czwartek, 23 kwietnia 2015

Co jadłam w czwartek? - czyli moje FOTO-MENU / dzienny jadłospis

Po moim ostatnim wpisie z foto-menu (kliknij, żeby zobaczyć!), pojawiło się wiele komentarzy i próśb o zamieszczanie częstszych notek z takim ''jadłospisem w zdjęciach''. :)
Cóż, bardzo chętnie spełniam Wasze życzenie, tym samym otwierając nowy, blogowy cykl. :)
''Co jadłam w czwartek?'' będzie cyklem wpisów prezentujący mój dzienny jadłospis, a notki publikować będę...oczywiście w każdy czwartek, sukcesywnie do końca maja. :)
Cały czas staram się ''wbijać na masę'', więc bilanse będą opierać się na (nie)zbilansowanej diecie 2000 kcal (przy prawie zerowym wysiłku ;)).
Póki co, w podobny sposób żywię się już 4 tydzień, a efekty takiej 'diety-cud'...zobaczcie sami na ostatnich zdjęciach! :)
I Śniadanie: pełnoziarnista bułka ze słonecznikiem (70g) z całym, małym avocado, plasterkiem żółtego sera, pomidorem/masłem orzechowym (20g) i nutellą (15g) + parówka wieprzowa z ketchupem i musztardą, zielona herbata (ok. 650 kcal)
II Śniadanie (zjedzone 10 minut po pierwszym śniadaniu :p): pasek czekolady Milka + półówka ''kinder niespodzianki'' (ok. 250 kcal)
Obiad: pierś z kurczaka (150g) smażona w panierce, pół woreczka ryżu z masłem, surówka z marchwi z chrzanem (150g), ketchup (ok. 700 kcal)
Kolacja: jogurt grecki (200 g) w słoiku po maśle orzechowym (zostało w nim 40 g masła), z łyżeczką nutelli (15 g) w środku i z truskawkami (200g) (ok. 500 kcal)

 razem: 2100 kcal

...i ja, po czwartym tygodniu diety +2000 kcal :) (sorry za metkę przy spodniach, ale dopiero co je kupiłam ;))

35 komentarzy:

  1. no i bardzo ładnie siostro,oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wychodzi na to... że po prostu przestałaś chudnąć, a na razie przytyć się nie udało. Dobrze, że zmieniłaś dietę, bo dalsze trwanie na 1500 (liczonych wg Ciebie czyli sporo zawyżonych) mogło się skończyć kolejnym postem "Wypiłam mleko..."
    Trzymam kciuki byś wreszcie pokonała choróbsko do końca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd taki plasterek serka na pierwszym zdjęciu? :D

    I domyślam się, że pewnie gdzies tu znajduje się od groma takich pytań, ale nie myślałaś o tym, żeby zrezygnować z ważenia/ skrupulatnego notowania wagi i wyliczania kcal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana,ser ten Misio! prawie mi łzy popłynęły! kupiłaś już taki?czy jakoś zrobiłaś?
      nie wiem jak Twoja waga ile na plus[czy wgl. sie ważysz i jak często], ale po wyglądzie to ja żadnej różnicy nie widzę :) piękna jesteś i tyle!

      Usuń
    2. serek jest z Biedronki :)

      z ważenia zrezygnowałam około roku temu..po prostu z domu zniknęła waga i tyle :D okazało, że się da :D
      co do liczenia kcal, nie liczyłam ich, ale że postanowiłam trochę przytyć, podliczam, żeby wiedzieć, czy nie jem za mało (zwykle kiedy jem na 'wyczucie', okazuje się, że wychodzi mi raptem 1500 kcal, także podliczanie pozwala mi wykorzystac trochę dodatkowych kalorii :) )

      Usuń
    3. jednak i tak chyba sporo jeszcze zawyżasz kalorie bo moim zdaniem to nie miało 2100 kcal. Szczególnie obiad wydaje się być sporo zawyżony. ale mimo wszystko życzę dalszych sukcesów! a w wyglądzie zmiany jeszcze nie widać ale wszystko w swoim czasie! :) pozdrawiam! :)

      Usuń
    4. Też mam wrażenie, że wartości są zawyżone, nie dużo, ale jednak. Można dyskutować o obiedzie, bo nie wiadomo, co to za panierka, ile tłuszczu zużyto, ile masła dodano do ryżu, jak przygotowano surówkę itd., ale już kaloryczność II śniadania łatwo obliczyć, bo wartości podano w dostępnych w sieci tabelach - wychodzą 194 kcal, a nie 250. Ale z mojej strony to uwaga bardzo techniczna, w ogóle podoba mi się jadłospis i jestem pełna podziwu dla samozaparcia.

      Usuń
    5. nie no, 194 kcal ma pasek czekolady, ale jest jeszcze pół kinder niespodzianki przecież ;] które waży 13 g, czekolada ma ok 550 kcal w 100 g, więc z tymi 13 gramami, drugie śniadanie w zaokrągleniu ma 250 :D
      no, ale to taka dygresja :P

      dziękuję za wiarę we mnie i wszystkie, wspierające komentarze :*

      Usuń
    6. Mój błąd - tabele kalorii podają 137,5 kcal w porcji 25 g, ale ten pasek to najwyraźniej nieco więcej. Przepraszam, już nie będę się wyrywać bez opakowania i wagi przed oczami :)

