środa, 6 sierpnia 2014

Gofry na maślance - prze-pysz-ne!

To chyba jedna z najfajniejszych zalet bycia na urlopie (choć czy urlop może mieć w ogóle jakieś wady?).
Wstaję, o której chcę, nie ścielę łóżka i robię sobie dużą kawę z mlekiem.
Potem przygotowuję mistrzowskie śniadanie i wracam z nim, do tego niepościelonego łóżka, siedzę i jem, jem i siedzę, a czas się (nie)dłuży.
Piekę sobie chleb, smażę gofry, a dom pachnie kolejnymi owocami, które cichutko bulgocą w garnku, na kolejny dżem.
Walizki jeszcze niespakowane, to przecież nic, że jutro mam być o 6 rano na lotnisku, czekając na samolot do Tunezji.
Na razie jeszcze siedzę w piżamie, dopijam kawę i myślę, na jaki kolor pomalować paznokcie...
...ale najpierw - śniadanie!
Jakiś czas temu kupiłam sobie książkę o gofrach, gdzie jest milion gofrowych przepisów.
Czas wakacji, to znakomity moment, by przetestować jeden z nich!
Na pierwszy ogień - ciasto maślankowe, na maślance.
Dużo masła, mało cukru i otrzymujemy najlepsze gofry świata.
Puszyste, delikatne i leciutkie -  jeden taki to zaledwie 150 kcal! ;)
Poza tym...robi się je błyskawicznie - wcale nie musicie mieć urlopu, by cieszyć się o poranku TAK PYSZNYM śniadaniem. :)
 Nasze gofry jedliśmy z jogurtem greckim i borówkami oraz masłem orzechowym i puree malinowym, a Wy, z czym je sobie zrobicie? :)

Przepis z książki ''Gofry'' Tara Duggan
Gofry maślankowe
/ok. 12 gofrów/
(wartość energetyczna 1 gofra - ok. 150 kcal)
  • 2 duże jajka
  • 1 1/2 szklanki maślanki
  • 1/2 szklanki roztopionego masła
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżki cukru ( w tym jedna wanilinowego)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
W średniej wielkości misce roztrzep jajka z maślanką i masłem.
W dużej misce wymieszaj mąkę z cukrem, proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Pośrodku uformuj wgłębienie i wlej do niego masę jajeczną. Mieszaj trzepaczką, aż w cieście pozostanie niewielka ilość małych grudek mąki. Jeśli ciasto jest za gęste, dodaj jeszcze do niego 1-2 łyżki maślanki.
Rozgrzej gofrownicę. Na każdego gofra nałóż po 1,5-2 łyżki stołowe ciasta i rozprowadź je prawie do brzegów. Piecz przez 3-4 minuty, aż gofry się zrumienią i będą chrupiące. Upiecz kolejne.
do zobaczenia, za tydzień! :)
mam nadzieję, że mnie nie zgarną do żadnego haremu :P

43 komentarze:

  1. przepis zapisuję i na pewno wykorzystam!
    udanego wyjazdu w takim razie :)
    i znów to powtórzę: piękna z Ciebie dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno kiedyś wypróbuję! Jesteś śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. boziu, jesteś prześliczna. <3
    udanego urlopu!
    ola

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wyglądają! Nie pogardziłabym takim śniadankiem. Śliczna jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladaja przepysznie, a ja tak dawno nie jadłam gofrow musze zrobic:-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale apetyczne! Uwielbiam gofry, ale dawno nie ich nie robiłam. A to przecież taki typowo letni przysmak, mi kojarzy się z wakacjami nad Bałtykiem. Miejmy nadzieję, że cię nigdzie nie zgarną, bo kto pisałby nam o takich pysznościach? Tunezja jest piękna o ile wjedziesz w głąb kraju. Jeśli cię to zainteresuje zapraszam na wpis na moim blogu, o tym, co warto kupić w Tunezji na pamiątkę, ale też do kuchni.
    http://www.wyspainspiracji.pl/2014/07/co-warto-kupic-w-tunezji.html

    OdpowiedzUsuń
  7. o niee, czemu nie mam gofrownicy :<
    ---
    http://takeittasty.blogspot.com
    http://facebook.com/takeittasty

    OdpowiedzUsuń
  8. Na maślance wszystko jest lepsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda apetycznie :P

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniamniam!:D A z kim te pyszne śniadanko?^^?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, a ile ważysz i ile masz wzrostu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roksana pisała już. 170 cm i 50 kg

      Usuń
    2. O chryste panie :o masakrycznie chuda ; O

      Usuń
    3. bez przesady, co? I tak Roksana jest bardzo silna i dzielna. Dziewczyny z anoreksja ważą nawet po 40 kg przy ok 180 cm więc.. sama sobie przemyśl to, co napisałas.

