''Wdzięczność jest absolutnie sposobem ,by wnieść więcej do swego życia.''
Chyba nie ma bardziej oldschoolowej i babcinej potrawy niż naleśniki
(ok, pierogi, ale one są jakby poza rankingiem).
No bo w końcu kto robi najlepsze naleśniki na świecie? ;)
Jeśli i Wasza babcia od zawsze wiodła prym w tej dziedzinie,
stawiając na stole talerz jeszcze gorących placków sowicie opruszonych
cukrem pudrem/zalanych śmietaną/naładowanych domowym dżemem truskawkowym,
od których nie można było się oderwać, a jeszcze ciężej odejść od stołu (a właściwie - odturlać) to...
....dziś Wy usmażcie naleśniki dla niej!
I to nie byle jakie - pełnoziarniste, prawie bez cukru i smażone przy niewielkim udziale tłuszczu!
Nadziane domowymi, prażonymi jabłkami z cynamonem i chrupiącym, słonawym masłem orzechowym...
Miast cukru pudru - drobne kryształki trzcinowego cukru, perfekcyjnie wieńczące dzieło.
Możecie być pewni - każda babcia będzie zachwycona.
W dniu jej święta, podarujcie smak Waszej wdzięczności. :)
Pełnoziarniste naleśniki z masłem orzechowym i prażonymi jabłkami
/5 dużych naleśników/
- 60 g mąki pełnoziarnistej
- szczypta soli
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- 200 ml mleka
- 15 g masła
- 1 jajko
- + słoik masła orzechowego z kawałkami orzeszków, słoiczek prażonych jabłek z cynamonem (mogą być sklepowe), cukier trzcinowy do posypania wierzchu
Na patelni, na której będą się smażyć naleśniki,
rozpuścić masło, zdjąć z ognia.
W misce zmiksować mąkę z solą, cukrem, jajkiem i mlekiem. Dodać roztopione, lekko przestudzone masło i znów zmiksować.
Lekko natłuszczoną patelnię rozgrzać i na rozgrzaną wylewać po chochelce ciasta, smażąc placki naleśnikowe, po obu stronach, na rumiano.
Każdego naleśnika cienko smarować masłem orzechowym i grubą warstwą prażonych jabłek. Składać w trójkąty, posypać cukrem trzcinowym. Jeść, póki ciepłe. :)
off top: kto już słyszał, kto jedzie? :)








