środa, 16 maja 2012

o Nutridrinkach słów kilka

Słyszeliście kiedyś o Nutridrinkach?
Jeśli nie, to bardzo dobrze, bo oznacza to, że ani Wy - ani Wasi bliscy - nie mieliście nigdy problemu z niedożywieniem czy niedoborem składników odżywczo-pokarmowych.
Bo Nutridrink to wysokoenergetyczna odżywka dla chorych i wycieńczonych.
Swego czasu, hospitalizując się na oddziale, a potem jeszcze w okresie rekonwalescencji - wypijałam takie dwa na dobę.



To taki napój magiczny.
Wycieńczone zombie - po wypiciu - zamienia się w piękną królewnę (bądź królewicza).
Niepozorne - jedno opakowanie to aż 300 ukrytych (lecz świetnie skomponowanych) kcal! ;O 
Ot - tłuściutkie (i bardzo uzależniające!), dość gęste mleczko smakowe z rureczką gratis.
Raczej NIE TUCZY - bardziej ODŻYWIA komórki, by były zdrowe i ładne.
Co ciekawe, może być stosowany jako JEDYNE źródło pożywienia.
Dostępne w aptekach, do wyboru, do koloru.
Truskawka, czekolada, wanilia, zieloniutkie tropiki i jeszcze jakieś inne, wypasione, których 'za moich czasów' nie było.
Jeśli ktoś ledwo żyje - bardzo fajne rozwiązanie - cena bowiem jest zaprzeczeniem przeciętnej fanaberii.
Jeden napój energetyczny 200 ml to - bagatela - 8,27 zł (!).



W lodówce miałam jedną, 'awaryjną' buteleczkę, której wystrzegałam się jak ognia (no bo 300, 300, całe 300!).
Zawroty głowy, podkrążone oczy i osłabienie - no ok, zamiast mleka - chlup - do śniadaniowej owsianki! 

...a co producent ma w tej sprawie do powiedzenia? 
(inf. z opakowania)
 
Dietetyczny środek spożywczy specjalnego przeznaczenia medycznego.
Klinicznie wolny od laktozy. Produkt bezglutenowy. Dieta kompletna pod względem odżywczym, wysokoenergetyczna. Do postępowania dietetycznego w przypadku niedożywienia związanego z chorobą.
Zalecane spożycie: Nutridrink może być stosowany jako jedyne źródło pożywienia (5-7 opakowań) lub jako uzupełnienie diety naturalnej (do 3 opakowań na dobę).
Sposób użycia: Produkt gotowy do spożycia, przeznaczony do picia. Najlepiej podawać schłodzony(szczególnie w gotowanej owsiance... :D).
Dobrze wstrząsnąć przed użyciem.
Skład:
W 100ml preparatu: białko 10 g, węglowodany 15,6 g w tym: cukry 7,9 g, laktoza 3,2 g; tłuszcz 5,3 g w tym kwasy nasycone 0,6 g; składniki mineralne: Na 50 mg, K 200 mg, Cl 83 mg, Ca 280 mg, P 195 mg, Mg 40 mg, Fe 2,1 mg, Zn 1,6 mg, Cu 338 µg, Mn 0,63 mg, F 0,19 mg, Mo 19 µg, Se 11 µg, I 25 µg; witaminy: witamina A 188 µg, witamina D3 1,3 µg, witamina E 2,3 mg, witamina K 10 µg, tiamina 0,28 mg, ryboflawina 0,31 mg, niacyna 3,4 mg, kwas pantotenowy 1 mg, witamina B6 0,33 mg, kwas foliowy 50 µg, witamina B12 0,70 µg, biotyna 7,5 µg, witamina C 19 mg; cholina 69 mg, osmolarność: 470 mOsml/l.


Po więcej, zapraszam na oficjalną stronę, TUTAJ .

61 komentarzy:

  1. Wiesz ja wole sama sobie zrobić koktajl z mleka bądź jogurtu owoców i moze midu. tez jest zdrowy, gęsty i tańszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, ale nie zawiera tylko składników mineralnych, co NUTRI. I nie wiem czy wiesz, ale Rocksanka choruje na ED.

