niedziela, 16 czerwca 2013

Spotkanie wrocławskich blogerek i Cinnabon (+jadłospis!)

Co robią kulinarne blogerki, kiedy w końcu spotkają się ''na żywo''?
Oczywiście - jedzą! ;)
A przy tym: rozmawiają, śmieją się, robią zdjęcia cynamonowym bułeczkom i...mają różowe sandałki (albo paznokcie! ;) ).
                             od lewej: Kerala, Dorota, ja i Pensjonarka
Wczoraj, o 13 wszystkie cztery zjawiłyśmy się pod wejściem do nowo powstałej piekarnio-kawiarni, wabiącej zapachem cieplutkich bułeczek z cynamonem.
Cinnabon to urocze miejsce o amerykańskich korzeniach, usytuowane w samym sercu Wrocławia.
Zjecie tu nie tylko świeżo wypieczone (a nie z mrożonki) bułki w różnych rozmiarach i smakach (które zza szybki wyglądają tak, że ah! <3), ale też lody i wytrawne kanapki. 
Nie brak również kaw oraz mlecznych, 'szejkowych' napojów. 
Smakowe gusta były podzielone, bo ja i Kerala (http://niekonieczniedietetycznie.blogspot.com) rozpływałyśmy się nad słodyczą Caramel Pecanbon, a Dorota (http://inspirujsiezdrowo.blogspot.com) i Pensjonarka (http://pannapensjonarka.blogspot.com) zasmakowały w klasycznej wersji Cinnabon, bez ultra-lepkiej, karmelowej polewy. :)
Po znalezieniu potencjalnego 'fotografa', spotkanie uwieczniłyśmy pamiątkową focią, licząc, że w takim, bądź podobnym/rozszerzonym gronie zobaczymy się jeszcze nie raz... :)
***
Często padają prośby o mój dzienny foto-jadłospis, ale aparat nie zawsze jest pod ręką, kiedy jestem głodna. ;)
Cały dzień poza domem (wszak śniadanie w ogródku, to też poza domem ;)) sprzyja robieniu zdjęć.
I choć może nie jest super zdrowo, to ja na pewno bawiłam się bardzo dobrze. :D
I śniadanie: bułka katalońska z masłem, twarożkiem (twaróg półtłusty+jogurt grecki), wędliną i pomidorem/z margaryną, twarożkiem, domową konfiturą z rabarbaru z wanilią (przepis wkrótce!)

II śniadanie: Caramel Pecanbon

 Obiad: sałatka grecka (sałata, feta, oliwki, pomidor, ogórek, kiełki, sos winegret) + pszenna bagietka,
w restauracji Pergola, w Parku Szczytnickim

 Kolacja: imprezowe zakąski (chipsy, kabanos, pomidorki) + duuuużo %% z sokami różnymi ;)


...a jeśli chcecie spróbować podobnych cynamonowych bułeczek w swoim domu - sięgnijcie po TEN przepis - smakują identycznie! :))


34 komentarze:

  1. łee.. Wrocławskie blogerki się spotykają i mi nic o tym nie wiadomo? :) następnym razem chetnie dołączę, tylko dajcie znać! ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim marzeniem jest wizyta w Cinnabon *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłyście temu miejscu mega reklamę, jeśli tylko pojawię się we Wro - lecę na bułeczkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :D
      Spotkanie w świetnym gronie ^^

      Usuń
  4. Ach, jakbym chciała tam z Wami być! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to jeszcze u Ciebie napiszę, że dziewczyny z Was świetne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam w Katowicach, są bardzo dobre, ale jak dla mnie za słodkie i robię sobie sama w domu takie idealne. Fajne spotkanko miałyście ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. To naprawdę musiało być udane spotkanie :D Po minach widać, że świetnie się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne miejsce z takimi pysznościami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, ale Wam było super! Tak miło spędzony czas to najlepszy czas :)
    Powiedz mi, gdzie dokładnie we Wro jest ten Cinnabon? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tylko gdzie ja się gapię na tej fotce ?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę spotkania i tych boskich bułeczek :D Same pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  12. nie dziwię się że chudniesz, jem przynajmniej 2 razy tyle żeby utrzymać wagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie, objętość nie równa się kaloriom... Ja też jem 2x tyle, ale w innych produktach. Można jeść 1000 kcal w kopie warzyw i owoców, albo zjeść 2 hamburgery i wyjdzie tyle samo... Poza tym z czystej ciekawości policzyłam na oko kalorie i z samego śniadania i obiadu wychodzi OKOŁO 780 kcal, dodajcie do tego kolację, która mimo małej objętości zapewne ma sporo kalorii oraz sam pecanbon, który w jednej sztuce ma podobno 1100 kcal (!). Nadal mało? Poza tym to jest JEDEN dzień, a wątpię, żeby Rocksanka na codzień tak jadła, bo jak napisała jest to foto-menu z dnia na mieście. Więc zanim naskoczycie na kogoś, zastanówcie się...

