w lodówce. 
Schłodzone ciasto podzielić na 6-8 części, każdą z nich rozwałkować i wyścielić dno i brzegi foremek na babeczki. Spód nakłuć widelcem. Pozostałości z ciasta rozwałkować i pokroić w paseczki równej długości, ok 7 mm - posłużą później jako kratka na wierzch babeczek.
Piekarnik nagrzać do 190 stopni, a w tym czasie babeczki schłodzić zamrażalniku.
W nagrzanym piekarniku, schłodzone tarty podpiec przez 7-9 minut.
Podpieczone spody wyjąć z piekarnika, wypełnić je 2-3 łyżkami dżemu i poukładać na wierzchu wykrojone paski. 
Zapiec całość jeszcze przez ok 15-20 minut, w piekarniku nagrzanym do`180 stopni.
Po upieczeniu, studzić w foremkach, gdy całkowicie wystygną, wyciągać babeczki z foremek. :)


sobota, 2 sierpnia 2014

Bułeczki z owocami lata - drożdżowki doskonałe

Coś czuję, że na bułki z tego przepisu, będą do mnie przyjeżdżać wnuki, gdy będę już na emeryturze.
Te drożdżówki są tak dobre, że piekłam je już po raz piąty i ciągle się zachwycam.
Zresztą, nie tylko ja - tym razem zaniosłam je do pracy i tak mała ilość zrobionych zdjęć (główne z telefonu) to chyba najlepszy dowód na to, że dentyści też lubią (i jedzą!) słodycze. ;)
lunchbox z drugim śniadaniem do pracy: bułeczka z borówkami + owoce
Przepis już pojawił się na blogu TUTAJ, w wersji cynamonowej, ze śliwkami.
Ciasto jest przegenialne, puchate, mega maślane, wyrosnięte, chmurkowe, pierzaste... (więcej zachwytów, ohów i ahów oraz zdjęć znajdziecie w powyższym przepisie! ;) )
Nadzienie to kwestia gustu, a że ja nie umiem wybrać pomiędzy malinami, borówkami i brzoskwiniami...biorę wszystko! ;)
 bułeczki zaraz po upieczeniu
Tak powstają najlepsze, drożdżowe bułeczki z owocami.
Pachnące wakacjami, wanilią i słońcem.
Pachnące latem.

Bułeczki z owocami lata
/8 sztuk/
(wartość energetyczna 1 sztuki - ok 350 kcal)
  • 280 g mąki pszennej
  • 55 g cukru
  • 20 g świeżych drożdży
  • 80 ml ciepłego mleka
  • 2 jajka + 1 żółtko
  • 115 g miękkiego masła
  • odrobina roztrzepanego jajka do posmarowania
  • dowolne, letnie owoce: u mnie maliny, borówki, obrana i pokrojona w kostkę brzoskwinia
Kruszonka:
  • 40 g mąki
  • 20 g masła
  • 20 g cukru + pół opakowania cukru wanilinowego
Tortownica o średnicy 23 cm, posmarowana masłem i wyłożona papierem do pieczenia

Przygotowanie:

  • Zrobić rozczyn: w miseczce rozkruszyć drożdże, zalać ciepłym (ale nie gorącym!) mlekiem, dodać łyżeczkę mąki i cukru, dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia na 15 minut.
  •  Do dużej  miski przesiać mąkę, dodać cukier, wyrośnięte drożdże, sól i jajka. Wymieszać składniki drewnianą łyżką lub mieszadłem miksera. Wyrabiać ręką przez 10 minut lub 5 - 7 minut za pomocą mieszadła a później haka miksera. Następnie dodawać miękkie masło, cały czas wyrabiając rękami (10 minut) lub miksując (5 - 7 minut). Na koniec otrzymamy gładkie i elastyczne ciasto, które będzie odchodziło od ręki i boków miski. Przykryć ściereczką i odstawić na 1 lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia (ciasto ma podwoić swoją objętość).
  • Wyrośnięte ciasto wyłożyć na posypany mąką blat i podzielić na 8 równych części. Formować placki, w środek wkładać po kilka malin/borówek/kawałków brzoskwini, zlepiać dokładnie brzegi i formować kulki. Układać je w formie łączeniem do dołu, rozkładając równomiernie po całej formie (początkowo nie będą się stykały, gdy wyrosną - połączą się ze sobą). Odstawić na 1 godzinę lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia.
  • Składniki kruszonki zagnieść na kruszonkę. ;)
  • Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wierzch wyrośniętych bułeczek posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 30 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć bułkę z piekarnika. Podzielić dopiero po ostudzeniu.  

