Może dlatego, że nie wyobrażam sobie upiec go bez wyciągnięcia z szafki mosiężnej, ciężkiej i wymagającej skręcania maszynki do mielenia mięsa. Oczywiście, w celu zmielenia sera. ;)
Przynajmniej dwukrotnego, wtedy sernik ma moją ulubioną, zwartą i ciężka konsystencję prawdziwego, polskiego sernika...
W sobotę miałam imieniny, w piątek kilka rozmów o pracę, sprzątanie mieszkania i pranie.
Gdzie w grafiku upchać dwukrotne mielenie sera?
Może to sernikowe świętokradztwo, ale znalazłam swój idealny, wiaderkowy ser, po którym masa serowa wcale nie rozlewa się po przekrojeniu, a ja w kuchni stoję 2 godziny, zamiast czterech.
Bądźcie pewni, że teraz serniki będą pojawiać się tu częściej... ;)
Sernik dyniowy piekłam już dwa lata temu, ale...wtedy nie prowadziłam jeszcze bloga! ;)
Tym razem połączyłam go ze świeżym, malinowym sosem i spodem ze słonych krakersów graham.
Oczywiście, dyni w smaku nie czuć ni trochę.
Za to aromatyczną skórkę pomarańczową i słodycz malin - już tak!
Poza tym - sernik jest mega.
Jeden z lepszych na tym blogu.
Odpowiednio słodki, ciężki, mazisty, z kwaskowo-egzotyczną nutą.
Rozpływa się w ustach.
I pomyśleć, że nawet nie wyciągnęłam maszynki do mielenia mięsa... ;)
Sernik dyniowy z malinowym sosem
/tortownica 23 cm/
(wartość energetyczna w 100g - ok 280 kcal)
• 70 g masła
• 50 g cukru
Masa serowa:
• 1,5 szklanki purée dyniowego*
• skórka starta z 1/4 pomarańczy
• 900 g zmielonego sera półtłustego (polecam wiaderkowy z 'Piątnicy')
• 2 łyżki mąki ziemniaczanej
• 250 g cukru
• 4 jajka
• 2 żółtka
• 60 ml śmietanki kremowej 30%
Malinowy sos:
• 150 g malin
• 2 łyżki cukru
* z upieczonej w piekarniku, obranej i dokładnie odciśniętej z soku dyni. Jak upiec dynię: 2 kg dyni pokroić na 4 - 6 części, usunąć pestki. Położyć na blaszce skórką do dołu i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C. Piec przez około 1 godzinę, lub do czasu aż dynia będzie miękka (wbity widelec łatwo będzie zagłębiał się w miąższu). Dynię po ostudzeniumocno docisnąć na sitku lub w dłoniach i zmiksować blenderem na gładkie purée. Odmierzyć 1,5 szklanki.
Spód:
- Dno tortownicy o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz wypuszczając papier poza obręcz.
- Krakersy razem z cukrem i roztopionym masłem zmielić w melakserze lub rozdrabniaczu na gładką pastę (ja rozgniatam ciasteczka w reklamówce, uderzając w nią wałkiem kuchennym ;) ) Wyłożyć nią dno tortownicy, mocno uklepując. Wstawić do lodówki.
Masa serowa:
- Przygotować purée z dyni, mocno odcisnąć na sitku i odmierzyć 1,5 szklanki (można dać mniej).
- Twaróg zmiksować w melakserze na gładką masę lub zmielić trzykrotnie w maszynce do mięsa, ewentualnie rozmiksować blenderem ręcznym (żyrafą).
- Do misy miksera włożyć gładki twaróg, dodać purée z dyni, skórkę z pomarańczy i zmiksować na jednolitą masę. Dodać mąkę i cukier i miksować przez minutę.
- Dodawać po jednym jajku i żółtka, miksując na małych obrotach przez około 30 sekund po każdym dodanym jajku. Dodać kolejne jajko/żółtko gdy poprzednie będzie już połączone z masą. Na koniec wlać śmietankę i zmiksować do połączenia się składników.
- Piekarnik nagrzać do 180 stopni C (grzanie góra i dół bez termoobiegu). Na dno piekarnika postawić keksówkę. Zagotować wodę w czajniku.
- Gładką masę serową wylać na spód z ciasteczek. Ustawić sernik na kratkę w środkowej części piekarnika.
- Do keksówki na dnie piekarnika wlać wrzącą wodę z czajnika (2/3 objętości formy). Piec przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni C i piec przez 105 minut.
- Wyłączyć piekarnik i przez 10 minut stopniowo otwierać drzwiczki studząc sernik. Następnie wyjąć go na stół i ostudzić.
- Po całkowitym ostudzeniu obkroić nożem przy brzegach tortownicy i zdjąć obręcz. Wstawić do lodówki i zostawić do rana następnego dnia. Przed podaniem przygotować malinowy sos.
- Maliny umyć, przełożyć do garnuszka, zasypać cukrem, wymieszać i gotować na małym ogniu, aż owoce się rozpadną i zamienią w gęsty sos (zajmie to ok. 10 minut). Gdy sos ostygnie, rozsmarować go na wierzchu sernika za pomocą łyżki.

