Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

Biała, gorąca czekolada do picia - na październik, na jesień, na każdy dzień

Jak rozpocząć chłodny, jesienny październik?
Najlepiej czymś ciepłym i...słodkim!
Czy coś pasuje tu bardziej, niż gorąca czekolada? ;)
Piłam ostatnio bardzo dobrą czekoladę we wrocławskim Central Cafe. 
Ciemna, gęsta i piekielnie słodka - czyli taka, jaką lubię. 
W dodatku rzeczywiście podnosząca poziom endorfin, co do tej pory uważałam za marketingową ściemę i nie do końca fajną alternatywę dla wrąbania całej tabliczki czekolady. 
Gdy za oknem chłodno i głodno - można uszczęśliwić się nie wychodząc z domu.
Wystarczy znaleźć w kuchni mleko no i...czekoladę (tę w tabliczce ). ;)
Rozgrzewająca filiżanka słodkiego, kremowego napoju to moje nowe uzależnienie na ponury sezon jesienno-zimowy.
Gwarantuję, że Wasze też! ;)
Biała, gorąca czekolada do picia
/1 filiżanka - 200 ml/
(wartość energetyczna porcji - ok. 350 kcal)

  • 200 ml mleka 
  • 50 g czekolady
  • 1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • aromat waniliowy/cukier wanilinowy

Mleko z pozostałymi składnikami zagotuj na średnim ogniu. Gdy czekolada całkowicie się rozpuści, przelej napój do filiżanki i udekoruj, tak jak lubisz. Ja wybrałam cynamonowe serduszko, ale może być też bita śmietana lub pianki marshmallow. :)

---> wolisz tradycyjny, ciemny napój? Do mleka wrzuć 45 g czekolady ciemnej + 15 g czekolady mlecznej + 1 łyżeczka cukru 

piątek, 20 września 2013

Polenta z figami, miodem i jogurtem - jesienne śniadanie

Jak rozgrzać się w chłodny, jesienny poranek?
Można nakryć się kołdra i nie wychodzić z łóżka, aż przyjdzie wiosna.
Można zjeść ciepłą kaszę i ruszyć na podbój świata, na przekór deszczom i wiatrom. 
Gorąco (!) polecam opcję drugą, tym bardziej, jeśli nie próbowaliście jeszcze fig.

To wspaniała okazja, by tak rozpocząć Wasz kolejny, udany dzień... ;)

Śniadaniem zachęcił mnie pan Grzegorz.
Jego przepisami zawartymi w genialnych zdjęciach, możecie zachwycać się na plejn.pl .


Polenta (kaszka kukurydziana) z figami, miodem i jogurtem
/1 porcja/
(wartość energetyczna porcji - ok. 500 kcal)

  • 200 ml mleka
  • 30 g kaszy kukurydzianej
  • 2 łyżki miodu (u mnie 60 g miodu, nie wiem, czy to serio dwie łyżki, ale lubię miód)
  • 1 łyżka masła
  • 2 figi (wystarczy też 1 duża)
  • 1 kopiasta łycha jogurtu ( u mnie grecki)
Mleko zagotować, wsypać kaszę ciągle mieszając, by nie przypalić garnka.
Dodać łyżkę miodu i masło, wymieszać, przełożyć do miseczki.
Nałożyć jogurt i lekko wmieszać w kaszę.
Pokrojone w cząstki figi ułożyć na wierzchu, polać pozostałym miodem.
Podawać ciepłe, co by rozgrzało od rana. :)



a w ostatnich (słonecznych) dniach...



poniedziałek, 11 czerwca 2012

Napój owsiany - owsianka w kartoniku

Dobra, nie jestem wege świrusem.
Na śniadanie jem kanapkę z sopocką, zasiadam do panierowanej piersi kurczaka na obiad,
a kolacyjną bułkę zagryzam parówką (ew. parówkę bułką ;) ).
Zamiast ''mleka'' sojowego, które mlekiem nie jest - wybieram krowie.
Nie mówiąc już o zakrapianiu kawy tym pierwszym - który mądry wymyślił tak przykry miks?
(naprawdę, wyjątkowo ciężko po TYM wyratować swój poranny napój bogów).

Chętnie jednak sięgam po wszystkie fajnie wyglądające na półce mleko-alternatywy.
Tu ukłon w stronę matuli, której słowa ''na jedzenie nigdy nie żal pieniędzy'' skutecznie nie powstrzymują mnie przed zakupem kolejnych, (nie)potrzebnych produktów - choćby w cenie 3,99 zł za 200 ml.


Napój owsiany to taki mleczny ulepek.
Oczywiście bez mleka - no i bez soi - czysty i przyjazny dla alergików.
Bardzo eko, bardzo kul i na czasie, no wiecie.
Wyposażony w wapń (a przynajmniej tak twierdzi kartonik), w doborowym towarzystwie sympatycznych glonów morskich. :)
Nie wiem, czy to 'spoko', jednak skład nie pozostawia złudzeń.
Woda, owies - 11%, koncentrat soku jabłkowego - eko, kakao odtłuszczone - eko 1,5%, olej słonecznikowy tłoczony na zimno - eko, - no i ten nieszczęsny - GLON MORSKI Lithothanium calcareum 0,3%, mączka chleba świętojańskiego - eko, naturalny aromat czekoladowy - eko, sól morska. 

