niedziela, 4 listopada 2012

Babeczki sowy z Oreo

Kiedy zobaczyłam je na zagranicznych blogach kulinarnych - wiedziałam, że muszę je zrobić i Wam pokazać.
Zawahałam się, kiedy na dniach ujrzałam je na Moje Wypieki i ich innowacyjność nieco przygasła.
Nie powstrzymało mnie to jednak przed zakupem nowej formy na muffinki i upieczeniu czternastu, wielkookich pohukiwaczy ciasteczkowych. ;)


Sowie babeczki to kakaowe murzynki, z niewyczuwalnymi (niestety!) ciasteczkami oreo w środku, które skutecznie rozpuściło ciepło piekarnika. Puszyście słodkie, oblane czekoladowo-śmietankową polewą
Z ciasteczkowo - m&m'sowym pyszczkiem. :)
A jeśli użyjecie mleka roślinnego - otrzymacie wegańskie babeczki - są bowiem bez jaj, co w przypadku sów wcale tak oczywiste nie jest. ;) 



Idealne do podzióbania na halloweenowe party. :)


Oryginał przepisu stąd.

Babeczki sówki z Oreo
/14 - 15 babeczek/
(wartość energetyczna jednej babeczki bez polewy i pyszczka - ok. 180 kcal)

Ciasto babeczkowe:
  • szklanka mleka 
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki oleju
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 1/2 łyżeczki aromatu migdałowego
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/3 szklanki gorzkiego kakao (ok. 40 g)
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 10 posiekanych ciasteczek Oreo
Polewa czekoladowo - śmietankowa:
  • 100 gr czekolady (gorzkiej, mlecznej lub mieszanki)
  • 80 gr śmietanki kremówki
Pyszczki ciasteczkowo - m&m'sowe:
  • przepołowione ciasteczka Oreo
  • cukierki m&m's (brązowe, żółte, pomarańczowe i...jakie chcecie ;) )

Ciasto babeczkowe:
1. Do dużej miski wlej mleko. Odstaw na chwilę.
2. Dodaj cukier, olej, cukier wanilinowy oraz aromat. Ubij mikserem, aż pojawi się piana.
3. W osobnej misce wymieszaj razem mąke, kakao, proszek do pieczenia, sodę oraz sól.
4. Dodaj suche składniki do mokrych i krótko, ale dokładnie wymieszaj, aż nie będzie grudek.
5. Delikatnie wmieszaj posiekane ciasteczka Oreo.
6. Wlej masę do formy na muffinki wyłożonej papilotkami (ok 3/4 wysokości papilotki) i piecz ok 20 min w piekarniku nagrzanym do 180ºC.
7. Studź na kratce. 

Polewa czekoladowo - śmietankowa:
1. W garnku wymieszaj śmietankę oraz posiekaną czekoladę.
2. Podgrzewaj na małym ogniu cały czas mieszając, aż połączy się w gładką masę.
3. Przestudzona polewą udekoruj babeczki.

Pyszczki ciasteczkowo - m&m'sowe:
1. Ożyw swe babeczki wlepiając im ciasteczkowe oczka i cukierkowe dziobki, tak, jak widzisz na zdjęciach. :)


I...nie pozwólcie im odlecieć! ;)

Halloween 2012

67 komentarzy:

  1. Ej, one są cudne! :D Wyglądają jak namalowane. Podeślesz jedną? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak cudnie wyglądają, że aż szkoda byłoby je zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na hallowen party chyba już za późno, ale na inną okazję mogą być równie dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ojojooo
    ale przepieknie wygladają
    tylko ich oczka mówią "nie jedz mnie jeszcze"
    genialny pomysł :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrzuć jakiś bardziej dietetyczny przepis !;) bez kg cukru..! Bo świetne masz te przepisy a na diecie jestem ;( jakieś bułeczki, mufiny.. Ale zdrowsze !;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Już jakiś czas temu widziałam te sówki i chciałam je zrobić. I chyba się zmówiłyśmy, bo dzisiaj będę piec ;D
    Twoje są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne. Popraw mi humor jedną...

