Uwaga - to NIE jest kolejny krem z dyni! ;)
Tak pysznie pomarańczowy kolor ma też...
..bardzo prosta, smaczna i rozgrzewająca zupka marchewkowa, z dodatkiem aromatycznego imbiru.
Dla dziecięcych niejadków - w wersji bezimbirowej.
Warto jednak dodać małą szczyptę - choćby dla niesamowitego zapachu, podczas gotowania! ;)
Krem marchewkowy z imbirem
/2 porcje/
(wartość energetyczna porcji - ok. 200 kcal)
- 2 łyżki masła
- 1/2 dużej cebuli
- 300 g marchewki, obranej i posiekanej w plastry
- 1 łyżeczka imbiru (użyłam w proszku, ale możecie dać świeży, starty)
- 300 ml bulionu warzywnego (bulion 'ekspresowy' - do 1 szklanki gorącej wody dodaję po szczypcie soli, pieprzu, sypkiej czerwonej papryki, 1 łyżeczkę oliwy z oliwek, garść listków świeżej bazylii i/lub natki pietruszki.)
- 60 ml śmietanki 30%
- sól i pieprz (duuużooo pieprzu)
do podania: natka pietruszki, prażone płatki migdałowe, grzanki
Masło rozpuść w rondlu na małym ogniu. Dodaj cebulę i gotuj, mieszając przez 3 min., aż lekko zmięknie.
Dodaj marchewkę i przykryj rondel. Gotuj przez 15 min., od czasu do czasu mieszając, aż trochę zmięknie.
Dodaj imbir i bulion. Zagotuj, zmniejsz ogień do minimum, duś pod przykryciem 35 minut, aż warzywa będą całkowicie miękkie.
Zdejmij z ognia, zmiksuj w blenderze na krem, przelej znów do rondla i dodaj śmietankę, sól oraz pieprz.
Podawaj gorącą, z natką pietruszki, prażonymi płatkami migdałów i duużą ilością czarnego pieprzu. ;)
Dzisiaj gratka dla stałych czytelników bloga. :)
Jako, że 'znamy' się już półtora roku, a ja wspominam o sobie tyle, co kot napłakał, nie biorąc nigdy udziału w tych wszystkich, blogowych łańcuszkach typu '20 faktów o mnie' - dziś zdradzam dwadzieścia jeden (nie)banalnych ciekawostek z mego życia... :)
Mam nadzieję, że znajdziecie tu odpowiedzi na często nurtujące Was pytania. :)
1. Wącham pomidory. Kiedy kupuję
pomidora, biorę go w dłoń, zamykam oczy i wącham od strony
szypułki. Zapach jest gwarancją tego, że pomidor długo dojrzewał
na gałązce.
2. Boję się dużych psów. Zawszy,
gdy przechodzę obok dużego psa, odruchowo łapie się za serce.
Tak na wszelki wypadek – gdyby akurat zachciało mu się
gwałtownie szczeknąć.
3. Nie jem owsianki. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to wręcz niewybaczalne w świecie blogosfery kulinarnej, ale wytłumaczcie to mojemu przewodowi pokarmowemu.
4. Od 4 lat należę do agencji
statystów ABM. Niejednokrotnie statystowałam w serialu Pierwsza
Miłość i – nieistniejącej już – Licencji na wychowanie.
Występowałam również w pełnometrażowym filmie ''Run boy,
run'', który niebawem wejdzie na ekrany kin. Wypatrujcie mnie! ;)
5. Chorowałam na anoreksję od lipca
2001 roku, z ośmioletnią przerwą bez objawów i nawrotem choroby
w październiku 2009 r. Najmniej ważyłam 36 kg, a obecnie ważę 47 kg, przy wzroście 170 cm.
6. Przed odchudzaniem ważyłam 58 kg
i wyglądałam tak (sorry, za słit focię).
7. Uwielbiam moment, gdy w
kinie gasną światła.
8. Kocham Avril Lavigne od 2000 r.,
czyli od początku jej kariery. Właściwie nie lubię jej piosenek,
a jej całokształt. Całe gimnazjum 'robiłam się na nią',
naśladując jej styl.
9. W liceum byłam wierną fanką
stylu emo/scene i farbowałam włosy na czarno, wyglądając
mniej-więcej tak.
10. Za każdy razem, gdy suszę włosy,
boję się, że suszarka wybuchnie mi w ręku i mnie zabije.
11. Ukończyłam szkołę medyczną na kierunku asystentka stomatologiczna.
12. Przed snem wiążę włosy w
warkocz. Dzięki temu nie plączą się, a rano są pięknie
pofalowane. <3
13. Zaraz po przebudzeniu piję dużą
kawę z mlekiem. Dopiero potem jem śniadanie. Nie ma kawy – nie będzie
śniadania. :D
14. Śpiewam i gram na gitarze.
Skomponowałam kilka swoich piosenek, a jakaś moja 12letnia fanka
umieściła je na youtube.
15. Moja nauczycielka emisji głosu uznała, że wyglądam jak Twiggy Lawson, co uważam za miły komplement.
16. Mam cztery imiona - Roksana Linda Bernadeta Oliwia.
17. Jestem pedantką i w domu mam
zawsze idealny porządek. Oczywiście porządek nie oznacza braku kurzu, z którym obchodzę się cut po macoszemu.
18. Kiedy mam zły humor, to pewnie jestem głodna. Jem 5 posiłków dziennie, w
odstępach 3-4 godzinnych, a gdy mi się to nie udaję, zachowuje się
jak głodne zwierze na polowaniu. Bez kija nie podchodź (lub
nakarm). :D
19. Podobno jestem posiadaczką
'słuchu absolutnego', co wykryto u mnie w szkole muzycznej, gdy
miałam 6 lat.
20. W dzieciństwie, przez 3 lata
trenowałam balet i należałam do dziecięcego zespołu
tanecznego.
21. Mieszkałam już w 5 różnych
miejscach, przeprowadzając się 4 razy, a obecnie jestem zameldowaną mieszkanką Wrocławia. :)