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Ja przez swoje wyczyny przy 1500kcal i dużej ilości sportu... tyje ;< Więc przy 2000 kcal to już w ogóle. Jej, okropnie chudziutko wyglądasz na tych zdjęciach. Wiesz, czasem tracę wiarę, że kiedykolwiek uda mi się tą wagę unormować na jednym poziomie :( A jadłospis pyszny, bez przesadnego "szału na fit jedzenie" a zarazem pełnowartościowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. PS. ŚWIETNY POMYSŁ z tymi "czwartkami!" I`like it!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeej! Uwielbiam Cię za te wpisy :D Kocham ten ser żółty! Mam do niego słabość za ten cudny kształt i teraz nie chcę innego :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam cukier :/ niby wydaje sie smacznie,ale ladujac sie codzien taka dawka cukru,zaszkodzisz sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam cukier? na ponad 2000 kcal, tych "niezdrowych, cukrowych" jest jakieś 450( nutella i czekoladki). Porównując do menu "przeciętnego Kowalskiego"( słodkie płatki na śniadanie, baton na lunch, naleśniki z serem na obiad, kawałek ciasta na deser i białe kromy na kolację), to trochę słodkości chyba nie zaszkodzi, szczególnie że jedząc więcej kcal robi się tez miejsce dla bardziej wartościowych składników(awokado itp). bez paranoi...

      A z Ciebie Roksana chyba te kcal wyparowują, bo zmiany po tych zdjęciach nie widać ;)

      Usuń
    2. no właśnie miałam pisać, że ten komentarz to chyba jakiś słaby żart... :D
      dzięki Bee, uważam dokładnie tak samo! :)
      :*

      Usuń
    3. Odezwał się chyba jeden z "probiałkowych" oszołomów (potwierdzają to zresztą usterki w pisowni) - gdzie niby ten "sam cukier"? Najwyraźniej nie znasz kontekstu i nawet nie przyjrzałeś się zdjęciom - dziewczyna bardziej sobie zaszkodzi, jak będzie dalej się ograniczać.

      Usuń
  8. Czwartkowe menu - kojarzą mi się te arystokratyczne ,,czwartkowe obiady" Pani :) i to pasuje do Ciebie :) elegancko i z klasą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skąd te spodnie po prawej? Są świetne i pięknie leżą!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uprawiasz jakiś sport?

    OdpowiedzUsuń
  11. nie widać kompletnie żadnej zmiany! :o
    może to 2000 kcal to zbyt mało?
    bo po miesiącu powinny być już chociaż jakieś minimalne zmiany :)
    a może faktycznie zbyt zawyżasz i w rzeczywistoci to jest dużo mniej?
    lato coraz bliżej! trzeba wbić w końcu na tą masę! :p
    ale jadłospis wygląda smacznie i pomysłowo! :)
    powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmiana jednak jest! wszyscy w rodzinie mówią mi, że wyglądam teraz zdrowiej, promienniej, włosy odzyskały blask, oczy stały się bardziej 'żywe' :) krok po kroczku :)

      Usuń
  12. Skoro chcesz przytyć do 50 kg, co oznacza że ważysz teraz dużo mniej więc... masz obecnie bmi zbliżone do tego z posta "wypiłam mleko" ? :O (tam ważyłaś 45 kg) od 3 lat ważysz wciąż tyle samo? matko jedyna tyle lat w chorobie i zero wniosków....:( planujesz mieć w przyszłości rodzine/przestać liczyć kalorie/zacząć żyć bez zmartwień czy nie zjadłaś przypadkiem za dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ;) podczas wakacji ważylam juz 52 kg...podczas zimy trochę zrzuciłam, w sumie nie wiem czemu, bo jadłam tyle samo, a waga poleciała...więc zaczęłam jeść znów więcej, by przynajmniej mieć te 50 ;)

      rodziny nie planuję, nigdy nie planowałam :)

      Usuń
    2. nie ważę się.
      nie wiem, ile teraz ważę i ile ważyłam w okresie zimowym, ale chyba magiczne cyferki na wyświetlaczu wagi nie są żadnym wyznacznikiem? mamy jeszcze coś takiego jak oczy, lustro i ubrania...

      Usuń
    3. chyba, że dla niektórych liczą się tylko liczby, ale myślałam, że PRAWDZIWY Mały Książę nie zwracał na to uwagi... ;)

      Usuń
    4. Roksiu, Słoneczko-żle mnie zrozumiałaś. w sumie to obie sie nie zrozumiałysmy.Wcześniej pytałam o to samo- napisałaś ,że się nie ważysz bo już od dłuższego czasu nie masz wagi, zaraz po mnie zadał ktoś podobne pytanie i odpowiedziałaś konkretnie ile itp itd stąd moje niezrozumienie i ponowne pytanie-ale nie ważne. na prawde, nie chciałam, byś tak to odebrała :) a teraz uszy do góry bo dla mnie jesteś śliczną kobietą! zazdroszcze, tak ZAZDROSZCZE! Ci urody :) jakkolwiek to brzmi :P serduszko też masz piękne ;]
      Pozdrawiam.
      ps. mam nadzieję,że się nie gniewasz ;]

      Usuń
  13. A ja powiem, że bardzo jestem z Ciebie dumna ;) Ludzie, którzy Cię krytykują, zwyczajnie nie wiedzą z jaką chorobą się zmagasz! A nawet jeśli chorują, to takimi tekstami wyłącznie próbują zagłuszyć swoją winę i to, że sami podczas jedzenia oszukują! Ot co...

    A tak na marginesie - kocham tę czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja zamiast patrzeć czy Roksia tam przytyła czy jak to ak zwał, zachwycam się jej piękną buźką i WŁOSAMI !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...