      Usuń
    2. no tak - też wolę sama ukręcić sobie jakiś pyszny napój koktajlowy - i taniej i zabawa przy komponowaniu nowych smaków. :)
      jednak co racja - to racja - tak wielu wszystkich niezbędnych składników odżywczych co są w nutridrinkach, choćby nie wiem co, nie upchamy sami w domowe koktajle. jakby nie patrzeć - nutridrinki są tak odżywcze i idealnie skomponowane pod względem składników, że mogą stanowić jedyne źródło pożywienia. :)

      Usuń
  2. Ja rozmawiając o nich z lekarką dowiedziałam się, że są mi niewskazane, gdyż wyniki badań mam świetne, a przedawkować witaminy łatwo (i hiperwitaminoza gotowa). Raz pamiętam miałam nadmiar witaminy C i od rau dostałam taką wysypkę na dłoniach, że myślałam, że się nie pozbędę xd

    Ostatnio dostałam w aptece przepisy w roli głównej z tymi nutridrinkami ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie masz się czym chwalić-wycieńczeniem i zawrotami głowy? Potrzebujesz pomocy dziewczyno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ona się chwali? Nie sądzę.

      Usuń
  4. a wiesz, tutaj: http://www.cefarm24.pl/?name=nutridrink są o wiele tańsze. ja wypiłam ich hektolitry i zawsze tu zamawiałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o - dzięki bardzo, ale pewnie przesyłka też swoje kosztuje i w sumie może wychodzi na to samo/albo podobnie? :p

      Usuń
    2. ja nigdy nie musiałam płacić za przesyłkę, tylko nie wiem czy to od jakiejś ceny dopiero. tak czy siak, wychodziło taniej ;)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że ten napój jest do tego przeznaczony. Widziałam go gdzieś kiedyś ;)
    Mam nadzieję, że już z Tobą lepiej, nie bój się tak tych kalorii, są zdrowe i potrzebne, przede wszystkim Tobie teraz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że jadłam! Pyszne i sycące! Tylko oliwkowy mi nie podpasował. Najlepszy naturalny <3
      Ja w Biedrze zakupy robię co tydzień. Cieszy mnie, że się tak rozwija ^^ Tylko pieczywo mają niedobre. :<<

      Usuń
  6. Fuuuj Nutridrink! Njagorsze wspomnienie z leczenia mojego ED w szpitalu :) Dziś nalazłam Twój blog i zachwyciło mnie to, że mimo tej ochydnej choroby raczysz się takimi pysznościami i to z niekrytą przyjemnością. Ja co prawda wychodząc z anoreksji też miałam przebłysk dogadzania sobie, ale gdy waga zaczęła serio rosnąć, ja zaczęłam kombinować z odchudzaniem co skończyło się kilkoma nadprogramowymi kilogramami których teraz nie umiem zrzucić. No cóż, zdrowie ważniejsze. Trzymaj się i nie głupiej! Zapraszam do siebie na krushynka.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie mój koszmar.... ;< :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam jako o odżywce, ale zdecydowanie wolę normalny koktajl sobie zrobić ;)
    Trzymam kciuki za Ciebie ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Wiesz, wolałabym porozmawia o tym pywatnie...

      Usuń
  10. Nigdy w życiu o nim nie słyszałam. Problemy z odżywianiem miałam, ale nie chcę tutaj o tym pisać bo to dosyc dluga hisotria.
    A Tobie życzę powrotu do zdrowia, chociaż wiem że nie jest łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ileż ja tego wypiłam! Zbierałam kiedyś nawet zakrętki, żeby policzyć, ale w końcu sobie odpuściłam;). Najgorsze są neutralne, a truskawkowe,waniliowo -cytrynowe i tropikalne są całkiem smaczne (choć mocno słodkie). W owsiance? Ale pomysł! Ja zawsze piłam 'tak o, z butelki'. Zresztą w szpitalu nie chcieli nawet przelewać do szklanek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dostawałam w szpitalu z reguły Frebini truskawkowe, po którym do końca dnia zbierało mi się na wymioty. I kiedy pewnego pięknego dnia zabrakło ów specyfiku i raczyli mnie CZEKOLADOWYM NUTRIDRINKIEM, to się zakochałam < 3 (może też dlatego, że byłam już przyzwyczajona do radosnej etykiety "200ml = 300 kcal" :) )
    Mam takie doświadczenia, że od tego rzeczywiście się nie tyje, tylko "odżywia", także zawsze trzeba sobie powiedzieć, że to dla zdrowia. ^^

