wtorek, 2 października 2012

Przepraszam...

...za tak długą nieobecność i trzymanie Was w słodkiej niepewności. 
Człowiek poruszający się w linii dom-szkoła-praca-praktyki, przed komputerem sprawdza jedynie pogodę na następny dzień. 
By czasem rano nie wylecieć w trampkach i dżinsowej katance przy 14 stopniach i ulewie. :)

W weekendy zaś:
      * przekopuje (z marnym skutkiem) wszystkie galerie i galanterie w  poszukiwaniu butów na wesele mojego brata (czy tylko ja nie potrafię wybrać NIC z tysiąca egzemplarzy?)
      * zamiast butów taszczę całą reklamówkę słodkości i degustuję kolejne łyżeczki pasty chałwowej Tahini (w celu wyboru smaku!), od fajnego pana ze stoiska chałwowego,

  

      *siedzę w kinie na nudnym filmie do 21,
      *...a potem wyrabiam drożdżowe ciasto w środku nocy. 
   Na co? Sprawdźcie kolejną notkę! Obiecuję - skrócę chwile oczekiwań. :)


Teraz meritum wpisu - rozwiązanie zagadki. :)
Kto stawiał na masę/krem krówkowy/kajmakowy/karmelowy/kajmak/dulche de leche czy jak zwał tak zwał? :)
NIE JEST to jednak żaden z tych:




Tylko taki o:


Czy Wy też ją gdzieś widzieliście/jedliście? :) (pozdrawiam Płock :D)




40 komentarzy:

  1. mmmmm obłędny ten krem:) takiego jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję Roxi, że wszystko ok u Ciebie w fizyczności i psychice ;) Pamiętaj, wychodząc z problemu anoreksji, nie zajadał się tylko słodkościami. Musisz troszke witaminek, dobrego białka, węgli i tłuszczów dostarczyć, byś miała piękne włosy, skórę, mięśnie rosły a ciało było piękne :)
    Wież mi wiem co mówie, jako kosmetolog, promotor zdrowia i osoba co 7 lat walczyła i była u skraju ..... pożegnania przez własną głupotę ;)
    3maj się

    OdpowiedzUsuń
  3. też nie widziałam takiego kremu ale wygląda super:)
    a Nutella&go! jest megaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, ze wróciłaś :) Uwielbiam Cię czytać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakupy godne pozazdroszczenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ile słodkości <3 chcę to płockowe cudo! :D
    oo też u Ciebie cinnamonki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam, a szkoda, bo chcę taki :D I te rollsy z piekarnika też chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę tego kremiku ,musi być cudowny ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Same pyszności pokazujesz, na ten kajmak mam ogromną ochotę, o paście chałwowej to już nie wspomnę... :) Zazdroszczę tego stoiska chałwowego, na pewno jest w czym wybierać!

    OdpowiedzUsuń
  10. O MAMO mam tak samo. zaczely sie zajecia i jst taki zapiernicz ze nie wyrabiam ;o a to dopiero poczatek...
    Ja szukam torebki i butów jesiennych. Zastanie mnie zima zanim znajdę coś dla siebie ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. ojejku jakie slodkości...najbardziej ta nutella mi sie podoba

    a trudności z zakupami zwlaszcza ubraniowymi to chyba kazda kobieta ma...zycze powodzenia i wytrwalosci w poszukiwaniach

    OdpowiedzUsuń
  12. oj nie... nie widziałam ;P
    znam ten brak czasu :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę już co czeka w blaszce na opublikowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. najbardzie podobają mi się te wszystkie kolory! :P świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  15. co do putów mam ten sam problem, niby duży wybór, ale ja mam delikatne stopy tu mnie ciśnie tu uwiera, juz nie chodzi o cene, ale nie ten kolor nie ten ksztalt, czasem mysle juz ze szkoda ze trampki na sluby nie pasują ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. krem krówkowy do kanapek!?!?! dżisus, chcee! ciekawe czy gdzieś w Lubinie to sprzedają, bo w mojej zapyzialej Ścinawce na pewno nie -.-

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja cie jakos nie rozpoznałam w tłumie przechodniów...