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie wyglądają! chętnie bym się skusiła na jedną:D

    OdpowiedzUsuń
  9. jej, mistrzowskie babeczki ! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo rany, świetne są! w życiu bym nie pomyslała, że można coś takiego zorbić samemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko! są prześwietne! <333

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne te sówki! Wyglądają uroczo! I jeszcze ta leśna sceneria :)
    Zobaczyłam je na miniaturce zdjęcia na Mikserze i nie mogłam się oprzeć przed zajrzeniem tutaj! Na pewno wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają bardzo fajnie! Widziałam je już, ale z przyjemnością zobaczyłam jeszcze raz :>

    OdpowiedzUsuń
  14. też je tam widziałam ;D
    Są cudne, aż żal je jeść..! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. halloweenowe sowie babeczki wyszły ci świetnie ,dzięki za super przepis ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. cuuudne *.* szkoda zjeść, ale z drugiej strony na pewno przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ekstra! Super przekąska dla dzieci i nie tylko ;p bo sama bym zjadła baaaardzo chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaaach, jakie cuda *_* tak będą wyglądać moje następne muffiny! i genialne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie użyłam domowego z Piątnicy- też moje ulubione :D idealnie kremowe, normalne twarogi muszę "rozmiękczać" jogurtem, a te są super- codziennie jem je albo na kolację albo do szkoły ;)

      Usuń
  19. Mega! Poslij jedną!
    Taak Alf też się dobrze bawił :D Od 20 do 16 xD lol xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale słodziuchne!! Moje dzieci oszalałyby na ich punkcie. Oreo uwielbiamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł na babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bajka w kuchni :) dziecięce klimaty, rozweselenie... tego mi teraz brakuje, wiesz?...

    OdpowiedzUsuń
  23. takie proste, a taki genialny efekt! do tego fajne zdjecia! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja taką zjadłem są peszne ;]

    OdpowiedzUsuń
  25. ale boskie sówki i zdjecia:) cuda

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne Ci wyszły. Wyglądają tak słodko jak pewnie i smakują. Na prawdę urocze. Te ich oczy tak na mnie hipnotycznie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądają przeuroczo, na pewno są pyszniutkie <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana, mam do Ciebie pytanie. Wiesz moze czy istnieje mozliwosc "powrotu okresu" po okolo 5/6 latach 'zastoju miesiaczki' ? Znasz moze jakies przypadki dziewczyn, ktore odzyskaly okres po tak dlugim czasie? Co prawda moje aktualne bmi ( ok 13,5 ) nie pozwoli organizmowi się zregenerować, ale jesli moze jakims cudem przybiore (?) to jest w ogole taka szansa? Spytam wprost - jest sens starac sie..? Ech, wiem, ze to dosc przygnebiajace, ale mysle, ze jestes odpowiednia osoba, ktora moge o tym tutaj napisac.
    Pozdrawiam Cie..
    Dziekuje za to, ze jestes i tworzysz tego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że do mnie piszesz i zwracasz się z tak osobistą sprawą.
      Wiesz, sama nie wiem, czy aby na pewno jestem odpowiednią osobą do takich odpowiedzi... Sama zawsze miałam 'nieregularne', a ED mi tego nie ułatwiło a wręcz przeciwnie (jak wiadomo). Po przytyciu nawet do wagi 50 kg okresu nie odzyskałam. Obecnie ważę mniej i oczywiście nadal go nie ma. Aktualnie mijają 3 lata, od kiedy jest zastój, choć mam wrażenie w ogóle się tym nie przejmować...

      Jeśli chodzi jednak o Ciebie, jest to zupełnie inna sprawa - są to bowiem kwestie indywidualne. Poza przytyciem, które w Twoim wypadku jest oczywiście konieczne do odzyskania zdrowia (w tym okresu) powinnaś skontaktować się z ginekologiem, który omówi to od strony hormonalnej.
      No i oczywiście, jest sens starać się!
      Trzymam za Ciebie kciuki, bardzo mocno!

      Pozdrawiam i ogromnie się cieszę, że lubisz mego bloga :)

      ;**

      Usuń
    2. Idź do ginekologa,dziewczyno

      Usuń
  29. o której wstajesz?
    zauwazylas ze duzo chorych na A. wstaje wczesnie rano?
    jak myslisz, dlaczego tak jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie. Wiele moich znajomych z ED (także ja) wstaje bardzo wcześnie rano przeważnie dlatego, że nie je nic popołudniu/wieczorem i nie ma siły 'pózna pora byc aktywnym'.. czy ktos uwaza inaczej?