...a w minionym tygodniu...
1. Kupiłam sobie księgę magii:
 

2. Piekłam z rana dobre śniadania:
rogaliki maślane z makiem

pszenne bułeczki

 chleb żytni, na piwie, z domową pastą rybną/masłem orzechowym i dżemem

 3. Odwiedziłam nowo-powstałą restauracje Le Chef, gdzie zjadłam pyszną sałatkę z kozim serem i pieczonymi burakami:
Poza tym, jestem najszczęśliwsza, bo od wczoraj mam tak bardzo wyczekiwany urlop.
Co to oznacza?
Zapełnianie spiżarni słoikami na zimę, pieczenie na potęgę, gofry na śniadanie, trwonienie pieniędzy na wyprzedażach, częstsze wpisy na blogu, a co najważniejsze....wylot do Tunezji! <3 
Wakacje, nadchodzę! 
..ale najpierw, porządnie się wyśpię...


poniedziałek, 2 września 2013

Sałatka z kurczakiem, brzoskwiniami, gorgonzolą i słonecznikiem - NIEZIEMSKA!

Lubicie jeść owoce w wytrawnych daniach?
Ja uwielbiam takie słodko-słone połączenia. :)
Brzoskwinie to moje ulubione, letnie owoce - a że za pół miesiąca będę mogła popatrzyć sobie na nie tylko na zdjęciach - jem je teraz w ilościach hurtowych. ;)
Przedwczoraj, na późną kolację zrobiliśmy pyszną pizzę z brzoskwiniami, gorgonzolą i suszoną szynką hiszpańską...
Dziś na obiad - sałatka z kurczakiem, brzoskwiniami, serem pleśniowym, słonecznikiem i miodowo-musztardowym sosem. Zagryziona czosnkową bagietką.
Szczerze? Przepis własny, czysta improwizacja, ale - o mamo - jakże udana!
Idealna harmonia smaku, ah, oh i eh. :)
(Nie)skromnie przyznam - sałatka pobiła na głowę nawet moją ulubioną, z kurczakiem i truskawkami (KLIK po przepis).
Po prostu musicie jej spróbować!

Sałatka z kurczakiem, brzoskwiniami, gorgonzolą, słonecznikiem i miodowo-musztardowym dressingiem
/1 porcja/
(wartość energetyczna porcji - ok. 500 kcal)
  • 1 pojedynczy filet z kurczaka (ok. 150 g)
  • sól i papryka słodka w proszku
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • pół dużej, dojrzałej brzoskwini
  • 3 garście miksu sałat
  • 40 g sera gorgonzola
  • 2 łyżki ziaren słonecznika (lub pestek dyni)
na miodowo-musztardowy dressing:
  • 1 łyżka majonezu (u mnie majonez light)
  • 1,5 łyżeczki musztardy
  • 1,5 łyżeczki miodu
  • sól i pieprz do smaku 
Pierś z kurczaka umyć, usunąć błonki i osuszyć. Przyprawić hojnie solą i papryką.Na patelni rozgrzać oliwę i na średnim ogniu obsmażyć kurczaka na złotawy kolor, z każdej strony po 5 minut. Zmniejszyć ogień do minimum, podlać kurczaka odrobiną przegotowanej wody i dusić go pod przykryciem ok. 5 minut. W tym czasie przygotować resztę składników.

Na dużym talerzu rozłożyć liście sałaty. Równomiernie poukładać kosteczki pokrojonej gorgonzoli i pokrojoną w półksiężyce brzoskwinię. Posypać całość słonecznikiem. 
Kurczaka ściągnąć z patelni i odłożyć na deseczkę, by chwilę 'odpoczął'.
Składniki dressingu wymieszać i 1/2 wylać na sałatkę.
Kurczaka pokroić w ukośne kawałki, rozłożyć je na sałatce i polać resztą sosu.
Podawać od razu, np. z bagietką czosnkową. :)

a jak smakuje mój wrzesień?
 Jak pierwsze, słodkie figi na grubej kromce chałki z masłem, śmietankowym serkiem i  miodem...
...i jak ostatnie maliny, zatopione w truskawkowym sosie, na delikatnych naleśnikach z waniliowym serkiem...
...a także, jak soczyste pomidory w najlepszej pomidorówce, na kolacje, przy świecach...

