wtorek, 17 grudnia 2013

Ciasteczka z żurawiną i białą czekoladą - rozpływają się w ustach!

Jakie ciastka najbardziej kojarzą Wam się ze świętami?
Założę się o dychę, że pierniczki.
Mi w sumie też, dlatego na Mikołajki upiekłam...ciasteczka z żurawiną i białą czekoladą. :D
Korzenne smaki wyczerpałam już w listopadzie (pamiętacie TE piernikowe muffiny?), a przecież grudzień to nie tylko cynamon, imbir i zasztyletowane goździkami pomarańcze...
Te ciacha wprost ROZPŁYWAJĄ SIĘ W USTACH, poważnie.
Zaraz po upieczeniu są niesamowicie mięciutkie, delikatne, maślane, takie mmmm.... wiecie, o czym mówię? ;)
(Prze)słodkie od białej czekolady, lecz nieprzesłodzone (!) dzięki kwaśnej żurawinie.
Uroczo żółte przez kukurydzianą mąkę.
To moje nowe, ulubione ciastka na tym blogu.
Założę się o stówę, że Wasze też - i nie tylko od święta. :)
P.S. Sorry, że nowych wpisów tyle, co kot napłakał, sama mam moralniaka -  czas i złośliwość rzeczy martwych.
Chory komputer nie dał mi spokoju nawet o 3 nad ranem, kiedy kobiecym głosem oświadczył zakończenie skanowania dysków.
A tu nie ma żartów - wiecie, że mam milion przepisów, którymi Was jeszcze nie poczęstowałam?
Korzenne ciasteczka, sernik, piernikowy krem kanapkowy...
Ok - ja nadrobię zaległości, a Wy w tym czasie...upieczcie sobie TE ciacha. :)
Ciasteczka z żurawiną i białą czekoladą 
/ok. 26 ciastek/
(wartość energetyczna 1 ciacha - ok. 140 kcal)
  • 170 g masła
  • 150 g brązowego cukru
  • 50 g białego cukru
  • 1 duże jajko, w temp. pokojowej
  • 2 łyżeczki aromatu waniliowego
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżeczka sody do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 135 g białej czekolady, posiekanej
  • 100 g suszonej żurawiny (jak jej nie lubicie, to zastąpcie sobie rodzynkami, ale żurawina jest spoko)
W dużej misce zmiksuj masło przez 1 minutę, aż będzie gładkie i kremowe. Dodaj cukru i utrzyj z masłem na puszystą masę. Wmiksuj w to jajko i aromat. 

W drugiej misce, połącz mąki, sodę i sól. Miksując na małych obrotach, dodaj suche składniki do mokrych i zmiksuj do momentu połączenia. Masa ciasteczkowa będzie dość gęsta. Dodaj białą czekoladę i żurawinę i wmieszaj ją w ciasteczkową masę za pomocą  łyżki. Przykryj ciasto aluminiową folią lub plastikową torebką i schłodź w lodówce przez 1 godzinę lub maksymalnie 2 dni. Schłodzenie jest bardzo ważne w tym przepisie, nie możesz tego pominąć, bo Ci nie wyjdą ciastka. 

Gdy już wyciągniesz ciasto z lodówki, potrzymaj je 10 min. temp pokojowej, by się lekko ociepliło.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni, a dużą blachę do pieczenia wyłóż papierem do pieczenia. :)

Nabieraj ciasto łyżką i formuj lekko (ale tylko lekko!) spłaszczone kulki. 
Ustawiaj je na blaszce, w odstępach ok. 4 cm (będą rosnąć!).
Piecz je przez 8-9 minut, aż ich brzegi będą lekko zbrązowione. 
Ciacha zaraz po upieczeniu będą bardzo miękkie i będą wydawać się niedopieczone - tak ma być!
Studź je przez 5 minut na papierze do pieczenia.
Potem przenieś je na kratkę z piekarnika i pozostaw do całkowitego ostudzenia. 