    nie jest żle..nie moze tak być ...jest dobrze i faktycznie kazdy dekagram nawet sprawia ze wygladamy ładniej..bo dodatkowe cyferki na wadze sprawiaja w koncu ze piekniejemy...
    nie chce juz wracac do tego co bylo kiedys...chce w koncu wygladac jak 23 lata i tak sie tez czuc

    rowniez sciskam

    OdpowiedzUsuń
  18. nie uciekaj już więcej na taki długi czas!:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rocksanko, napisałam do Ciebie maila i mam nadzeje, że mi odpiszesz. potrzebuję Twojej pomocy :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie tylko Ty, ja też tak mam :) Jak tylko potrzebuję czegoś konkretnego (spodnie, kurtka, buty) to za żadne skarby nie mogę nic znaleźć, nic mi się nie podoba, nic nie pasuje. Ale kiedy wejdę do sklepu ot tak sobie, tylko żeby zobaczyć, co tam mają, widzę przynajmniej z 50 rzeczy, które by mi pasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz widzę, ale zjadłabym:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie widziałam nigdzie tego smakołyku ;p.

    Też tak mam, że jak czegoś potrzebuję, to nigdzie nie mogę teg znaleźć :x.

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny ten twoj blog, piszesz w nieco przeslodzony, aczkolwiek ujmujący sposob, takze na plus:) mam pytanie, jakie jest twoje zdanie na temat jedzenia padliny? czy uwazasz, ze to odrazajace?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio zobaczyłam go w sklepie, przypatrzyłam się słoiczkowi i tak sobie pomyślałam: "A może to będzie rozwiązanie zagadki Rocksanki?" Heh, to zabawne;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może Ty mieszkasz na moim osiedlu? :>> hehe :DD

      Usuń
  25. Hej, wyróżniłam Cię a swoim blogu :)
    http://relishmeals.blogspot.de/2012/10/85-saturday-chlebek-bananowy.html
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale pyszności pasta, nutella i w dodatku masa krówkowa. Coś co mogłabym jeść cały czas i by mi się nie znudziło.:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Roksanko, moze Ty mi pomozesz;)
    mam ED, wagą doszłam do 41kg przy 168cm; jadłam po 2tys-2500kcal. Teraz waze juz 45kg i chciałabym stanąć na wadze. Czy myślisz, że jeśli będę jadła 1800-2000kcal to waga stanie? Czy wciąż będzie rosnąć z racji, że mam za niskie bmi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przy 1800 kcal powinnaś trzymać wagę - oczywiście, o ile nie będą to 'puste' a wartościowe kalorie (także częste dobijanie bilansu batonikami, ciastkami czy tłustymi rzeczami raczej odpada - gdyż takie kalorie się odłożą). Polecam więc oczywiście pełnowartościowe i zdrowe produkty + ruch, który jest podstawą do trzymania wagi. Niestety, jego brak również skutkuje odkładaniem się kg (coś o tym wiem). Wystarczy umiarkowany, acz regularny - jak codzienny spacer czy wypad na basen/rower. Poza tym, sprawi, że będziesz się ogólnie czuć lepiej psycho-fizycznie. :)

      Usuń
  28. pani psychiatra twierdzi, że osoba w moim wieku (19lat) przy taim wysiłku psychicznym jakim est nauka powinna zjadac 2 tys kcal, ale sama juz nie wiem..

    Oczywiście będą to raczej rzeczy pełnowartosciowe, jednak czasem, jak każdy, będę chciała zjeść coś słodkiego, albo posmarować chleb nutellą. To chyba nie sprawi, że przytyje, prawda?

    przepraszam, ze tak wypytuje, jednak mam tyle obaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, od czasu do czasu można sobie pozwolić na takie pyszności - z tłustą pizzą i innymi kalorycznymi (i cudownymi) smakołykami na czele. :)
      wszystko jednak w granicach normy i zdrowego rozsądku. :) nie można sobie wszak wszystkiego odmawiać, ja np. nie wyobrażam sobie dnia bez kawałka jakiegoś ciacha, dlatego też waga ciągle rośnie, hehe... ^^

      nie ma co jednak całkowicie rezygnować ze słodyczy - najważniejszy jest po prostu umiar. :)

      oczywiście rozumiem Twoje obawy, sama takie z początku żywiłam, jednak z czasem jest coraz łatwiej...mam nadzieję, że i Ty to odczujesz. :)
      Pozdrawiam ;*

      Usuń
  29. Ciekawy kremik ! Doprawdy i ciasto w piecu?
    Spoko. Rozumiemy brak czasu. Odrobisz w polu tą małą ilość postówxD

    OdpowiedzUsuń
  30. mmmmmmmmm ta nutella stoi w szafce i czeka na mój powrót! musi być prze prze prze mega *_*

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdzie takiego kremu nie widziałam, a szkoda :(
    Czy zmieniałaś coś w ustawieniach bloga, bo przestał mi się wyświetlać w czytniku? :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...