czwartek, 18 lipca 2013

Pudding chlebowy i foto menu znów

Ogólnie, to chleb schodzi u mnie na bochenki, bo ja chleb bardzo lubię. :)
Czasem zrobię sobie jakieś placki, czy inne takie, a wtedy chleb samotnie usycha - chyba, że go wcześniej zamrożę.
Jeśli jednak nie uczynię tego w porę, to kromka świeżego pieczywa jest ostatnią rzeczą, jaką mogę sobie wymarzyć na śniadanie (o ile nie pójdę do sklepu).
Wtedy do wyboru pozostają tosty francuskie (KLIK) lub pizza śniadaniowa (KLIK).
No i...pudding chlebowy! :)
Słodki sposób na każdy czerstwy chleb.
Złamie niejednego twardziela! ;)
Wystarczą chlebowe kromki, jajko, odrobina mleka i.. piekarnik. ;)
Z ulubionymi owocami i dodatkami (czekolada, dżem, orzechy) możecie stworzyć wiele pysznych kombinacji!
Dobrze smakuje też z gałką truskawkowych lodów i łyżeczką masła orzechowego... ^^
UWAGA! Pudding jest o tyle fajny, że możecie przygotować go wieczorem, a na noc wstawić do lodówki.
Rano wystarczy...wstać (!), włączyć piekarnik i upiec swoje śniadanko. :)
Przepis mało odkrywczy, jest ulepkową 'zbieraniną' różnych puddingowych przepisów z sieci. ;)
Pudding chlebowy z owocami
/1 porcja/
(wartość energetyczna porcji bez dodatków - ok. 250-300 kcal)
  •  2 kromki czerstwego chleba (ze świeżym też wyjdzie! ;))
  • jajko
  • 60 ml mleka
  • łyżka cukru/słodzik
  • masło do wysmarowania formy
  • ulubiony owoc (u mnie brzoskwinia i maliny na wierzch)
  • ew. ulubione dodatki, tj. posiekana czekolada, orzechy, wiórki kokosa (u mnie cukierki-krówki)
Żaroodporne naczynie na pudding wysmaruj masłem.
Jajko wymieszaj z mlekiem i słodzidłem.
Chleb i owoce pokrój w kostkę.
W naczyniu do zapiekania ułóż warstwę owoców i chleba (możesz teraz dodać jeszcze jakąś czekoladę/orzechy/krówki). Zalej to połową mieszanki jajecznej.
Ułóż kolejną warstwę owoców i chleba i zalej resztą jajecznej mieszanki.
Odstaw na 25 minut lub schowaj na noc, do lodówki.
Rano, nastaw piekarnik na 180 stopni..
Miseczkę z puddingiem wstaw do większego naczynia, wypełnionego wodą na 1 cm ( pudding będzie się piekł w 'kąpieli wodnej'). Piecz  40 minut. :)

Oczywiście, nie był to mój jedyny posiłek w ciągu dnia (serdecznie pozdrawiam troskliwe anonimy :*).
Wczoraj, zjadłam jeszcze...

Śniadanie: pudding chlebowy z brzoskwinią, malinami, krówkami (w środku), gałką lodów truskawkowych i łyżeczką masła orzechowego
II śniadanie: szklanka mleka sojowego + garść orzechów laskowych

Obiad: pieczony schab, duszony w czereśniowym sosie, fasolka szparagowa z masłem i bułką tartą, puree z ziemniaków, z masłem i oregano
Podwieczorek: dwie czekoladki milka daim
Kolacja: dwie kromki chleba ziarnistego z masłem, fetą, bazylią, pomidorem i oliwą z oliwek/ z masłem, twarożkiem, pomidorem i oliwą z oliwek

sobota, 7 kwietnia 2012

upiecz sernik, mamusiu

Mój piekarnik rozgrzał do czerwoności już niejedną serową tortownicę.
Sernik truskawkowy, z malinami i białą czekoladą, chałwowy, z białymi michałkami, cappucino, z miodem i orzeszkami czy dyniowy, ten na korzennym spodzie...

Kradły serca, rozmiłowywały żołądki lub gładko odchodziły w zapomnienie, niczym zamknięty rozdział - taka dola początkującego samouka cukierniczego. ;) 


Jednak sernik mojej mamy od zawsze wiódł prym wśród ciast, o którym, po godzinie od postawienia na świątecznym stole, jedyne co można było usłyszeć to ''jak to, już nie ma?''
Ciężki, prawdziwie polski, na krucho-kokosowym spodzie, ze słodko rozmazującym się na podniebieniu serem, delikatnie ujmujący kwaskowatością soczystych brzoskwiń.
Prosty, bo bez mielenia.



Kuchenną pałeczkę przejmuje mama, a ja - tym razem bierna - czekając, rozpływam się w zapachu przypieczonej, kokosowej kruszonki...


Sernik z brzoskwiniami i kokosową kruszonką
mojej mamy (na blachę o wymiarach 23x33cm)


Ciasto:
2 szklanki mąki
1 kostka margaryny
2 żółtka
50 g wiórków kokosowych
1 łyżka proszku do pieczenia

Masa serowa:
1 kg twarogu półtłustego lub śmietankowego (nie mielonego)
1/2 szklanki cukru
4 jaja
1 cukier wanilinowy
1 budyń śmietankowy (bez cukru)

Kruszonka:
200 g wiórków kokosowych
200 g masła
1/2 szklanki cukru

Dodatkowo:
puszka brzoskwiń

Składniki na ciasto zagnieść i wyłożyć na wysmarowaną masłem blaszkę.

Brzoskwinie pokroić w kostkę i rozłożyć równomiernie na cieście.



Jaja z cukrem ubić, dodać cukier wanilinowy, budyń, na koniec twaróg. Lekko zmiksować, aby połączyły się z masą. Wyłożyć serową masę na pokrojone brzoskwinie. Wyrównać.


Składniki kruszonki zagnieść i posypać nią wierzch masy z sera.

Włożyć do nagrzanego do 200ºC piekarnika i piec przez 60 minut.
Po tym czasie-studzić ok. 1 godziny przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.
Najlepszy po przespaniu nocy, a najlepiej dwóch w lodówce. :)


Spróbuj i zakochaj się i Ty! :)
Wielkanocne Smaki 2
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...