    Ale mimo wszystko na ciepło to bym się w życiu nie odważyła. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nutri chyba nawet nie można podgrzewać. Chyba... na pewno nie mogą się zagotować.

      Usuń
    2. oo, a o takim Frebini to nigdy nie słyszałam, też jakieś odżywki, tak? :)

      Usuń
    3. mhm, chyba uznawane za "lepsze". Kaloryczność ta sama, ale chyba mocniej napchane składnikami odżywczymi - CHYBA, ale ręki uciąć sobie nie dam.
      Przyznam Ci się, że z każdym nowym postem zaciskam za Ciebie kciuki coraz mocniej. Wiem, że cały ten blog jest prawdopodobnie wynikiem ANOREKSJI i tylko jej, ale jeżeli to zjadasz RZECZYWIŚCIE, to chyba lepsze niż głodzić się w milczeniu? Kiedyś wierzyłam, że z anoreksji trzeba wyjść odcinając się od niej CAŁKOWICIE. Ale dzisiaj wiem, że warto z nią ponegocjować o życie, pójść na jakieś ustępstwo dla większego dobra. Jakieś tam nawyki zawsze zostają, ważne, by nie dominowały całego naszego życia.
      Przepraszam za ten wywód... Powodzenia :*

      Usuń
  13. Poczytałam trochę, bo zainteresowała mnie Twoja osoba i nie wiem. Mogę zapytać na czym polega ED? nie chce sie kierowac jakimis forami na ktorych nie wiem czy ludzie pisza prawde. Masz takie smakowite przepisy ze nie chce mi sie wierzyc, ze mozesz byc chora na np. jakis jadłowstręt. Moge prosić o wiecej informacji? Nie chce być wścibska jak coś to ok, rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, ja sobie pozwolę coś wtrącić. osoby z anoreksją często uwielbiają przygotowywać piękne, kolorowe posiłki dla bliskich, często nawet nie próbując ich. niekoniecznie dotyczy to Rocksanki ale tak piszę, żeby Twoją ciekawość jakoś zaspokoić :)

      Usuń
    2. Anoreksja to uzależnienie od...nie jedzenia.ciągłe myślenie o tym jak nie jeść,co zjeść a żeby nie przytyć prowadzi właśnie do takich zachowań jak pisze Anonimowy powyżej tzn.że osoby z tym zaburzeniem "interesują" się w sposób nadmierny tematyką jedzenia.Przygotowywanie posiłków jest m.in.sposobem na redukcję stresu,lęków i napięcia związanego z obsesyjnym myśleniem w obrębie tego tematu,no i oczywiście chęć odwrócenia uwagi bliskich osób- "zobaczcie,nie jestem na bakier z jedzeniem".

      Usuń
    3. sama bym chyba nie ubrała tego lepiej w słowa. :)

      Usuń
  14. ja nigdy nie piłam...nie kazano mi bo wyniki mam ok i witaminki,elektrolity i skł mineralne są w normie...o dziwo przy takiej wadze
    ale swego czasu jadła Portagen
    a teraz w upały pije orasit...

    Jak tam samopoczucie?wróciło do "normy"
    bo we mnie dziś pięknie świeci słonko

    OdpowiedzUsuń
  15. Też piłam i mi smakowały. W owsiance nigdy nie próbowałam, ale już mam nadzieję, ze nie będę musiała. Zdrowiej i wracaj do dobrej formy :*

    OdpowiedzUsuń
  16. słyszałam w reklamie... ale nigdy nie próbowałam!
    zdrowiej i powracaj do 'formy' ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój tata to kiedyś dostał (niedoczynność? nadczynność? tarczycy) i o w mordę... wystraszyła mnie kaloryczność ale ten SMAK...