      Usuń
  13. Zazdroszczę Wam tych spotkań :D No i Wrocławia-moje miasto marzeń !

    OdpowiedzUsuń
  14. na tym nie chudniesz? ja też jem każdy posiłek dwa razy większy i na takim stanie waga mi się nie zmienia ;) ale cuuuuuda *_________* u mnie w życiu nie zrobią tak uroczej ... hmmm ciastkarni? xD śliczna kurtka, mogę spytać gdzie kupiłaś,szukam podobnej ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. moge wiedziec czy wrocila ci miseiaczka : >?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co Ty taka zboczona/y xD

      Usuń
    2. a co to da, że Ci odpisze "tak, mam już" albo "nie" ? co to zmieni w Twoim zyciu ? :D

      Usuń
    3. nie to chodzi o to że sama zastanawiam się jak to bd ze mną całym bmi itp czy np niektorym wraca przed bmi 18/19 : >
      dlatego pytam o to cb nie w żadnej złej wierze : >
      i cudowny blog, duużo siły życzę : *!

      Usuń
  16. jesteś po prostu NAJSŁODSZĄ blogerką pod słońcem :)
    aż płakać mi się chce, gdy pomyślę o chorobie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, miło mi. :)
      nie martw się, chorobę w końcu przezwyciężę! :)

      Usuń
    2. Kochana a czym Ci się objawia Twoja choroba? Tylko wytrzuty sumienia? Czy jak zjesz coś kalorycznego (takiego naprawdę kalorycznego) to musisz to szybko spalić, wybiegać, wypocić itp? Nie pytam złośliwie, po prostu sama choruję już bardzo długo i także walczę.. ale nie chcę "walczyć" oszukując samą siebie czyli "walka" pod tytułem - ok, zjem normalnie, ale zaraz idę pobiegać albo pójdę na siłownię.. bo dobrze wiemy, że to nie jest wtedy zdrowienie.. wiesz zapewne co mam na myśli.
      Pozdrawiam Cię i tulę :) :*

      Usuń
  17. haha umówiłyście się wszystkie na te krótkie spódniczki i różowe buciki?:D

    OdpowiedzUsuń
  18. spotkanie na pewno świetne, do tego takie pyszne bułeczki *-*
    ślicznie wszystkie wyglądacie ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. dzięki za spotkanie :) było fantastycznie spotkać się z Wami osobiście:)
    p.s. jestem mistrzem głupich min:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale wam zazdroszczę takiego spotkania, i jeszcze te słodkości ! Na pewno zaliczacie go do bardzo bardzo udanych i smacznych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nominowałam Cię do liebster bloga. :) http://nastolatkawkuchni.blogspot.com/2013/06/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Omommm cę tego Caramel Pecanbon<333333333333

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie usmiechaj sie...

    OdpowiedzUsuń
  24. So how can one particular figure out if a pearl
    is true or an imitation. Some people prefer not to wear rings, and others want to make the purity vow in private.

    Before or while exchanging or giving communicate in clear terms about the purpose
    and the promise that you are making.

    Feel free to visit my weblog - promise rings for her jared's

    OdpowiedzUsuń
  25. Obiad wygląda mega mega pysznie ! Do Wrocławia mam blisko i często tam zaglądam więc z chęcia kiedyś wpadnę oblukać to miejsce :)
    Miałaś na sobie świetną spódniczkę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...