      Usuń
  12. Na pewno świetne te gofry! Ja niestety nie mam nawet gofrownicy, więc zrobić będzie ciężko :c
    A te z puree malinowym wyglądają CU-DOW-NIE
    Miłego wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe kiedy wracasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jestem! a nowa notka w produkcji :)

      Usuń
  14. Mam pytanie :) Ile osób wchodzi na Twojego bloga tak w ciągu dnia średnio? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie blogi najbardziej lubisz przeglądać/czytać oprócz tych kulinarnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a podalabys adresy blogow ktore? :)

      Usuń
    2. nie mam konkretnych, ulubionych, po prostu przeglądam lookbook.nu :)

      Usuń
  16. A co myslisz o wypiekach z kaszy jaglanej czy fasoli? mam na mysli glownie ciasta. Pieklas, polecasz? Jesli tak to masz jakis sprawdzony, smaczny przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oprocz tego http://teczawsloiku.blogspot.com/2013/11/zdrowe-jaglane-brownie-z-ciastkami-oreo.html
      :D

      Usuń
    2. poza tym, co powyżej, to niestety nie mam doświadczenia w wypiekach z tą kaszą

      Usuń
  17. Roksana co najbardziej pomoglo Ci w drodze do wyzdrowienia? (moze nie pelnego, ale wiesz, na poprawieniu sie Twojego stanu) Czytalas jakies książki? Jeśli tak to co polecasz? A jeśli nie to pewnie rodzina i znajomi, prawda? Coś jeszcze? Moglabys cos poradzic? Pamiętam jak odp pod jednym z komentarzy (bodajrze pod notka "wypilam mleko" albo jakos z tego okresu) ze mimo, ze mialas szanse na pojscie do szpitala to zrezygnowalas i 'sama wzięłaś sie w garść'. Jestes w znacznej mniejszosci.. dobrze o tym wiesz.. bo calkiem samemu nie da sie, po prostu nie da "wyjsc na prosta"..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie czytałam żadnych książek ani blogów - chorobie stawiałam (i wciąż stawiam) czoła całkowicie sama, bez niczyjej pomocy, jedynie uzbrojona w marzenia, wiarę w lepszą przyszłość. Rodzina, znajomi były jednak (i są nadal) nieodzowną częścią mej walki, ich wsparcie, ich obecność zawsze dawało mi najwięcej siły. Starałam się zagłuszyć chorobę realizując swoje pasje i robiąc to, co sprawia mi największą przyjemność - choroba wtedy głuchnie i słabnie, stłamszona gdzieś w kącie. Jestem osoba, która decyduje o swoim zyciu, nie ma nic trudnego, w zapanowaniu nad nim, wystarczy pokierować wszystkim zgodnie, ze swoim sercem i marzeniami. Reszta przyjdzie sama...

      Usuń
    2. dziękuję CI za odp ;)

      Usuń
  18. Jak myslisz po co niektorzy blogerzy ustawiaja opcje "Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo pewnie nie chcą na swom blogu niemiłych komentarzy anonimowych :P

      Usuń
  19. Liczysz dalej kalorie? Ile teraz zjadasz w ciagu dnia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie liczę, nie wiem, ale jak tak teraz myślę, to pewnie będzie coś koło 1500 :P

      Usuń
    2. To troche malo, jesz tyle ile dziecko

      Usuń
    3. Szkoda tylko ze to odbije sie na twoim zdrowiu. Zreszta ja waze tyle ile ty, a jestem wyzsza, tez chorowalam na anoreksje, ale dzięki odpowiedniej diecie moge jesc 2500 kcal i nie tyje a jak zjem np na wyjezdzie przez kilka dni 2000 to chudnę. Uwazam ze odmawianie swojemu organizmowi potrzebnych skladnikow odżywczych jest absolutnie bezcelowe

      Usuń
    4. cieszę się Twoim szczęściem, jesteś taaaaka fajna ;)

      Usuń
    5. wiesz co, po prostu uważam, że jedzenie o wiele za mało jest tylko robieniem sobie krzywdy, w ten sposób sobie szkodzisz, nie chodziło mi o to żeby się chwalić czy coś, bo też trochę mi zajęło zanim zrozumiałam że to nie kalorie są problemem

      Usuń
  20. Mmmmmmniam! Pyszne gofry!:) Jutro niedzielne śniadanko i będą w roli głównej;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...