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi też się na początku wydawało, że mi smakuje ale po 3 buteleczce zmieniłam zdanie :P
    Jak dla mnie to ma mocno wyczuwalny posmak... metalu :) I wali sztucznością na kilometr... Ja to po prostu wymieniłam na koktaile lodowo-jogurtowe i białko w proszku :)
    Jak dobrze, że pozbyłam się tego ze swojego życia...
    Lepiej naucz się zjadać te 300 kcal i to akceptować a nie zapijać się tym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja piłam nutridrinki i odżywki białkowe, gdy byłam na diecie białkowej (bynajmniej nie po to by chudnąć, tylko by zbudować masę mięśniową, wówczas hobbystycznie trenowałam, a chuda jestem, więc mi to dietetyczka poleciła). Pycha!!! Smaki smakami, ważniejszy był skład tj. ilość węglowodanów i białek, bo były bardziej białkowe - po te sięgałam i takie gdzie przeważały węglowodany. A 300 kcal - toż to drobiazg, nie zastanawiaj się nad tym i sięgaj po te odżywcze napoje ilekroć przyjdzie Ci ochota - w końcu zdrowe są.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja badania robię co miesiąc!Ogólnie jestem pod stałą opieką lekarską...
    Czy jem więcej...nie wiem staram sie nie zwracac na to uwagi...bo tak jest dla mnie bezpieczniej..jak nie wiem ile kcal zjadłam
    na pewno jem zdrowiej...wiecej warzyw i duzooooo nabialu(trzeba zaczac odbudowywac tk chrząsną i miesniową)
    a kurs taki 3m-c/5 dni w tyg
    obejmujący warsztaty psychoedukacyjne,doradctwa zawodowego,język,komputer i inne pierdoły...

    I bardzo dobrze ze w końcu zaczyna swiecic u Nas slonko...nalezy sie nam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Do tej pory nic tu nie komentowałam, nie należę do osób,które lubią się wtrącać i wymądrzać. Raczej obserwuję różne blogi, strony w wolnym czasie.
    Ale wchodząc tu do Ciebie co i rusz mam wrażenie, że się niesamowicie krzywdzisz, pewnie nawet nieświadomie, bo mózg zjechany ED nie wyłapuje swoich własnych oszustw.
    Ja również miałam ED i również prowadziłam bloga kulinarnego przez jakiś czas. Z tym, że nikt nie wiedział o mojej chorobie - nie jak tutaj u Ciebie, gdzie jawnie się do niej przyznajesz. W każdym razie, mam wrażenie że i w moim i Twoim przypadku to polega na tym samym: próbujesz się oszukać, obcując z jedzeniem, a jeszcze w dodatku blog, który staje się popularny i komentarze kibicujących Ci czytelników utwierdzają w przekonaniu, że postępujesz słusznie. BZDURA. Wysiłek i energię które wkladasz w tego bloga mogłabyś przeznaczyć naprawdę na leczenie. Bo w ten sposób, który jest teraz, możesz się oszukiwać do śmierci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy psycholog by Ci powiedział, że taki blog tylko jeszcze bardziej Cię nakręca w kierunku jedzenia. Ty błędnie myślisz, że przez coś takiego nauczysz się normalnego stosunku do jedzenia, ale nie, jedynie się utwierdzisz w obsesji.
      Ratunkiem jest terapia a nie nakręcanie się jedzeniem w internecie.

      Usuń
    2. niestety (albo i stety), ale muszę przyznać, że masz absolutną rację - to nakręca, choć nie wiem, czy to źle, bo może i dobrze.

      hmm... w sumie nigdy nie myślałam nad tym właściwie, by mieć 'normalny' stosunek do jedzenia, mam raczej wrażenie, że to nigdy się jakoś specjalnie nie zmieni.