Oczywiście obecność tego składnika nadaje ciekawej hardkorowości - więc może to być plus (?). :)


Smak?
Wypisz wymaluj nutridrink czekoladowy, pewnie za sprawą olejową w składzie.
Całkiem sympatyczny - oczywiście, jeśli ktoś polubił wysokoenergetyczne odżywki (przeczytaj o nich więcej TUTAJ)
Ukochanego posmaku rozmokniętych płatków owsianych niestety jak na lekarstwo. :(

Ile to kalorii?
W 100 ml - 61 kcal, więc jeśli unikamy mleka 3% jak ognia - odradzam. :D 

Cena?
3,99 zł za kartonik/200 ml

Gdzie kupiłam?
Supermarket Alma

Moja ocena:
4/10 - przewidywalnie słodkawy, mleczny napój, wabiący swą owsiankowatością, której nie czuć, a którą w TAKIEJ cenie posmakuję w postaci CAŁEGO, pół kilowego opakowania (oczywiście, po uprzednim dodaniu mleka...krowiego :D)

środa, 16 maja 2012

o Nutridrinkach słów kilka

Słyszeliście kiedyś o Nutridrinkach?
Jeśli nie, to bardzo dobrze, bo oznacza to, że ani Wy - ani Wasi bliscy - nie mieliście nigdy problemu z niedożywieniem czy niedoborem składników odżywczo-pokarmowych.
Bo Nutridrink to wysokoenergetyczna odżywka dla chorych i wycieńczonych.
Swego czasu, hospitalizując się na oddziale, a potem jeszcze w okresie rekonwalescencji - wypijałam takie dwa na dobę.



To taki napój magiczny.
Wycieńczone zombie - po wypiciu - zamienia się w piękną królewnę (bądź królewicza).
Niepozorne - jedno opakowanie to aż 300 ukrytych (lecz świetnie skomponowanych) kcal! ;O 
Ot - tłuściutkie (i bardzo uzależniające!), dość gęste mleczko smakowe z rureczką gratis.
Raczej NIE TUCZY - bardziej ODŻYWIA komórki, by były zdrowe i ładne.
Co ciekawe, może być stosowany jako JEDYNE źródło pożywienia.
Dostępne w aptekach, do wyboru, do koloru.
Truskawka, czekolada, wanilia, zieloniutkie tropiki i jeszcze jakieś inne, wypasione, których 'za moich czasów' nie było.
Jeśli ktoś ledwo żyje - bardzo fajne rozwiązanie - cena bowiem jest zaprzeczeniem przeciętnej fanaberii.
Jeden napój energetyczny 200 ml to - bagatela - 8,27 zł (!).



W lodówce miałam jedną, 'awaryjną' buteleczkę, której wystrzegałam się jak ognia (no bo 300, 300, całe 300!).
Zawroty głowy, podkrążone oczy i osłabienie - no ok, zamiast mleka - chlup - do śniadaniowej owsianki! 

...a co producent ma w tej sprawie do powiedzenia? 
(inf. z opakowania)
 
Dietetyczny środek spożywczy specjalnego przeznaczenia medycznego.
Klinicznie wolny od laktozy. Produkt bezglutenowy. Dieta kompletna pod względem odżywczym, wysokoenergetyczna. Do postępowania dietetycznego w przypadku niedożywienia związanego z chorobą.
Zalecane spożycie: Nutridrink może być stosowany jako jedyne źródło pożywienia (5-7 opakowań) lub jako uzupełnienie diety naturalnej (do 3 opakowań na dobę).
Sposób użycia: Produkt gotowy do spożycia, przeznaczony do picia. Najlepiej podawać schłodzony(szczególnie w gotowanej owsiance... :D).
Dobrze wstrząsnąć przed użyciem.
Skład:
W 100ml preparatu: białko 10 g, węglowodany 15,6 g w tym: cukry 7,9 g, laktoza 3,2 g; tłuszcz 5,3 g w tym kwasy nasycone 0,6 g; składniki mineralne: Na 50 mg, K 200 mg, Cl 83 mg, Ca 280 mg, P 195 mg, Mg 40 mg, Fe 2,1 mg, Zn 1,6 mg, Cu 338 µg, Mn 0,63 mg, F 0,19 mg, Mo 19 µg, Se 11 µg, I 25 µg; witaminy: witamina A 188 µg, witamina D3 1,3 µg, witamina E 2,3 mg, witamina K 10 µg, tiamina 0,28 mg, ryboflawina 0,31 mg, niacyna 3,4 mg, kwas pantotenowy 1 mg, witamina B6 0,33 mg, kwas foliowy 50 µg, witamina B12 0,70 µg, biotyna 7,5 µg, witamina C 19 mg; cholina 69 mg, osmolarność: 470 mOsml/l.


Po więcej, zapraszam na oficjalną stronę, TUTAJ .

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...