Byliście kiedyś na jarmarku bożonarodzeniowym?
Na wrocławskim rynku mają pyszne, francuskie naleśniki... ;)

31 komentarzy:

  1. Nareszcie wpis! Miło Cię znowu zobaczyć i przeczytać. :)
    Piekłam takie ciastka już kilka razy - są cudowne. Przed Świętami już nie dam rady ich przygotować (za dużo innych wypieków), ale w następnym roku na pewno!
    Wybierałam się do Wrocławia na Jarmark, bo słyszałam, że fajny klimat, ale nie wyszło...
    Nie mogę się doczekać następnych przepisów. Ciekawa jestem jaki tym razem sernik zaprezentujesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naleśniki *.*
    Ciastka *.*
    Czarujesz kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciacha wyglądają wspaniale! Uwielbiam żurawinę <3
    Czekam na resztę przepisów, bo wszystko brzmi przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. NIe mogłam się doczekać nowego wpisu ;) Zastanawiam się, czy mi, antyfance białej czekolady też by smakowały ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. żurawina i biała czekolada to dla mnie jest bardzo świąteczne połączenie :) mam pół kilo żurawiny i mogę szaleć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham to połączenie! najsłodsza czekolada i kwaskowata żurawinka <3 jeszcze żadne Twoje ciacha mnie nie zawiodły, więc i te będę musiała wypróbować :)

    W Krakowie na jarmarku naleśników nie mamy, ale na szczęście inne smakołyki nadrabiają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. biała czekolada z żurawiną? to moze być dobre! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekę podobne,ale z ciemną czekoladą i bez mąki kukurydzianej. Takie ciacha są genialne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli smakują podobnie do tych z białą czeko i malinami, to już wiem, że są cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Specjalne ciasteczka dla Mikołaja (ew. Gwiazdora ;)
    Szkoda, że Cię nie spotkałam w rynku..;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam połączenie żurawiny z białą czekoladą!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudnie się rozlewaja... A pięć bez termoobiegu czy z?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to rozlewają? :O
      to jako zła czy dobra moneta? :P
      ja piekłam bez termoobiegu, bo nie mam takich wynalazków w swoim piekarniku :)

      Usuń
    2. No taki kształt mają trochę 'rozlany'. I w tym tkwi ich urok ;)
      Ok, dzięki :)

      Usuń
  13. Trochę przypominają mi te wakacyjne z malinami i białą czekoladą. Tamte były nieziemskie, te na pewno też :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo smaczne się wydają!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile one wytrzymują? Chce je upiec na święta :) i spakować na prezenty.

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo, to super pomysł! :) Spokojnie, ciasteczka wytrzymają. :) Co prawda, po tygodniu czasu nie są już tak mięciutkie jak w 2-3 dzień po upieczeniu, ale wciąż są tak samo pyszne (a może i nawet lepsze?) No, a na pewno lepsze, niż jakiekolwiek świeże, ''sklepowe'' ciastka. Także upiecz, upiecz - bliscy z całą pewnością będą zachwyceni ich smakiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie będą u Ciebie ciasta w tym roku na święta :) ? Będzie jakiś wpis ze świątecznym wypiekiem :) ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Załóż aska:(

    OdpowiedzUsuń
  19. grrr a ja ciągle czekam na przepis na pierniczki! ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. dasz rade wszystko zjesc normalnie podczas wigilii ? w 100% ,krokiety z serem smażone wiadomo jak,itp itd ?

    OdpowiedzUsuń
  21. na wigilię zjem pewnie tyle, co na normalną kolację. ;)
    bardzo nie lubię dań wigilijnych (nie tknę barszczu, uszek ani żadnej kapuchy, a krokietów w mojej rodzinie się nie robi), więc pewnie pozostanę przy kawałku ryby i ze dwóch pierogach. :)
    Poza tym, nie zamierzam się wcześniej głodzić - normalnie zjem wcześniej obiad i pewnie podwieczorek też. Wigilia to kolacja - kolacja powinna być lekka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. O, widzę koleżanka z Wrocławia :D

    OdpowiedzUsuń
  23. You actually make it seem so easy with your presentation but
    I find this matter to be really something that I think I would never understand.
    It seems too complicated and extremely broad for me.
    I am looking forward for your next post, I will try to get the hang of
    it!

    Here is my web blog :: Psn Code Generator 2013

    OdpowiedzUsuń
  24. Robiłam- pyszne! niedawno założyłam bloga http://rozowawatacukrowa.blogspot.com co o nim sądzisz? Jesteś w tym już doświadczona, dlatego pytam :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...