      Nie mniej jednak, właśnie od momentu założenia bloga, kiedy zaczęłam gdzieś w końcu się 'uzewnętrzniać', coś we mnie pękło i zaczęło iść w lepszym kierunku. Zwiększyłam - i stale zwiększam - kcal, przestałam ćwiczyć, traktuję jedzenie jako przyjemność, coś co ma MI SŁUŻYĆ, a nie odwrotnie. Staram się nie obwiniać w myślach po każdym posiłku - co więcej - podjadam w ciągu dnia, nie jem już tylko 2 posiłków dziennie a 5, 6, ostatni nawet koło 20 godziny. Ok 2000 kcal/dzień - tyle, ile potrzebuje osoba przy mym wzroście i aktywności fizycznej. Mam wrażenie, że normalnieje, więc nie sądzę, ażeby aktualny stan rzeczy doprowadził mnie do śmierci - nie igram już z nią.

      Usuń
  22. serio jako jedyne źródło pożywienia? kurde jakoś sceptycznie jestem nastawiona .. rozumiem że można się tym suplementować (jeżeli to dobre określenie), ja z tym (lub czymś podobnym) spotkałam się u koleżanki z anoreksją.. prezpraszam za moją ignorancję ale czym jest ED? nie znam zkrótu .. już przeszukuję tego bloga :)
    ps. dziękujemy za odwiedziny u nas i zapraszamy częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zdarzyło mi się kilka razy wypić przed bieganiem, ale ze względu na cenę przerzuciłam się na naturalne koktajle :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy o tym nie słyszałam, ale wydaje się o wiele lepsze od innych drinku wzmacniających energie;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam że polecali to w szpitalu mojemu dziadkowi po udarze, ale cena kosmiczna jak za takie coś. Chociaż pewnie lepsze niż jogurt pitny

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam je bardzo dobrze! Wpijałam jeden na tzw "drugą kolację". Z początku mi nie smakowały... Pierwszy był tropikalny. A później polubiłam waniliowy, truskawkowy, czekoladowy (smakujący jak kakao). Wiem co przeżywasz! Pozdrawiam!! Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie - druga kolacja. to to, co zawsze mnie przerażało, gdy czytałam o szpitalnych jadłospisach dla anorektyczek. :O Taak, nutridrinki są naprawdę mega pyszne - i takie pożywne! ;)

      Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam Cię również! :) ;*

      Usuń
  27. oj, mnie to z pewnością NIE uzależniało, nie mogłam tego przełknąć..... :( Ale co trzeba, to trzeba, chlup do żołądka wlewałam i popijałam buteleczką wody, fe... :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja choruję na anoreksję już 4 lata. Nutridrinków na początku nie chciałam pić ale kiedy już zaczęłam pić to nie mogłam się odzwyczaić. Byłam w szpitalu 3 razy i zmuszali nas do wypijania 3 butelek tej odżywki. Ja wybierałam wersje z błonnikiem, które mają białą nakrętkę. Najlepszy był truskawkowy i waniliowy. Pomarańczowego nie polecam. Jeszcze dostępne są nutridrinki w postaci zupek, ale to jest ohydne. Od samego zapachu robiło mi się niedobrze. Teraz radzę sobie bez odżywek, chociaż czasami mam ochotę na nutridrinka z lodówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, czytałam wersji z błonnikiem - faktycznie ma jakieś błonnikowe działanie? :D zainteresowało mnie. ^^ w postaci zupek? a fe, sama myśl o zupkowych nutri wydaje się mało smaczna :(

      Usuń
  29. Strasznie dużo płacisz za te Nutridrinki.
    Ja kupiłam w aptece za 6.70 a w internecie są za 5.75

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja byłam w szpitalu na Sobieskiego w warszawie i tam każą pić Nutrisony 500 ml dziennie. mi to nawet smakowalo, ale inne dziewczyny mówiły że dla nich to jest okropne

      Usuń
  30. A ja piję Calogen, ha. Jeszcze droższe cholerstwo, i mam nadzieję, że obecne opakowanie jest ostatnim.

