Wreszcie siostrze Alicji przyszło na myśl, że jej mała siostrzyczka będzie kiedyś w przyszłości dorosłą kobietą, że zachowa aż do późnej starości swe ufne i dobre serce dziecka. Pomyślała, że dorosła Alicja nieraz zbierze dokoła siebie gromadkę dzieci i opowiadać im będzie najdziwniejsze baśnie, a między tymi baśniami znajdzie się może i sen sprzed wielu lat o Krainie Czarów. I Alicja martwić się będzie wówczas ich dziecięcymi troskami i cieszyć ich radością, pamiętając swoje własne dzieciństwo i szczęśliwe letnie dni...
` ~ Lewis Carroll, Alicja w Krainie Czarów

Każdy kiedyś dorasta, lub musi dorosnąć.
Spakować ułudy i mary, no i wyjść ze swej bezpiecznej Krainy Czarów choćby po to, by na chwilę stawić czoła rzeczywistości.
Zwykle dzieje się to w warunkach ekstremalnych, niecodziennie zaskakujących.
Zagryzamy wargi i z pomocą Królika - przewodnika wychodzimy na dziki świat przez ciasną, króliczą norę - już zupełnie sami.
Jednak to, przez co przeszliśmy i czego się tam nauczyliśmy wyposaża nas już na zawsze w broń doświadczeń.
Jesteśmy silniejsi, odporniejsi - jakby gotowi na konfrontację z dorosłym życiem.
Wciąż jednak mamy w sobie to dziecięce pragnienie podążania - za marzeniami, fantazją - za pasją.
Podążania za tym, co naprawdę kochamy - bo to najpiękniejsze, co wynieśliśmy z naszej Krainy Czarów.


Tym samym, z Dniem Dziecka, zamykam (spokojnie, słodkie przepisy będą nadal!) sernikowy cykl tym oto sernikiem.
Ale za to jakim - Sernikiem z Kinder Czekoladą! <3
Smakuje jak jedna, wielka, kinderkowa rozpusta! ;)
Bo czego tutaj nie ma?
Kinder niespodzianka, kinder bueno, kinder czekolada, kinder schoko bons...
no istne szaleństwo! ;))
Wszystkie te słodkości cudownie chrupią przy każdym kęsie sernikowego kawałka...i ta kinder czekolada w masie serowej....obłęd!
To chyba najsmaczniejszy sernik, jaki upiekłam - poważnie - tak właśnie smakuje ''foodporn''....albo, będąc w temacie, food wonderland!
Chyba każdy choć raz w życiu powinien spróbować tego epickiego wypieku - to najprostszy teleport do Krainy Czarów. :))

Do upieczenia sernika zainspirował mnie prześliczny Kinder Cake z bloga Cukrowej Wróżki.
Sernik Kinder Czekolada
/tortownica 16-18 cm/
spód:
- 100 g ciasteczek zbożowych digestive
- 50 g masła
- 1 łyżka gorzkiego kakao
Ciasteczka wsadzić do woreczka, pokruszyć na piasek, np. uderzając w nie wałkiem do ciasta. Ciasteczkowy pył wymieszać z roztopionym w garnuszku masłem i kakao. Na wyłożony papierem do pieczenia spód tortownicy oraz na boki, wyłożyć ciasteczkową masę, wyrównać, wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
masa serowa:
- 600 g sera na sernik (u mnie Piątnica)
- 2 jajka
- 50 ml śmietanki 30%
- 100 g kinder czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
- 70 g cukru
- 1 łyżka budyniu waniliowego
Wszystko wrzucić do miski, zmiksować do połączenia się składników.
Na schłodzony, ciasteczkowy spód wyłożyć masę serową, wyrównać,
piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, przez 45 minut
Po upieczeniu, sernik studzić w uchylonym piekarniku, następnie na noc wstawić do lodówki.
Rano przystroić wierzch :)
wierzch sernika:
- 70 g czekolady gorzkiej lub mlecznej (u mnie pół na pół)
- 40 ml śmietanki 30%
- słodycze wedle uznania, u mnie: 1 jajko kinder niespodzianka, 1 kinder bueno, 7 kinder czekoladek, 15 schoko bonsów
Podgrzewać na malutkim ogniu, aż czekolada się rozpuści i powstanie czekoladowa polewa.
Odstawić z palnika, aż lekko przestygnie i zgęstnieje.
Następnie, nakładając polewę łyżką, udekorować boki sernika, a później wierzch. Zanim zastygnie, poukładać na serniku słodycze, wedle uznania i fantazji. :)
P.S. Dziękuję wszystkim tym, którzy byli ze mną ostatnio, w tych ciężkich dla mnie chwilach, gdy czas się zatrzymał.
P.S. Dziękuję wszystkim tym, którzy byli ze mną ostatnio, w tych ciężkich dla mnie chwilach, gdy czas się zatrzymał.
Króliq - 02.02.2009 - 28.05.2016 - byłeś niezastąpionym przewodnikiem, po mojej Krainie Czarów.







