      Usuń
    2. haha - dokładnie! właśnie się śmiałam i chciałam odpisać, że to tak z głodu ;))) :D

      Usuń
    3. trochę nie rozumiem. jak to z głodu, skoro jem normalnie, nie głodzę się? fakt, ostatni posiłek o 18..(ale spie juz o 20 wiec 2 godziny przed snem ) myslicie ze todla tego?

      Usuń
    4. a masz konkretnie anoreksje czy bulimie? bo to spora różnica. W tej kwestii.
      I wiadomo, ze nie wszyscy tak mają. Spora większość.

      Usuń
    5. anoreksje..

      Usuń
    6. ja wstaję wcześnie, bo mam wrażenie, że im mniej śpię, tym więcej kalorii spalam, więc czasami zdarza mi się spać przez cały tydzień po 4-5 godzin dziennie, mimo że studiuję dwa kierunki na dwóch różnych uczelniach i powinnam ładować baterie przez sen...
      lula

      Usuń
    7. a ja śpię różnie - tyle, ile potrzebuje mój organizm, nie patrzę na ilość godzin. o.O Jak się obudzę - tak się obudzę. Bywa, że śpię do 7, bywa, że do 11 wtedy jem śniadanie np. 12. :D Hehe ;)

      Usuń
  30. te sówki są genialne!:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. jesz tylko 5 posiłków czy pomiędzy nimi także coś 'skubniesz'?:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Rany boskie jestem kioskiem! Brak mi słów! Są przeurocze! Mogę je zrobić na 7 urodziny mojego m. ? oczywiście na blogu wspomnę ze ten boski przepis mam od Ciebie :D

    Jejuuuuu kocham Cie za te sówki :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej, Otagowałem Cię, może do nas dołączysz?;) http://myearlybreakfast.blogspot.com/2012/11/138-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wsystko co zawiera w sobie Oreo jest genialne, sówki też :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Moje ulubione ciacha to Oreo! Napisałem do wuja z Ameryki ,żeby mi przysłał jakieś inne smaki ,bo mają ich tam mnóstwo ^^ Mam nadzieję ,że się doczekam :P

    Sówki wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
  37. śliczne sówki ;)

    zapraszam do mnie ;)
    obniżka 30 % na całą biżuterię ! ;)
    czekoladowoooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Mówiłam:D Chętnie, chętnie! Objadłabym się chałwy i nutelli w towarzystwie, które zrozumie tą miłość ;DD

    OdpowiedzUsuń
  39. Zostałaś nominowana :)
    http://littlebrainchild.blogspot.com/2012/11/612-tag-second-edition.html

    OdpowiedzUsuń
  40. dawno takich cudnych ciasteczek nie widziałam, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  41. Może to głupio zabrzmi, ale czytałam twój stary wpis... Też choruję na a.. Mam dopiero 14 lat, choroba trwa 2 lata z hakiem. Wierzę, że dasz radę, a ja się choć staram, zaliczyłam już 2 pobyty w szpitalu w Poznaniu.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ślicznie wyglądają te sówki, naprawdę urocze. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja byłam jakiś czas temu w rynku, a teraz w Renomie;) W rynku też można było wziąć ciasto razowe, ale w Renomie zdecydowanie większy wybór!;)
    Ja przyznam, że mnie ten naleśnik z chałwą kusił strasznie, ale nie byłam na tyle odważna żeby go wziąć, bo te naleśniki są OGROMNE! ;D gdyby nie tata, nie zjadłabym chyba nawet połowy.

    a jeśli chodzi o polewę - miałam zamówić bez, ale przy zamawianiu zupełnie wyleciało mi to z głowy, później chciałam dopowiedzieć, ale stwierdziłam, że muszę nadrobić to co znów schudłam... a i tak ją próbowałam ściągać.

    ja też koniecznie muszę się tam wybrać znowu! tylko nie wiem jakiego tym razem wybiorę naleśnika! za duży wybór;p

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetne tło, też robiłem je na Halloween! :)
    Fajny blog dodaję do obserwowanych! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. W przepisie jest 80gr śmietanki to znaczy ze śmietanki ma być 80 gram ? :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...