    A z Nutri bardzo smakował mi cytrynowy i malinowy *.* Mimo wszystko, mam z nimi okropne wspomnienia i nigdy nie chcę do tego wracać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja tez je niestety doskonale znam... aktualnie wypijam po jednym dziennie - przed sniadaniem. z poczatku mialam ogromny bunt. ogromny. płakałam pijac.. juz jest lepiej. weszlo w moja rutyne i juz troche mniej mysle o tym ze jest godz 8 rano a ja mimo ze jeszcze prze sniadaniem to wbombowalam w siebie juz 300kcal.. ehh:( no ale "jak trza to trz"!

    OdpowiedzUsuń
  32. gdzie byłaś w szpitalu ? jakie miasto ? Poznań ? kojarzę drugą kolację :P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, ja byłam w szpitalu we Wrocławiu i nie miałam tam drugich kolacji :P

      Usuń
  33. Szukajac info na temat nutridrinkow znalazlem twoj blog. Nie choruje aczkolqiwk nie waze za dzo(175cm 60kg).
    Pracujac w szpitalu posmkowalem nutridrinka protein czekolada i od tego czasu pije na sniadanie/lunch.
    Ostatnio zamowilem 50szt. Pije zamiast sniadania(bo mam troche lenia by robic jedzenie, czasem zbyt duzo zajec w pracy..)
    Zastanawiam sie tylko czy to jest zdrowe dla osoby jak ja, ktory je ale troche za malo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że możesz je pić spokojnie, ale oczywiście z umiarem. To bardzo dobry sposób na uzupełnienie codziennej diety, kiedy ma się pewne braki związane z odzywianiem, a z tego, co piszesz, wygląda na to, że bez obaw możesz po nie sięgać. Polecam jednak polubić śniadania i od czasu do czasu przygotować sobie jakiś pełnowartościowy i smaczny posiłek, który
      doda Ci energii i pozwoli dobrze rozpocząć nowy dzień. :)
      Pozdrawiam serdecznie i zdrowia życzę!

      Usuń
  34. Czytalem ze jezeli sie je normalnie to trzeba uwazac na nadwitaminactwo witaminy a i d..

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem właśnie w szpitalu i muszę taki pić... Smak truskawkowy... Uh ohyda. Jest mi po nim nie dobrze a do tego dochodzą wyrzuty sumienia i te wszystkie okropne myśli... Byłaś w szpitalu? Jak sobie z tym wszystkim radziłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak, byłam w szpitalu, było to dawno, ale pamiętam, że też miałam różne nieciekawe myśli...
      serio nie smakuje Ci truskawka? a próbowałaś innych? czekolada, wanilia, tropikalny? :)
      ja miałam takie fazy, że mogłam non stop pić tylko jeden smak, a potem całkowicie mi się nudził i przerzucałam się na inny. :D popróbuj, poza tym - raczej od nutri nie przytyjesz - pomyśl o tym, jak o balsamie do ciała, a nie o 'zbędnych kaloriach'. Nutridrinki mają odbudowac komórki, a nie utucyć - to nie golonka z ziemniakami. :D będziesz mieć po nich ładniejsze włosy i cerę - od czego tu mieć więc wyrzuty sumienia? :)
      trzymam kciuki za Ciebie - założę się, że jesteś meega silną dziewczyną :)

      Usuń
  37. Również jestem w szpitalu i mam wypijać nutridrinki zamiast wody gdyż w dwa dni w szpitalu znów schudłam x kilogramy, w smaku są boskie ale jest mi po nich niedobrze i mam ogromne wyrzuty sumienia, do tego mam jeść bardzo kaloryczne posiłki i to mnie przerasta, znów przytyje i znów będę gorsza... A z drugiej strony chcę się wyleczyć i jeść zdrowo a nie ociekające tłuszczem potrawy szpitalne :( pomocy!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja lubię polewać nimi płatki kukurydziane. Pycha! :) Ale fakt - bardzo sycące.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...